Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 22:43
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Tak sucho nie było od dekad

Susza hydrologiczna pustoszy rzeki. Historycznie niskie stany wód w regionie

Wschodnia Polska zmaga się z coraz poważniejszym problemem suszy hydrologicznej. Dane z wodowskazów wskazują, że rzeki osiągają wartości bliskie historycznemu minimum, a niektóre z nich – zarówno w regionie, jak i na głównych rzekach kraju – już teraz biją niechlubne rekordy.
Susza hydrologiczna pustoszy rzeki. Historycznie niskie stany wód w regionie
Brak opadów tylko pogłębia suszę – według danych ze stacji w Ciciborze, w ciągu ostatniej doby spadło zaledwie 0,5 mm deszczu

Źródło: Freepik; zdjęcie podglądowe

Rzeka Bug we Włodawie osiągnęła poziom 73 cm, co oznacza, że dzieli ją zaledwie 11 cm od absolutnego minimum notowanego w sierpniu 1963 roku (62 cm). W Dorohusku poziom spadł do 43 cm, a więc poniżej poziomu uznawanego za bezpieczny dla żeglugi. W Krzyczewie Bug utrzymuje się na poziomie 114 cm, blisko minimum z 2015 roku (82 cm). Równie niskie wartości notuje się w Zabużu – 214 cm wobec minimum z 2015 roku wynoszącego 192 cm.

W przypadku rzek lokalnych sytuacja również jest trudna. W Malowej Górze poziom Krzny to 198 cm, podczas gdy historyczne minimum wynosiło tam 96 cm. W Porosiukach to 159 cm, przy rekordowo niskim poziomie 70 cm zanotowanym w sierpniu 1994 roku. Zielawa w Perkowicach spadła do 57 cm – zaledwie 30 cm powyżej minimum z września ubiegłego roku.

Te liczby nie są abstrakcją – oznaczają realne zagrożenie dla ekosystemów rzecznych, ale też dla gospodarki rolnej, leśnej i wodnej.

Aktualny poziom wody na wybranych wodowskazach (stan na 1 lipca 2025) w porównaniu z absolutnym minimum historycznym. Jak widać, w wielu miejscach obecny poziom znajduje się bardzo blisko rekordu, a w przypadku Warszawy (Wisła) i Nielisza (Wieprz) już go przekroczył

Wisła bije rekordy


Wisła – największa rzeka Polski – również doświadcza suszy hydrologicznej na niespotykaną dotąd skalę. W Warszawie, na stacji Bulwary Wiślane, poziom wody spadł 2 lipca do 23 cm, a prognozy IMGW przewidują dalszy spadek – nawet do 19 cm w ciągu najbliższych dni. To wartość niższa niż rekord z września 2024 roku (20 cm), który już wtedy uznawano za najniższy w historii pomiarów prowadzonych od 1951 roku.

W Modlinie Wisła osiągnęła poziom 206 cm, bijąc dotychczasowe minimum z 1933 roku wynoszące 214 cm. W Puławach poziom rzeki spadł do 80 cm – również o wiele poniżej średnich dla tego okresu roku.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał już 68 ostrzeżeń hydrologicznych przed suszą; źródło: IMGW

Niski stan Wisły oznacza nie tylko problemy dla transportu rzecznego i turystyki. Może też wpływać na bezpieczeństwo energetyczne i zaopatrzenie w wodę – zwłaszcza w Warszawie, gdzie ponad 70 procent zapotrzebowania miasta pokrywa Wisła. Choć wodociągi zapewniają, że obecnie nie ma zagrożenia dla dostaw, sytuacja wymaga bieżącego nadzoru i gotowości do uruchomienia rezerwowych źródeł poboru.

Susza potwierdzona oficjalnie


Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał już 68 ostrzeżeń hydrologicznych przed suszą. Ostrzeżeniem objęta została zdecydowana większość zlewni w województwie lubelskim. Takie ostrzeżenie ogłaszane jest, gdy przepływ wody na tzw. stacjach reprezentatywnych utrzymuje się poniżej tzw. SNQ (średniego niskiego przepływu) przez co najmniej 10 dni.

Ten wskaźnik jest jednym z najważniejszych parametrów hydrologicznych, określających, ile wody w rzece uznaje się za stan graniczny dla środowiska i gospodarki wodnej. W sytuacji długotrwałego spadku przepływu poniżej tej wartości, cierpią zarówno rzeki, jak i użytkownicy wód – w tym rolnicy, rybacy, wodociągi i strażacy.

Brak opadów tylko pogłębia kryzys – według danych ze stacji w Ciciborze, w ciągu ostatniej doby spadło zaledwie 0,5 mm deszczu. To kropla w morzu potrzeb. W Studziance, nowym punkcie pomiarowym, nie odnotowano w ostatnim czasie żadnych danych opadowych, co samo w sobie może świadczyć o zupełnym braku deszczu.

Najwyższy poziom zagrożenia pożarowego


Z suszą hydrologiczną nierozerwalnie wiąże się zagrożenie pożarowe. Obecnie na terenie całego województwa lubelskiego obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego w lasach. Takie warunki oznaczają, że wystarczy iskra, by doszło do pożaru – a jego rozprzestrzenianie się może być szybkie i trudne do opanowania ze względu na przesuszone poszycie, ściółkę i silny wiatr.

Obecnie na terenie całego województwa lubelskiego obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego w lasach; źródło: skierniewice.lodz.lasy.gov.pl

Lasy Państwowe apelują o bezwzględne przestrzeganie zakazów wjazdu do lasów, palenia ognisk i pozostawiania niedopałków. Każdy pożar lasu w warunkach suszy to zagrożenie dla ludzi, zwierząt, infrastruktury i zdrowia publicznego.

Rzeki coraz mniej żeglowne


Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Lublinie wydał oficjalne ostrzeżenie związane z żeglugą na rzece Bug. Niski poziom wody powoduje, że niektóre odcinki są całkowicie niedostępne dla większych jednostek – w tym statków turystycznych i promów. Ostrzeżenie dotyczy również łodzi motorowych, kajaków i żaglówek. Na nieuregulowanych rzekach, takich jak Bug, już teraz pojawiają się nieprzewidywalne mielizny, łachy piasku i nagłe spadki głębokości.

Wielu przewoźników wstrzymało kursowanie promów. Tak stało się m.in. na przeprawie między Kazimierzem Dolnym a Janowcem. Choć samorząd zapowiada wznowienie działalności jeszcze w tym tygodniu, RZGW podkreśla, że warunki wciąż są niebezpieczne i wymagają bieżącej oceny.

Będzie tylko gorzej


IMGW ostrzega przed kolejną falą upałów, która już wkrótce dotrze do Polski. Na wschodzie kraju temperatury mogą sięgnąć 34 stopni Celsjusza, co tylko pogłębi i tak już poważny deficyt wody. Brak zimowej pokrywy śnieżnej i znikome opady wiosenne nie pozwoliły na odbudowę zasobów wodnych – zarówno powierzchniowych, jak i gruntowych.

Wysoka temperatura przyspiesza parowanie z gruntu, koryt rzecznych i zbiorników wodnych. Nawet jeśli lokalnie występują przelotne burze, ich gwałtowny charakter sprawia, że woda nie wsiąka w ziemię, tylko spływa powierzchniowo, często powodując dodatkowe szkody.

Obecne dane hydrologiczne, meteorologiczne i klimatyczne wskazują, że Polska – w tym szczególnie jej wschodnia część – stoi przed wyzwaniem strukturalnej zmiany zarządzania wodą. Jeśli nie zostaną podjęte działania retencyjne i edukacyjne, to sytuacje takie jak obecna będą się powtarzać coraz częściej – i coraz boleśniej odbijać się na życiu mieszkańców.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama