Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 23 lipca 2026 20:58
Reklama
Reklama
Reklama

Magdalena z Czapskich (1724-1763), księżna Radziwiłłowa, cz. I

O wojewodziance pomorskiej, Magdalenie z Czapskich, mamy niewiele wiadomości, bardzo zresztą rozproszonych, przytaczanych niemal wyłącznie w związku z jej nieudanym małżeństwem z Hieronimem Florianem Radziwiłłem. Choć zachowany akt chrztu Magdaleny pozwala ustalić rok jej urodzenia na 1724, to nadal pozostaje nieznana dokładna data narodzin.
Magdalena z Czapskich (1724-1763), księżna Radziwiłłowa, cz. I

Magdalena była córką wojewody pomorskiego, Piotra Jana Czapskiego (zm. 1737 r.) i jego drugiej żony Konstancji z Gnińskich. Czapscy należeli do elity społecznej Prus Królewskich. Konstancję Czapską Hieronim Florian po raz pierwszy spotkał w Białymstoku na dworze swego szwagra, hetmana Jana Klemensa Branickiego (pierwsza żona hetmana, Katarzyna Barbara, była rodzoną siostrą Radziwiłła), co wynika z listu Konstancji Czapskiej do męża. Być może już wówczas (1736 r.) wojewodzina pomorska powzięła zamiar wydania Magdaleny za księcia chorążego. W tym czasie Hieronim Florian był jeszcze kawalerem, ale Magdusia (tak pieszczotliwie nazywano ją w rodzinie) miała dopiero 12 lat. Radziwiłł był jednak "łakomym kąskiem" dla wielu rodów, które miały córki na wydaniu, gdyż już wówczas (po odzyskaniu znacznej części dóbr neuburskich) należał do najbogatszych magnatów nie tylko w Wielkim Księstwie Litewskim. 

Jak wiemy z poprzedniej opowieści, z inicjatywy matki Hieronim Florian w 1740 r. ożenił się z Teresą Sapieżanką, która po zaledwie dwu latach uciekła od niego i wystąpiła o rozwód. Nie wiemy, czy w Białymstoku matce towarzyszyła też córka, ale z pewnością do poznania przyszłych małżonków doszło podczas kolejnego spotkania księcia chorążego litewskiego z wojewodziną pomorską. Nastąpiło to w Gdańsku, gdzie książę załatwiał jakieś swoje interesy, po nabożeństwie w jednym z tamtejszych kościołów. Było to z pewnością po 1742 r., gdyż Radziwiłł był już w trakcie toczącego się procesu rozwodowego z pierwszą żoną. Wojewodzina postanowiła wykorzystać tę okazję i "podsunąć" Radziwiłłowi swoją Magdusię. Kierowała się – jak możemy domniemywać – co najmniej dwoma powodami. Po pierwsze, Radziwiłł – mimo iż głośno było w kraju o jego co najmniej kontrowersyjnym charakterze (czego wiadomym dowodem było odejście od niego pierwszej żony) – był przedstawicielem jednego z najznakomitszych rodów nie tylko na Litwie i posiadaczem ogromnej fortuny. Po drugie, wojewodzina pomorska miała kłopoty z okiełznaniem krnąbrnego charakteru Magdaleny i wydanie jej za maż było z punktu widzenia Konstancji Czapskiej wręcz idealnym rozwiązaniem.

Całą historię przeczytacie w numerze 12/2018 Słowa Podlasia

Jerzy Flisiński


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ryś Treść komentarza: Ochrona przy wejściu na stadion też traktuje stałych kibiców w godziwym wieku jak bydło... Co taki pan po 50 ma wnieść im bombę w kieszeni od kurtki ??? Niech sprawdzają klub kibica a nie normalne osoby z karnetami ...... Data dodania komentarza: 23.07.2026, 12:35 Źródło komentarza: To miał być inny rywal [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Wolniej Ludzie Treść komentarza: Ludzie wolniej . Lepiej o 50 kilometrów na godzinę wolniej lub 50 lat za wcześnie . Co wam to da , że zajedziecie do celu 10 minut wcześnie czy 10 minut później . A auto nieźle się złozyło :-) Data dodania komentarza: 23.07.2026, 12:07 Źródło komentarza: Łomazy. 31-latka zginęła po tym, jak jej samochód uderzył w drzewo Autor komentarza: Chudy Treść komentarza: Może ktoś po nim dziedziczył i przyją spadek . Zarzutów nie postawią osobie przyjmującej spadek ale długi jak najbardziej się przejmuje jeżeli ktoś przyjął spadek . Precież te pieniądze nabrane od ludzi ktoś ma , nie rozpłynęły się w powietrzu czy wyparowały . Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:45 Źródło komentarza: Podział wśród poszkodowanych przez Mark-Bud? Porozumienie „to wizerunkowy parawan” Autor komentarza: Zakrzes Treść komentarza: Co roczne cyrki z karnetami bym jeszcze dodał i rozgrywanie meczów w tym samym czasie co piłkarze ręczni. Od kibiców wymaga się by byli na dobre i na złe z klubem wspierali w trudnych chwilach... a co w zamian? Data dodania komentarza: 23.07.2026, 10:23 Źródło komentarza: To miał być inny rywal [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: A Treść komentarza: Niestety, ale informacje klub leży. Robią wielkie tajemnice ze wszystkiego, dlaczego nie ma informacji o karnetach, biletach ? Dlaczego Pan prezes nie podsumuje sezonu, nie powie jaka jest sytuacja finansowa klubu? Przecież prezydent na prezentacji mówił, że to z naszych podatków, więc działania i plany powinny być jawne.. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 10:10 Źródło komentarza: To miał być inny rywal [GALERIA ZDJĘĆ]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama