Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 14:37
Reklama
Reklama
Reklama

Magdalena z Czapskich (1724-1763), księżna Radziwiłłowa, cz. I

O wojewodziance pomorskiej, Magdalenie z Czapskich, mamy niewiele wiadomości, bardzo zresztą rozproszonych, przytaczanych niemal wyłącznie w związku z jej nieudanym małżeństwem z Hieronimem Florianem Radziwiłłem. Choć zachowany akt chrztu Magdaleny pozwala ustalić rok jej urodzenia na 1724, to nadal pozostaje nieznana dokładna data narodzin.
Magdalena z Czapskich (1724-1763), księżna Radziwiłłowa, cz. I

Magdalena była córką wojewody pomorskiego, Piotra Jana Czapskiego (zm. 1737 r.) i jego drugiej żony Konstancji z Gnińskich. Czapscy należeli do elity społecznej Prus Królewskich. Konstancję Czapską Hieronim Florian po raz pierwszy spotkał w Białymstoku na dworze swego szwagra, hetmana Jana Klemensa Branickiego (pierwsza żona hetmana, Katarzyna Barbara, była rodzoną siostrą Radziwiłła), co wynika z listu Konstancji Czapskiej do męża. Być może już wówczas (1736 r.) wojewodzina pomorska powzięła zamiar wydania Magdaleny za księcia chorążego. W tym czasie Hieronim Florian był jeszcze kawalerem, ale Magdusia (tak pieszczotliwie nazywano ją w rodzinie) miała dopiero 12 lat. Radziwiłł był jednak "łakomym kąskiem" dla wielu rodów, które miały córki na wydaniu, gdyż już wówczas (po odzyskaniu znacznej części dóbr neuburskich) należał do najbogatszych magnatów nie tylko w Wielkim Księstwie Litewskim. 

Jak wiemy z poprzedniej opowieści, z inicjatywy matki Hieronim Florian w 1740 r. ożenił się z Teresą Sapieżanką, która po zaledwie dwu latach uciekła od niego i wystąpiła o rozwód. Nie wiemy, czy w Białymstoku matce towarzyszyła też córka, ale z pewnością do poznania przyszłych małżonków doszło podczas kolejnego spotkania księcia chorążego litewskiego z wojewodziną pomorską. Nastąpiło to w Gdańsku, gdzie książę załatwiał jakieś swoje interesy, po nabożeństwie w jednym z tamtejszych kościołów. Było to z pewnością po 1742 r., gdyż Radziwiłł był już w trakcie toczącego się procesu rozwodowego z pierwszą żoną. Wojewodzina postanowiła wykorzystać tę okazję i "podsunąć" Radziwiłłowi swoją Magdusię. Kierowała się – jak możemy domniemywać – co najmniej dwoma powodami. Po pierwsze, Radziwiłł – mimo iż głośno było w kraju o jego co najmniej kontrowersyjnym charakterze (czego wiadomym dowodem było odejście od niego pierwszej żony) – był przedstawicielem jednego z najznakomitszych rodów nie tylko na Litwie i posiadaczem ogromnej fortuny. Po drugie, wojewodzina pomorska miała kłopoty z okiełznaniem krnąbrnego charakteru Magdaleny i wydanie jej za maż było z punktu widzenia Konstancji Czapskiej wręcz idealnym rozwiązaniem.

Całą historię przeczytacie w numerze 12/2018 Słowa Podlasia

Jerzy Flisiński


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama