Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 05:54
Reklama
Reklama
Reklama

Śmierć w korytarzu życia. Nigdy nie rób tego, co ten kierowca

Jeden z kierowców uznał, że nie będzie stał w korku na drodze ekspresowej. Zawrócił i pognał pod prąd środkiem korytarza życia. Zginął na miejscu w zderzeniu czołowym z innym samochodem.
Śmierć w korytarzu życia. Nigdy nie rób tego, co ten kierowca
Jeżeli nie wiesz, jak się zachować i jak utworzyć korytarz życia, zastosuj zasadę prawej dłoni

Autor: PSP

Była godzina 5.35 w gdy w ostatni czwartek strażacy otrzymali wezwanie do zdarzenia na drodze ekspresowej S52. To był wypadek trzech samochodów osobowych – volkswagena, skody i peugeota.

- W pojazdach podróżowały łącznie cztery osoby. Pogotowie ratunkowe przebadało kierowcę Passata – nie było potrzeby hospitalizacji – opisują sytuację strażacy i dodają, że droga była całkowicie zablokowana.

- Niestety, około godziny 06.03, zaledwie 2 kilometry dalej, doszło do kolejnego tragicznego zdarzenia – czołowego zderzenia Hyundaia z Oplem. W wyniku tego wypadku kierujący Hyundaiem poniósł śmierć na miejscu, a kierowca Opla został przetransportowany do szpitala – dodają ratownicy.

Ale to nie oddaje pełnej tragedii tej sytuacji. 

Rajd korytarzem życia

Okazuje się, że ten drugi wypadek był wynikiem skrajnej nieodpowiedzialności. Aby służby mogły szybko i sprawnie dojechać na miejsce pierwszego zdarzenia z udziałem trzech aut, kierowcy utworzyli tzw. korytarz życia. Oznacza to, że zjechali na bok, a środkowy pas uczynili wolny i przejezdnym.

Jednak kierowca Hyundaia nie chciał czekać w korku na zakończenie akcji ratunkowej. Zawrócił i ruszył pod prąd środkiem korytarza życia. I zderzył się czołowo z Oplem.

Korytarz życia – jak się zachować

To propagowane od kilku lat zachowanie na drodze, które ma ułatwić prace służbom ratunkowym. Gdy straż pożarna albo karetka jedzie do wypadku, inni kierowcy mają spokojnie zjechać na boki, aby przepuścić pojazdy uprzywilejowane. Tak należy robić nie tylko na autostradach i drogach ekspresowych, ale także na miejskich ulicach z kilkoma pasami ruchu.

Niestety nie wszyscy kierowcy jeszcze widzą, jak się prawidłowo zachować i jak zjechać. Strażacy zalecają, aby utrwalić sobie prostą zasadę. To reguł prawej dłoni.

- Polega na tym, że kierowcy z lewego pasa zjeżdżają maksymalnie w lewo, a kierowcy z pozostałych pasów (środkowego i prawego) zjeżdżają maksymalnie w prawo. Wyobraź sobie dłoń skierowaną w górę: kciuk to lewy pas, a pozostałe palce to pozostałe pasy. Ta zasada ułatwia służbom ratunkowym przejazd – tłumaczy PSP.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

drabiniasty 22.07.2025 16:49
"...kierowcy z lewego pasa zjeżdżają maksymalnie w lewo, a kierowcy z pozostałych pasów (środkowego i prawego) zjeżdżają maksymalnie w prawo...." W/g polskiego prawa przy takim korytarzu np. straż pożarna nie przejedzie samochodem ciężarowym, jak i laweta.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama