Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 00:20
Reklama
Reklama
Wstrząsające obrazy z Bytomia i Sobolewa

Schroniska pod ścisłym nadzorem. Państwo zaostrza kontrole

Po ujawnieniu dramatycznych zaniedbań w schroniskach dla bezdomnych zwierząt, państwo zaostrza kontrole. NIK, MSWiA i resort rolnictwa zapowiadają nowe porządki.
Schroniska pod ścisłym nadzorem. Państwo zaostrza kontrole
Lista zaniedbań w schroniskach była długa: zamarznięta woda w miskach, brak ocieplenia boksów, przepełnienie, brak higieny, a także nierzetelnie prowadzona dokumentacja

Autor: Canva

Źródło: Canva

Zapewnienie zwierzętom odpowiednich warunków bytowych – zwłaszcza w obliczu ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak porywisty wiatr czy intensywne opady śniegu – nie jest wyłącznie kwestią dobrej woli. To obowiązek wynikający wprost z przepisów prawa. 

Jak pokazały jednak ostatnie tygodnie, w wielu miejscach w Polsce obowiązek ten przez lata pozostawał martwą literą.

Ogólnokrajowe kontrole schronisk dla zwierząt, przeprowadzone na wniosek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, ujawniły słabości systemu nadzoru nad dobrostanem zwierząt oraz luki prawne, które sprzyjały nadużyciom ze strony zarządców placówek dla bezpańskich zwierząt.

Wstrząsające obrazy z Bytomia i Sobolewa

Symbolem tych patologii stały się ostatnio schroniska w Bytomiu i Sobolewie. To stamtąd do opinii publicznej trafiły obrazy psów i kotów przebywających w nieocieplonych kojcach, z zamarzniętą wodą w miskach i bez zapewnionej właściwej opieki weterynaryjnej. Zamiast bezpiecznej przystani w oczekiwaniu na adopcję, zwierzęta były zmuszone do walki o przetrwanie.

Szczególnie sytuacja w Sobolewie stała się punktem zapalnym ogólnopolskiej dyskusji. Przed bramą schroniska gromadzili się aktywiści i mieszkańcy, domagając się wypowiedzenia umowy dzierżawcy – Marianowi D., któremu zarzucano znęcanie się nad zwierzętami. Choć teren należał do gminy, a apele do wójta Macieja Błachnio trwały latami, realna poprawa losu zwierząt nie następowała.

Dopiero w miniony weekend schronisko w Sobolewie zostało zamknięte.

Ponad 200 kontroli i poważne uchybienia

Skala problemu okazała się znacznie poważniejsza. Powiatowi inspektorzy weterynarii przeprowadzili ponad 200 niezapowiedzianych wizyt w 175 obiektach w całym kraju. W czterech schroniskach – w Tarnowie, Oświęcimiu, Golubiu-Dobrzyniu oraz Sobolewie – stwierdzono uchybienia, które trudno uznać za zwykłe niedopatrzenia.

Lista zaniedbań była długa: zamarznięta woda w miskach, brak ocieplenia boksów, przepełnienie, brak higieny, a także nierzetelnie prowadzona dokumentacja. Kontrole nie ograniczą się jednak wyłącznie do samych placówek. Pod lupę trafią również Urząd Gminy w Sobolewie oraz Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Garwolinie, który sprawował nadzór nad zamkniętym schroniskiem. Kluczowe pytanie brzmi: jak mogło dojść do tak drastycznych zaniedbań przy formalnie działającym systemie kontroli?

Sprawą zajmie się teraz Najwyższa Izba Kontroli.

Cztery kontrole rocznie zamiast jednej

W odpowiedzi na ujawnione nieprawidłowości do akcji wkroczył resort rolnictwa. Minister Stefan Krajewski zapowiedział radykalne zwiększenie częstotliwości kontroli weterynaryjnych. Zamiast dotychczasowej, rutynowej kontroli raz w roku, inspektorzy mają pojawiać się w schroniskach aż cztery razy w roku.

– Ta zmiana ma wymusić na właścicielach schronisk ciągłą gotowość do utrzymania standardów, a nie jedynie doraźne działania „pod wizytację” – podkreślają przedstawiciele resortu. 

Nowa strategia nie ograniczy się wyłącznie do schronisk. Wzmocniony nadzór obejmie również gospodarstwa rolne, aby zapobiec tragediom wynikającym z rażących zaniedbań bytowych zwierząt.

Zmiana przepisów

Ministerstwo zapowiada także nowelizację przepisów, częstsze i niezapowiedziane audyty NIK oraz większą odpowiedzialność samorządów. Jak zaznacza resort, tylko system naczyń połączonych – administracji lokalnej, inspekcji weterynaryjnej i organów kontrolnych – może realnie poprawić dobrostan zwierząt.

Zdaniem kontrolerów tylko taka wielopoziomowa presja może sprawić, że schroniska przestaną być miejscami zsyłki niechcianych zwierząt, a staną się faktycznymi centrami adopcyjnymi – bezpiecznymi, transparentnymi i działającymi w interesie tych, którzy sami upomnieć się o swoje prawa nie potrafią.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Cisną śrutyTreść komentarza: I bardzo dobrze. Na kupią za grosze tych 15 letnich albo I pełnoletnich 18 + Beemek BMW od Helmuta po 2 Niemcach I 3 Turasach i szaleją śrutami których za granicą się pozbyli. Cisną te graty 15 - 18 letnie aż szpachla wypada. Strach po ulicy łazić bo jeżdza siepami trupami z rocznika 2011 albo I starszymi gruzami.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:48Źródło komentarza: Nowe przepisy już obowiązują! W pow. bialskim „prawko” straciło kilku kierowcówAutor komentarza: Zgłoszę na policję.Treść komentarza: U mnie na wiosce takich dwóch zawsze wypala trawę . Jeszcze w tym roku nie wypalali. Jak tylko zobaczę dym to od razu dzwonię na policję a będę widział bo blisko mieszkają. Mi dali mandat 800 zł za przekroczenie prędkości to i niech sąsiedzi zapłacą za wypalanie traw . Musi być sprawiedliwość. Co tylko ja mam być poszkodowany .Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:40Źródło komentarza: Od początku marca prawie 30 pożarów. Zaczęło się wypalanie trawAutor komentarza: XxxAdekTreść komentarza: Brak odblasków na takiej drodze zwieksza ryzyko wypadków …ale po co kierujacy volvo poruszał sie pasem pobocza ? Jest od tego pas jezdni ! Predkosc zapewne tez nie byla tam zadowalajaca przepisy ruchu drogowegoData dodania komentarza: 17.03.2026, 10:54Źródło komentarza: Gmina Borki. Potrącenie pieszego na drodze krajowej nr 19Autor komentarza: lllllll------1111Treść komentarza: """Zginął 79-letni mężczyzna, a trzy pasażerki trafiły do szpitala. """ To co on te trzy pasarzerki wiózł na tym motocyklu ? We czwórkę jechali tym motocyklem ?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 07:18Źródło komentarza: Gmina Janów Podlaski. Policja ujawniła wstępne ustaleniaAutor komentarza: WnuczekTreść komentarza: Tak się kończy jak się jeżdzi szybko motocyklem . Gdyby jechał tak 15-20 km/ h to by przeżył . Po co tak szybko jeżdzić i jeszcze wyprzedzać inny motocykl . Mój dziadziuś komarkiem jeżdził bardzo wolno właśnie tak 15-20 km/h i nie raz się wywalił bo po pijanemu jeżdził ale z racji tego że jeździł wolno tak 15-20 km/h to żył aż do śmierci . Nie umarł w wypadku na komarku a dla tego , że śmierć przyszła sama ze starości umarł . Gdyby wszyscy motocykliści jeżdzili tak jak mój dziadziuś komarkiem tak 15-20 km/h to by nie było śmiertelnych wypadków bo jakby się wywalili to by wstali . Prędość jest za duża przy jeżdzie motocyklem.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 06:46Źródło komentarza: Gmina Janów Podlaski. Policja ujawniła wstępne ustalenia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama