Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 01:53
Reklama
Reklama
Nie mają smartfonów, a kupują z aplikacją

Mit, czy sposób seniorów na zakupy?

Pojawia się coraz więcej informacji o starszych osobach, które robiąc zakupy, wyjmują z portfela karteczkę z kodem QR i w ten sposób kupują taniej, omijając obowiązek posiadania aplikacji.
Mit, czy sposób seniorów na zakupy?
Na razie jednak w Lidlu metoda z wydrukowanym kodem działa bez problemu. Zdarza się, że nowi pracownicy sklepu, widząc starannie zalaminowany kod QR, przez chwilę myślą, że mają do czynienia z kimś zatrudnionym w firmie lub tzw. tajemniczym klientem

Autor: Canva

Można zyskać, mając w smartfonie aplikację konkretnej sieci sklepów. W wielu przypadkach, aby z tego skorzystać, trzeba sięgnąć po smartfona i zeskanować kod QR. 

Nie wszędzie tak jest, bo np. w Biedronce czy w Stokrotce wystarczy podać przy kasie numer telefonu. Ale już w Lidlu ta metoda nie działa. I tej sieci dotyczą napływające właśnie informacje o seniorach, którzy przechytrzyli system.

Często starsze osoby nie mają nowoczesnych telefonów, ale kupują za pomocą aplikacji i kodu QR. Jak to możliwe?

Karteczka w portfelu

Jak donosi bezprawnik.pl oraz kilka innych portali, seniorzy przy kasie wyciągają z portfela karteczkę z wydrukowanym kodem i go skanują. Cały proceder wygląda tak, że np. syn albo wnuczek starszej osoby rejestruje aplikację na swoim smartfonie. Robi zrzut ekranu z kodem, a następnie go drukuje.

Najlepiej, aby kartka z kodem była niewielka i poręczna – tak, by można było łatwo zeskanować ją przy kasie. Po zeskanowaniu kodu naliczają się promocyjne ceny, tak jak w przypadku użycia aplikacji.

Trzeba jednak pamiętać, że ten sposób nie działa w każdym przypadku. Dotyczy wyłącznie tych promocji, które nie wymagają wcześniejszej aktywacji w aplikacji (chyba że zrobi to wcześniej np. wnuk lub inny członek rodziny). Na szczęście w Lidlu jest sporo ofert, które działają automatycznie, bez dodatkowych czynności.

Trwała wersja kodu QR

Jeśli starsza osoba regularnie robi zakupy w Lidlu, wydrukowany kod QR może się szybko zużywać. Dlatego warto pomyśleć o trwalszym rozwiązaniu – wydrukowaniu kodu w formacie zbliżonym do karty kredytowej, zalaminowaniu go i trzymaniu w portfelu. Dzięki temu staje się on praktycznie identyczny z tradycyjną kartą stałego klienta.

Choć to rozwiązanie nie jest jeszcze powszechne, coraz więcej kasjerów spotyka się z nim w swojej pracy. Co ciekawe, po wydrukowany kod QR sięgają nie tylko seniorzy, ale także młodsze osoby, które wolą szybkie i wygodne rozwiązania zamiast każdorazowego uruchamiania aplikacji.

Nie tylko Lidl

Podobne triki można stosować także w innych sieciach handlowych – o ile pozwala na to sposób działania ich aplikacji. Warto jednak mieć świadomość, że niektóre firmy stopniowo odchodzą od stałych kodów QR na rzecz jednorazowych, generowanych przy każdym uruchomieniu aplikacji.

Na razie jednak w Lidlu metoda z wydrukowanym kodem działa bez problemu. Zdarza się, że nowi pracownicy sklepu, widząc starannie zalaminowany kod QR, przez chwilę myślą, że mają do czynienia z kimś zatrudnionym w firmie lub tzw. tajemniczym klientem. 

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama