Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 03:49
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Wstrząsające obrazy z Bytomia i Sobolewa

Schroniska pod ścisłym nadzorem. Państwo zaostrza kontrole

Po ujawnieniu dramatycznych zaniedbań w schroniskach dla bezdomnych zwierząt, państwo zaostrza kontrole. NIK, MSWiA i resort rolnictwa zapowiadają nowe porządki.
Schroniska pod ścisłym nadzorem. Państwo zaostrza kontrole
Lista zaniedbań w schroniskach była długa: zamarznięta woda w miskach, brak ocieplenia boksów, przepełnienie, brak higieny, a także nierzetelnie prowadzona dokumentacja

Autor: Canva

Źródło: Canva

Zapewnienie zwierzętom odpowiednich warunków bytowych – zwłaszcza w obliczu ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak porywisty wiatr czy intensywne opady śniegu – nie jest wyłącznie kwestią dobrej woli. To obowiązek wynikający wprost z przepisów prawa. 

Jak pokazały jednak ostatnie tygodnie, w wielu miejscach w Polsce obowiązek ten przez lata pozostawał martwą literą.

Ogólnokrajowe kontrole schronisk dla zwierząt, przeprowadzone na wniosek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, ujawniły słabości systemu nadzoru nad dobrostanem zwierząt oraz luki prawne, które sprzyjały nadużyciom ze strony zarządców placówek dla bezpańskich zwierząt.

Wstrząsające obrazy z Bytomia i Sobolewa

Symbolem tych patologii stały się ostatnio schroniska w Bytomiu i Sobolewie. To stamtąd do opinii publicznej trafiły obrazy psów i kotów przebywających w nieocieplonych kojcach, z zamarzniętą wodą w miskach i bez zapewnionej właściwej opieki weterynaryjnej. Zamiast bezpiecznej przystani w oczekiwaniu na adopcję, zwierzęta były zmuszone do walki o przetrwanie.

Szczególnie sytuacja w Sobolewie stała się punktem zapalnym ogólnopolskiej dyskusji. Przed bramą schroniska gromadzili się aktywiści i mieszkańcy, domagając się wypowiedzenia umowy dzierżawcy – Marianowi D., któremu zarzucano znęcanie się nad zwierzętami. Choć teren należał do gminy, a apele do wójta Macieja Błachnio trwały latami, realna poprawa losu zwierząt nie następowała.

Dopiero w miniony weekend schronisko w Sobolewie zostało zamknięte.

Ponad 200 kontroli i poważne uchybienia

Skala problemu okazała się znacznie poważniejsza. Powiatowi inspektorzy weterynarii przeprowadzili ponad 200 niezapowiedzianych wizyt w 175 obiektach w całym kraju. W czterech schroniskach – w Tarnowie, Oświęcimiu, Golubiu-Dobrzyniu oraz Sobolewie – stwierdzono uchybienia, które trudno uznać za zwykłe niedopatrzenia.

Lista zaniedbań była długa: zamarznięta woda w miskach, brak ocieplenia boksów, przepełnienie, brak higieny, a także nierzetelnie prowadzona dokumentacja. Kontrole nie ograniczą się jednak wyłącznie do samych placówek. Pod lupę trafią również Urząd Gminy w Sobolewie oraz Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Garwolinie, który sprawował nadzór nad zamkniętym schroniskiem. Kluczowe pytanie brzmi: jak mogło dojść do tak drastycznych zaniedbań przy formalnie działającym systemie kontroli?

Sprawą zajmie się teraz Najwyższa Izba Kontroli.

Cztery kontrole rocznie zamiast jednej

W odpowiedzi na ujawnione nieprawidłowości do akcji wkroczył resort rolnictwa. Minister Stefan Krajewski zapowiedział radykalne zwiększenie częstotliwości kontroli weterynaryjnych. Zamiast dotychczasowej, rutynowej kontroli raz w roku, inspektorzy mają pojawiać się w schroniskach aż cztery razy w roku.

– Ta zmiana ma wymusić na właścicielach schronisk ciągłą gotowość do utrzymania standardów, a nie jedynie doraźne działania „pod wizytację” – podkreślają przedstawiciele resortu. 

Nowa strategia nie ograniczy się wyłącznie do schronisk. Wzmocniony nadzór obejmie również gospodarstwa rolne, aby zapobiec tragediom wynikającym z rażących zaniedbań bytowych zwierząt.

Zmiana przepisów

Ministerstwo zapowiada także nowelizację przepisów, częstsze i niezapowiedziane audyty NIK oraz większą odpowiedzialność samorządów. Jak zaznacza resort, tylko system naczyń połączonych – administracji lokalnej, inspekcji weterynaryjnej i organów kontrolnych – może realnie poprawić dobrostan zwierząt.

Zdaniem kontrolerów tylko taka wielopoziomowa presja może sprawić, że schroniska przestaną być miejscami zsyłki niechcianych zwierząt, a staną się faktycznymi centrami adopcyjnymi – bezpiecznymi, transparentnymi i działającymi w interesie tych, którzy sami upomnieć się o swoje prawa nie potrafią.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama