Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 03:10
Reklama
Reklama

To był wspaniały czas integracji polskiej i litewskiej młodzieży

Dobiegła końca międzynarodowa wymiana młodzieży z Polski i Litwy, realizowana w ramach projektu „Poznaj – zachowaj – podaj dalej”, sfinansowanego ze pieniędzy Polsko-Litewskiego Funduszu Wymiany Młodzieży z dotacji MEN. W wymianie, która trwała od 12 do 18 maja w Europejskim Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Roskoszy wzięło łącznie udział 20 młodych ludzi i 4 opiekunów.
To był wspaniały czas integracji polskiej i litewskiej młodzieży
Dobiegła końca międzynarodowa wymiana młodzieży z Polski i Litwy, realizowana w ramach projektu „Poznaj – zachowaj – podaj dalej”

Autor: Europejskie Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Roskoszy

Maja Hince, specjalista ds. programów ECKiW OHP, głównym celem projektu jest poznawanie przez uczestników i popularyzacja niematerialnego dziedzictwa kulturowego oraz miejsc w Polsce i na Litwie, wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO oraz poznawanie kultury i historii kraju sąsiedzkiego. 

– Projekt ma na celu także pobudzanie do aktywności na rzecz społeczności lokalnej, poznawanie oraz stosowanie przez uczestników ciekawych metod i narzędzi pozaformalnego przekazywania wiedzy o dziedzictwie obu krajów swoim lokalnym społecznościom, budowanie przyjaźni polsko-litewskiej, pogłębianie wzajemnego zrozumienia między młodzieżą z Polski i Litwy – wyjaśnia Maja Hince.  

Szereg ciekawych warsztatów

Międzynarodowe spotkanie w Roskoszy poprzedzone było miesięcznymi przygotowaniami w grupach narodowych. Po przybyciu na miejsce wymiany, młodzież rozpoczęła wspólny pobyt od zapoznania się z terenem realizacji działań w obszarze Zespołu Dworsko-Parkowego w Roskoszy. Po zwiedzeniu miejsca pobytu młodzież została uroczyście przywitana, po czym odbyło się spotkanie organizacyjne i zapoznawcze, a także liczne gry i zabawy ewaluacyjne, integracyjne i budujące współpracę w grupie.

– W kolejnych dniach uczestnicy zgłębiali główny temat projektu – niematerialne dziedzictwo kulturowe Polski i Litwy, przeprowadzając zajęcia wprowadzające, czym jest dziedzictwo kulturowe materialne i niematerialne, własne, regionalne, krajowe i światowe, czy warto i w jaki sposób można je chronić. Uczestnicy przytoczyli najciekawsze przykłady z krajowych list niematerialnego dziedzictwa kulturowego, opowiedzieli o obiektach w Polsce i na Litwie widniejących na liście światowego dziedzictwa UNESCO oraz o polskich i litewskich elementach niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości. Młodzież przeprowadziła także dla swoich rówieśników szereg ciekawych warsztatów opartych na wybranych elementach z krajowej listy dziedzictwa niematerialnego – opowiada Maja Hince. 
 

Flagowe danie kuchni karaimskiej

Młodzi ludzie z grupy polskiej przeprowadzili następujące zajęcia: nauka tekstu w języku esperanto, ozdabianie bawełnianych toreb przysłowiami w tym języku, przygotowanie i przedstawianie wierszyków jako „przywołówek dyngusowych”, wykonywanie czako – ozdobnej górniczej czapki, elementu stroju na Barbórkę, ozdabianie papierowych talerzyków motywami wzorowanymi na wzorach opolskich, nauka elementów krakowiaka. Natomiast grupa z Litwy przygotowała warsztaty wykonywania świec z naturalnego wosku, śpiewu polifonicznego Sutartinės, wykonywania ozdób ze słomy, rysowania krzyży wileńskich oraz przyrządzania flagowego dania kuchni karaimskiej: kybynów.

Czwartego dnia wymiany uczestnicy wybrali się na wyprawę śladami materialnego i niematerialnego dziedzictwa  Podlasia, udając się do Muzeum Przyrodniczo-Leśnego w Białowieży, Parku Miniatur zabytków Podlasia w Hajnówce, Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej w Wasilkowie i do Białegostoku – rodzinnego miasta Ludwika Lejzera Zamenhofa, twórcy języka esperanto.

Uczestnicy brali ponadto udział w grach i zabawach na świeżym powietrzu, rozgrywkach grupowych, ognisku integracyjnym, podchodach, przeprowadzili także wspólny dla obu krajów wieczorek narodowy, który odbył się wokół tematu dziedzictwa kulturowego Polski i Litwy.

Gra terenowa "Depozytariusze"

Ostatnie dni wspólnego pobytu minęły na przygotowaniu i przeprowadzeniu gry terenowej „Depozytariusze” dla dzieci i młodzieży z lokalnej społeczności, której celem było zaznajomienie i zachęcenie przybyłych gości do zapoznania się i dalszego rozpowszechniania wybranych elementów dziedzictwa kulturowego obu krajów.

Po zakończonej grze nastąpiła ewaluacja wspólnie zorganizowanego wydarzenia oraz zaplanowanie ostatniej jego fazy projektu.

W najbliższym czasie uczestnicy przygotują publikację projektową, zawierającą m.in. scenariusz gry terenowej „Depozytariusze”, opracowany zostanie i nagrany także reportaż filmowy z realizacji międzynarodowej wymiany młodzieży i finałowego spotkania projektowego.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama