Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 21:06
Reklama
Reklama
Reklama
Pokonał długą, pełną niebezpieczeństw drogę

Lubelskie. Gekon zamieszkał w rukoli. Omal nie trafił do sałatki pani Karoliny z gminy Siedliszcze

Niecodziennego odkrycia dokonała w swojej kuchni pani Karolina z gminy Siedliszcze, która w jednym ze sklepów popularnej sieci handlowej nabyła opakowanie rukoli, by następnie przyrządzić z niej sałatkę. Kiedy przygotowany odpowiednio składnik chciała połączyć w misce z innymi, pomiędzy liśćmi pojawił się mały... gekon. - Sałatę kupiłam w czwartek, natomiast za sałatkę wzięłam się w poniedziałek. Mieliśmy z mężem poważne wątpliwości, czy gekon przetrwał. Na szczęście udało się go ocalić – relacjonowała nam gospodyni. Fachową opiekę zapewniła miesięcznemu maleństwu specjalna fundacja.
Lubelskie. Gekon zamieszkał w rukoli. Omal nie trafił do sałatki pani Karoliny z gminy Siedliszcze
Gad przeżył dzięki czujności pani Karoliny i jej męża

Źródło: https://www.facebook.com/stajniawojcieszyn/Fundacja Epicrates facebook

Sałatka z uroczym bonusem

Zakupy z „niespodzianką” pani Karolina zrobiła w Lublinie. Jak gdyby nigdy nic rozpakowała wszystko w domu, a paczka z sałatą trafiła do lodówki.

- Nic nie wzbudziło moich podejrzeń. Z Lublina wróciłam w czwartek, a sałatkę postanowiłam zrobić w poniedziałek. To dosyć zabawne, ale maleństwa nie zauważyłam także w czasie płukania sałaty na sitku. Dopiero w misce, kiedy chciałam wszystko wymieszać – przekazała nam rozmówczyni.

Postanowiła nieco odczekać, żeby sprawdzić, czy gekon w ogóle przeżył. Zachodziła obawa, że temperatura, jaka panuje zazwyczaj w lodówkach, okaże się dla niego zabójcza.

- Znajoma weterynarz podpowiedziała mi, że w Lublinie funkcjonuje Fundacja Epicrates, która zajmuje się podobnymi gadami. Odnalazłam więc szybko kontakt do nich i opowiedziałam o tym, co zaszło. Pan Bartek stwierdził, że mamy do czynienia z gekonem murowym, a zatem wypuszczenie go na wolność nie wchodziło w grę. Nie przetrwałby niestety w naszym, polskim klimacie. W ciągu godziny ten malec trafił do ciepłego terrarium i z tego, co wiem, ma się dobrze – przekazała nam pani Karolina.

fot: Fundacja Epicrates facebook

Gekon ma jak u mamy

Postanowiliśmy więc skontaktować się z organizacją i ustalić, w jaki sposób będzie zajmowała się maleńką jaszczurką i jakie kroki mogą podjąć w jej sprawie. 

- Gekon przebywa obecnie w terrarium kwarantannowym pod czujnym okiem naszych wolontariuszy oraz lekarza weterynarii, który specjalizuje się w leczeniu gadów. Początkowo był dosyć osowiały i apatyczny – to efekt wychłodzenia. Stopniowo i powoli ogrzewany nabierał sił i wigoru. Teraz jest już w pełni aktywny, chętnie pobiera pokarm i samodzielnie poluje na serwowany mu wylęg świerszcza. Jesteśmy dobrej myśli, choć pewne ryzyko, że nie przeżyje, nadal istnieje. Dwa główne zagrożenia w tego typu przypadkach to powikłania po wyziębieniu oraz pasożyty wewnętrzne. O ile to pierwsze można już wykluczyć, to ryzyko drugiego wciąż istnieje. Tu warto wyjaśnić, że gatunek ten jest stosunkowo odporny na niskie temperatury, pod warunkiem że ochłodzenie nie następuje nagle. Co do pasożytów, to one często towarzyszą takim zwierzętom w naturze w umiarkowanym stopniu i z reguły nie stanowią dla nich śmiertelnego zagrożenia. Co innego w sytuacji silnego stresu, gdy spada odporność organizmu – wtedy potrafią gwałtownie się namnażać – wyjaśnili nam pracownicy fundacji.

Zasadniczy problem stanowi też wiek gekona. 

- Kiedy mamy do czynienia z niego większymi zwierzątkami, zawsze przeprowadzamy pełną diagnostykę, badanie kału i w razie potrzeby lekarz weterynarii stosuje odpowiednią kurację. W tej chwili maleństwo liczy tylko około dwóch gramów, co mocno utrudnia procedurę i czyni ją niebezpieczną (samo dobranie odpowiedniej i bezpiecznej dawki leku odrobaczającego jest nie lada wyczynem). Dlatego teraz ograniczamy się do obserwacji, która potrwa jeszcze minimum trzy tygodnie. Ponieważ gekon jest bardzo młody, to jest spora szansa na to, że w swoim krótkim życiu nie zdążył jeszcze na nic zachorować. Nie znamy niestety technologii zbioru i pakowania rukoli. Możemy więc jedynie przypuszczać jakim sposobem do niej trafił. Mógł być „zerwany” razem z nią, ale równie dobrze mógł się dostać do opakowania gdzieś w hali w której rośliny są pakowane. Gekony murowe żyją w otoczeniu człowieka – tu łatwiej jest im zdobyć pokarm. W rejonie występowania można je spotkać nawet w pokojach hotelowych. Nocą aktywnie polują na owady, sprawnie biegając po ścianach i sufitach, a w dzień kryją się w różnych zakamarkach. Możliwe, że ten maluch uznał rukolę za dobrą kryjówkę – snują domysły specjaliści. 

fot: Fundacja Epicrates facebook

Przetrwał dzięki niskiej temperaturze

Co ciekawe, czynnik, który mógł zabić zwierzę, w sposób paradoksalny je ocalił. Jak to możliwe?

- Podróżował przez wiele dni bez dostępu do wody i pożywienia i gdyby nie wychłodzenie, niska temperatura, nie przeżyłby. U zwierząt zmiennocieplnych niska temperatura mocno spowalnia ich metabolizm i procesy życiowe, pozwalając przetrwać takie trudne okresy. Gekon nie jest objęty ochroną. Po zakończeniu kwarantanny będzie przeznaczony do adopcji. Zgłosiło się już do nas około trzydziestu osób. Także takich, które mają pewne doświadczenie w hodowli tego gatunku. Postaramy się wybrać mu jak najlepszego opiekuna – zapewniają pasjonaci. 

Gdyby jednak ktoś zechciał włączyć się w dzieło ratowania także innych, nietypowych zwierząt, może to oczywiście uczynić, przekazując na rzecz fundacji 1,5% podatku. Wsparcia można również udzielić za pośrednictwem portalu fundacji: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/epicrates 

- Naszą organizację tworzą lekarze weterynarii, herpetolodzy i biolodzy, którzy w formie wolontariatu, w swoim wolnym czasie, pomagają egzotycznym zwierzętom. Skuteczność tej pomocy uzależniona jest jednak od wsparcia innych ludzi. Gady nie są „słodkimi puchatymi zwierzakami”, dlatego to wsparcie jest raczej symboliczne. Trafiają do nas głównie zwierzęta porzucone przez dotychczasowych opiekunów. Takie, które zachorowały lub zwyczajnie się znudziły. Jednak pasażerowie na gapę, jak ten gekon murowy, również nie są niczym niezwykłym w naszej praktyce – zapewniono nas w skierowanej do redakcji wiadomości. 

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama