Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 5 września 2026 04:20
Reklama
Reklama
Reklama

Zablokujemy Warszawę! Dziś rolnicy będą protestować w stolicy

Niezadowolenie z polityki rolnej Unii Europejskiej wśród rolników rośnie. W minionym tygodniu po raz kolejny rolnicy wyjechali na ulice, aby zamanifestować swoje niezadowolenie i podkreślić tragiczną sytuację, z którą się borykają. Protestują też na granicy polsko-ukraińskiej w Dorohusku. Dziś, we wtorek, 27 lutego ruszyli na Warszawę. Dołączyli do nich myśliwi i transportowcy.
Zablokujemy Warszawę! Dziś rolnicy będą protestować w stolicy
– My nie możemy się już cofnąć, bo nie mamy się już gdzie cofać. Dla nas najważniejszą rzeczą jest spełnienie naszych postulatów. W zasadzie dwóch głównych. Zatrzymanie importu zbóż oraz wycofanie postanowień Zielonego Ładu. To już trwa zdecydowanie za długo – mówi rolnik Mateusz Kopiś

Autor: Justyna Lesiuk-Klujewska

We wtorek, 20 lutego w naszym regionie znowu na drogach pojawiły się kolumny oflagowanych ciągników. Już z samego rana można było zobaczyć sznur traktorów jadących z Łomaz do Wisznic. Tam o godzinie 10 rozpoczął się jeden z największych protestów rolników, jakie miały miejsce tego dnia w naszym regionie.

Mamy dość
 

Do Wisznic przyjechało ok. 250 ciągników. Rolnicy przez 2,5 godziny blokowali wszystkie wjazdy do miejscowości. 

My nie możemy się już cofnąć, bo nie mamy się już gdzie cofać. Dla nas najważniejszą rzeczą jest spełnienie naszych postulatów. W zasadzie dwóch głównych. Zatrzymanie importu zbóż oraz wycofanie postanowień Zielonego Ładu. To już trwa zdecydowanie za długo – mówi rolnik Mateusz Kopiś. – Nie wiem, ile czasu potrzeba politykom na podjęcie konkretnych decyzji, ale ten czas minął. Jeśli chodzi o import, to napływ towarów złej jakości truje nas i szkodzi Polakom. W ostatnich dniach nasi koledzy z granicy pokazali, o jaki biznes i o jaką skalę tu chodzi. Nie jest to żadna pomoc Ukrainie, tylko biznes agroholdingu z korporacjami – twierdzi i dodaje, że jedynym ratunkiem jest całkowite zamknięcie granicy.

– Kolejny problem to Zielony Ład. Jest ot ograniczenie produkcji rolnej celem poprawy klimatu. Ale jak to działa? Według mojej wiedzy każda roślina pochłania dwutlenek węgla, ratując tym samym nasz świat. Czyli jednym z głównych założeń Zielonego Ładu jest zmniejszenie produkcji, np. kukurydzy. Kukurydzy, która pochłania 40 ton dwutlenku węgla rocznie. Wiecie, ile mamy zapłacić za produkcję CO2? Na początek ok. 200 zł za 1 tonę. Są wyliczenia, że gospodarstwo rolne produkuje rocznie 6 t CO2, a więc podatek od produkcji CO2 będzie nas kosztował rocznie min. 1200 zł za 1 dom. A co jeśli nie będziemy siać? – pyta rolnik. – To wszystko jest jednym wielkim biznesem opartym na handlu pakietami klimatycznymi, które uderzają w nas wszystkich. To polski rolnik chroni środowisko, a nie eurokraci. Fit for 55 to kpina. My polscy rolnicy produkujemy najlepszą żywność na świecie, a oni chą nam to zabrać – denerwuje się rolnik. Zaznacza, że rolnicy chcą godnie żyć i pracować na ziemi swoich dziadków. – Czy ziemia ma teraz leżeć odłogiem? Ile czasu i ile pieniędzy trzeba będzie potem wydać na przywrócenie kultury tej gleby? – pyta.

Protestujący w Wisznicach rolnicy wręczyli obecnemu na wiecu wójtowi Piotrowi Draganowi petycję ze swoimi postulatami. "Sytuacja w jakiej się znaleźliśmy związana z niekontrolowanym importem ukraińskich produktów rolno-spożywczych oraz wdrożeniem postanowień zielonego ładu spowodowała że jesteśmy bliscy bankructwa. Na chwilę obecną nie widzimy szansy na poprawę płynności finansowej naszych gospodarstw. Większość naszej gminy stanowi teren użytkowany rolniczo, dlatego mamy wiedzę wynikającą z lat ciężkiej pracy i doświadczenie. Chcemy przedstawić w punktach plan w jaki sposób można naprawić sektor rolny"- czytamy w petycji. Włodarz zobowiązał się, że przekaże dokument wojewodzie lubelskiemu i premierowi.

Na koniec rolnicy wymierzyli karę kukiełkom, premierowi Donaldowi Tuskowi oraz szefowej KE, Ursuli von der Leyen.

Rolnicy ruszyli na Warszawę
 

Jak mówią rolnicy, miarka się przebrała. Trwają protesty na granicy w Dorohusku. 

– Mamy harmonogram. Mobilizujemy się tak, aby każdego dnia ktoś od nas był na granicy. Widać duże zaangażowanie wśród naszych rolników, ale warto podkreslić, że na granicę przyjeżdżają rolnicy z całej Polski – mówi organizator protestu w Wisznicach, Marcin Bańkowski.

We wtorek 27 lutego protestujący ruszyli do Warszawy. Początek marszu zaplanowano na godzinę 11:00 przy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. 

– Rolnicy z naszego regiony również wybrali się do stolicy. Autokary wyjechały z samego rana` m.in. z Tucznej, Łomaz i innych okolicznych miejscowości – zaznacza Marcin Bańkowski.

Sławomir Izdebski, szef związku OPZZ Rolników zapowiada: 

Zrobimy jak w czasach Andrzeja Leppera, czyli przygotujemy tekst porozumienia. Przykładowo, że z dniem 1 marca rząd wycofuje się z unijnego Zielonego Ładu oraz że w konkretnej dacie zostaną wprowadzone kontyngenty na ukraińskie produkty żywnościowe, aby chronić nasz rynek – powiedział dla Wirtualnej Polski. I dodał, że rolnicy nie wjadą do centrum stolicy traktorami, ale i tak sparaliżują ruch. To będzie marsz spod Pałacu Kultury i Nauki pod Sejm i Kancelarię Premiera.

– Protest w Warszawie będzie dużym zrywem ludzi z całej Polski. Ostrzegam polityków. Mylicie się, zakładając, że rolnicy pokrzyczą pół roku i złe emocje przeminą. Złość na to, że politycy nie reagują, jest coraz większa. W gospodarstwach będzie coraz gorzej finansowo – dodał Wiesław Gryn z Oszukanej Wsi.

Rosyjskie czołgi na polskiej granicy
 

Jednocześnie radni ukraińskiego Łucka wystosowali list do swoich polskich miast partnerskich: Białegostoku, Rzeszowa, Zamościa, Lublina, Olsztyna, Torunia i Chełma. Samorządowcy dziękują za okazaną pomoc i przyjmowanie uchodźców, ale teraz apelują o zaangażowanie się w uspokojenie nastrojów i zakończenie protestów. „Rosja jest naszym wspólnym wrogiem. Ukraińcy i Polacy są po jednej stronie barykady. A jeśli dzisiaj Ukraina nie będzie w stanie się obronić, to jutro Polacy będą musieli zatrzymać na swojej granicy nie ukraińskie ciężarówki, ale rosyjskie czołgi” – czytamy w liście. Radni podkreślają, że na Ukrainie nie istnieje transport lotniczy, a morski jest mocno ograniczony. Tylko lądem można przewieźć towary na zachód.

Rozmowy w Brukseli
 

– Musimy zrozumieć protesty rolników i o to będę zabiegał na posiedzeniu unijnej rady ministrów w Brukseli – stwierdził minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski podczas konferencji prasowej, która odbyła się 25 lutego. Rozmowy prowadzone były 26 lutego. Szef resortu rolnictwa zwrócił uwagę, że protesty rolników mają miejsce w całej Unii Europejskiej. 

– Rolnicy nie chcą, aby ich pouczać, co i kiedy mają robić. Uważają, że zapisy Zielonego Ładu nie mają akceptacji wśród rolników, a wręcz naruszają ich godność zawodową. Oni chcą stosować rolniczy ład, a nie ład urzędników z Brukseli – powiedział minister Czesław Siekierski.

Według niego Komisja Europejska, która odpowiada za niekontrolowany napływ produktów rolnych z Ukrainy i za zapisy Zielonego Ładu, musi dokonać ich przeglądu, przebudować je i udzielić wsparcia rolnikom. 

– Będę w sposób zdecydowany żądał ograniczenia Zielonego Ładu i przesunięcia na przyszłość kwestii ugorowania, które musi być obecnie zatrzymane – podkreślił minister. – Potrzebne jest także nowe podejście do współpracy z Ukrainą, muszą być założone hamulce bezpieczeństwa przy tak szerokiej liberalizacji handlu z tym krajem – dodał.

Szef resortu rolnictwa liczy także, że rozmowy Ursuli von der Leyen w Warszawie i w Kijowie pozwolą jej lepiej zrozumieć z jakimi problemami borykają się rolnicy. Minister przypomniał, że cały czas prowadzi rozmowy z ministrami ds. rolnictwa innych krajów. Ostatnio odbyły się rozmowy ministrami ds. rolnictwa Ukrainy, Francji i Belgii, a 1 marca przyjeżdża do Warszawy minister ds. rolnictwa Niemiec.

Minister Czesław Siekierski zapowiedział też rozmowy z rolnikami w ministerstwie. Rozmowy mają się odbyć w czwartek, 29 lutego. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Justyna Treść komentarza: W Kościeniewiczach jest młody bocian, ciągle w tym samym miejscu. Nie odleciał z innymi. Codziennnie mijam go, kiedy wiozę syna do przedszkola Data dodania komentarza: 4.09.2026, 12:35 Źródło komentarza: Bocian Wojtek znów zostaje w Polsce. To już jego szósta zima Autor komentarza: LoL Treść komentarza: Tam pożar raz w miesiącu jest. Coś nie tak jest z tą produkcją. Ile razy do roboty jadę w nocy to pełno straży. Mi to śmierdzi na wyłudzenie odszkodowania bo może firma padała. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 12:05 Źródło komentarza: Ogromny pożar w Radzyniu Podlaskim. W ogniu stanęła hala produkcyjna [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Sebastian M. Treść komentarza: No Szanowny Panie Chorąży, słowa uznania za postawę, pełnienie "służby po służbie" oraz przede wszystkim za szczęśliwy finał porodu Chłopczyka. Mam nadzieję, że zarówno przełożeni, jak i bialskie społeczeństwo będą pamiętać o Pana zaangażowaniu i profesjonalizmie. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 09:45 Źródło komentarza: Pogranicznik pomógł małemu Aleksandrowi przyjść na świat Autor komentarza: Antoni z Rakowisk Treść komentarza: Mówi się, że dobry sąsiad to skarb, a przedsiębiorca z sercem to rzadkość. U nas w miejscowości Rakowiska mamy to szczęście, że te dwie cechy łączy jedna osoba – Mateusz Treska. Chciałem publicznie podziękować za jego nieocenioną pomoc, którą niesie mieszkańcom na każdym kroku. Choć na co dzień prowadzi firmę budowlaną i ma mnóstwo obowiązków, zawsze znajdzie czas, by wesprzeć innych. To wzór profesjonalizmu, skromności i ludzkiej życzliwości. Dziękujemy za Twoją obecność, pomocną dłoń i za to, że dzięki takim ludziom nasza okolica staje się lepszym miejscem do życia. Nie trzeba przejmować się nadgorliwym sąsiadem który widocznie jest zazdrosny rozwijającej się firmę. Jesteśmy z Tobą mieszkańcy Rakowisk Data dodania komentarza: 3.09.2026, 19:24 Źródło komentarza: Gmina Biała Podlaska. Drogowy konflikt wciąż bez porozumienia Autor komentarza: Lot nad kukułczym... Treść komentarza: AVIA jest niesamowita ! Trzema porażkami z rządu uśpiła Wieczystą, i dzisiaj posłała JĄ do... Wieczności ? Data dodania komentarza: 3.09.2026, 16:52 Źródło komentarza: II runda Pucharu Polski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama