Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 09:44
Reklama
Reklama
Reklama

Myślał, że gra na giełdzie. Stracił grube tysiące

Mężczyzna przez kilka miesięcy inwestował na giełdzie. A przynajmniej tak mu się wydawało. Gdy pod koniec stycznia zorientował się, że został oszukany, na odzyskanie pieniędzy było już za późno. Sprawą zajmuje się parczewska policja.
Myślał, że gra na giełdzie. Stracił grube tysiące
66-latek sukcesywnie dokonywał kolejnych wpłat. Gdy postanowił wypłacić zgromadzony kapitał, okazało się, że nie jest to możliwe

Źródło: Freepik

We wtorek na parczewską komendę zgłosił się 66-letni mieszkaniec gminy Siemień. Z jego relacji wynikało, że w październiku ubiegłego roku chciał zainwestować na giełdzie. Skusiła go reklama na jednym z portali internetowych. Jej autor obiecywał czysty zysk, pewny zarobek i… bezpieczeństwo.

Mężczyzna zarejestrował się na stronie internetowej – jak myślał – giełdy. W formularzu podał swoje wszystkie wrażliwe dane, w tym numer rachunku bankowego. Dołączył też zdjęcie dowodu osobistego. Jeszcze tego samego dnia skontaktowała się z nim osoba podająca się za pracownika owego portalu dla inwestorów. Świeżo upieczony spekulant giełdowy miał uiścić opłatę startową w wysokości 900 zł. Po pierwszym przelewie skontaktowała się z nim kobieta. Twierdziła, że jest jego osobistą brokerką, która pomoże mu w prowadzeniu gry walutowej. Podczas rozmowy ustalono hasło pierwszego kontaktu.

Pod dwóch tygodniach 66-latek otrzymał propozycję wejścia na wyższy poziom. Miało to się łączyć z większym zyskiem. Dumny ze swojej dobrej passy przystał na propozycję i sukcesywnie dokonywał kolejnych wpłat. Gdy pod koniec stycznia bieżącego roku jego konto walutowe wskazywało wygraną blisko 40 tys. euro, postanowił wypłacić zgromadzony kapitał. Okazało się jednak, że najpierw musiałby pokryć dodatkowe koszty, a jego bank zastrzegł sobie ograniczenia w wykonywaniu przelewów zewnętrznych poza giełdę walutową.

Mężczyzna postanowił skontaktować się z bankiem. Po rozmowie z konsultantem zrozumiał, że padł ofiarą oszustwa. Gdy 4 lutego zgłosił się na Komendę Powiatową w Parczewie, jego straty wynosiły już 70 tys. zł.

CZYTAJ TEŻ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jolanta 07.02.2025 16:24
Miałam podobną propozycje inwestowania kilka miesięcy temu. Lampka mi się zapaliła jak zadzwonił gość że wschodnim akcentem i obiecując złote góry kazał wpłacić 900 zł. Do niedawna jeszcze dzwonił z pytaniem dlaczego nie chce swoich pieniędzy, które zarobilam. Przypomnę, zey nic nie wpłacałam. Oszust dzwonił z bardzo różnych numerów i przedstawiał się Sowa lub Boguszewski. Nie dajcie się nabierać!!!

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama