Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 03:21
Reklama
Reklama
Psy uciekły i zabiły 48-latka

Lubelskie. Skazany za to, że owczarki belgijskie zagryzły rowerzystę

Sadowy finał strasznego zdarzenia. Dwa psy uciekły z posesji i zagryzły mężczyznę. Sąd Najwyższy właśnie odrzucił kasację właściciela zwierząt, który został skazany na więzienie.
Lubelskie. Skazany za to, że owczarki belgijskie zagryzły rowerzystę
Psy uciekły i biegały po okolicy. W tym czasie rzuciły się na 48-letniego rowerzystę. Mężczyzna został tak mocno pogryziony, że zmarł

Autor: policja/Canva

Sąd Najwyższy nie zgodził się na kasację wyroku dla 65-letniego Jerzego B. Mężczyzna ma spędzić w więzieniu 3 lata za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo.

Straszna śmierć rowerzysty

Pierwszy wyrok zapadł w sądzie w Lubartowie, ale to sprawy nie zakończyło. Zajmował się nią Sąd Okręgowy w Lublinie i w połowie lutego tego roku podtrzymał orzeczenie niższej instancji – 3 lata więzienia. 

To kara za nieprzypilnowanie owczarków belgijskich.

Mieszkający na wsi koło Lubartowa (woj. lubelskie) Jerzy B. miał dwa takie psy. 

„Kupił je, aby chronić swoją posesję, gdzie przechowywał m.in. maszyny rolnicze. 62-latek tam nie zamieszkiwał, jednak na co dzień na niej przebywał. Opuszczając działkę, Jerzy B. wypuszczał psy z kojców, żeby biegały luzem po posesji. Bramę zamykał na klucz, ale według prokuratury ogrodzenie działki nie zabezpieczało w dostateczny sposób przed możliwością ucieczki psów poza teren posesji” – opisywało sprawę Radio Lublin.

W lipcu 2022 r. doszło do tragedii. Psy uciekły z posesji. Jak się potem okazało, działka nie była dobrze zabezpieczona. Ogrodzenie nie miało właściwej podmurówki i były podkopy. Psy uciekły i biegały po okolicy. W tym czasie rzuciły się na 48-letniego rowerzystę. Mężczyzna został tak mocno pogryziony, że zmarł.

Psy uciekły, a kiedy znaleziono ciało mężczyzny, policja zaczęła przeczesywać okolicę. W końcu namierzyła psy, które zostały odstrzelone.

Mężczyznę pogrążyły świadectwa szczepień

Policja ustaliła też, skąd psy mogły uciec, ale ich właściciel nie chciał się przyznać, że w ogóle ma jakieś zwierzęta. 

„Jerzy B. kategorycznie wszystkiemu zaprzeczał. Okazało się, że nie mówił prawdy. Dzielnicowa znalazła świeże ślady psich łap wokół domu. Pomogli też mieszkańcy okolicy, którzy opowiedzieli o agresywnych czworonogach, które czasem uciekały z tej posesji i straszyły ludzi” – opisywał „Fakt”.

Ostatecznie mężczyznę pogrążyły świadectwa szczepień przeciwko wściekliźnie, które miał w domu.

„Podczas przesłuchania w prokuraturze Jerzy B. przyznał się do zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że psy nigdy wcześniej nie uciekały z posesji. Oskarżony w trakcie procesu twierdził m.in., że nie wie, czy to jego psy zagryzły 48-latka. Pośmiertnie mogły go lizać, twierdził przed sądem. Jednak badania układu pokarmowego psów stwierdziły jednoznacznie, że zawiera DNA zagryzionego mężczyzny” – opisywały sprawę media.

Po drugim wyroku obrońcy Jerzego B. zwrócili się o kasacje wyroku. SN uznał ją za bezzasadną. Mężczyzna nie był dotychczas karany. Przed sądem wyraził skruchę. Nie trafił jeszcze do więzienia, bo wykonanie kary zostało odroczone do 13 listopada.

CZYTAJ TEŻ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama