Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 lutego 2026 16:50
Reklama
Reklama
Reklama
Stok narciarski wymaga gruntownej modernizacji

Międzyrzec Podlaski. Ze stoku narciarskiego nie skorzystamy

Stok narciarski w Międzyrzecu Podlaskim powstał w 2012 r. i działał do 2019 r. Obecnie nie funkcjonuje. Jak wskazuje zastępca burmistrza Arkadiusz Myszka, by stok mógł działać potrzebna jest modernizacja i zatrudnienie osób odpowiedzialnych za jego funkcjonowanie. Koszty remontu to ok. 5 mln zł, na co miasto nie stać w tym momencie. Są jednak pomysły, by stworzyć suchą lub wodną zjeżdżalnię, z której można byłoby korzystać latem i jesienią.
Międzyrzec Podlaski. Ze stoku narciarskiego nie skorzystamy
Miasto nie widzi szans na wykorzystanie stoku zimą, ale możliwe jest jego uruchomienie w okresie letnio-jesiennym

Autor: archiwum/Adam Trochimiuk

Stok narciarski w Międzyrzecu Podlaskim powstał w 2012 roku. 

- Stok został wybudowany w technologii podobnej do tej, jaka była zastosowana na Górce Szczęśliwickiej w Warszawie czy na Malcie w Poznaniu. Od samego początku pojawiały się podobne problemy eksploatacyjne, które dotyczyły przede wszystkim rodzaju nawierzchni oraz systemu jej nawilżania - mówi Arkadiusz Myszka zastępca burmistrza Międzyrzeca Podlaskiego.

Zastosowana nawierzchnia igielitowa miała umożliwiać całoroczne użytkowanie stoku, jednak w praktyce okazała się kontuzjogenna. - Przy upadkach nie zachowywała się jak miękka powierzchnia, lecz bardziej jak twarde tworzywo sztuczne, co skutkowało urazami. Dodatkowym problemem był system zraszania, działający podobnie do zraszaczy ogrodowych lub stadionowych, polewających stok wodą od góry. O ile w okresie letnim nie było to szczególnie uciążliwe, o tyle w chłodniejszych miesiącach, przy niskich temperaturach, było to bardzo niekomfortowe dla narciarzy - wskazuje Arkadiusz Myszka.

Przypomina, że podobne obiekty w Warszawie i Poznaniu zostały zmodernizowane 

Na Górce Szczęśliwickiej modernizacja miała miejsce w latach 2017–2019 i obejmowała wymianę nawierzchni oraz systemu zraszania, przy kosztach sięgających około 19–20 milionów złotych. - Stok warszawski jest jednak około 3,5 raza większy niż obiekt w Międzyrzecu, dlatego szacowany koszt analogicznej modernizacji w Międzyrzecu wyniósłby co najmniej 5 milionów złotych. Miasta nie stać było na taki wydatek, zwłaszcza że istniały pilniejsze potrzeby inwestycyjne - mówi Arkadiusz Myszka.

Po kilku sezonach całorocznego użytkowania zdecydowano się ograniczyć funkcjonowanie stoku wyłącznie do sezonu zimowego. Dysponowano jedną armatką śnieżną, jednak aby zapewnić bezpieczne użytkowanie, igielit musiał być szczelnie przykryty odpowiednio grubą warstwą śniegu, by uniknąć różnic w poślizgu. Do sezonu zimowego 2019/2020 stok funkcjonował w takim trybie.

Sytuacja zmieniła się wraz z pandemią COVID-19 w 2020 roku, kiedy obiekty sportowe zostały zamknięte. Następnie pojawiły się kolejne problemy – ciepłe zimy uniemożliwiały zarówno naturalne utrzymanie śniegu, jak i jego sztuczne naśnieżanie. Od sezonu 2019/2020 stok pozostaje nieczynny.

- Przygotowanie stoku do sezonu zimowego wymaga długotrwałych działań rozpoczętych już latem. Obejmuje to przeglądy techniczne, serwis producenta, odbiory Transportowego Dozoru Technicznego oraz szkolenia i zatrudnienie pracowników z odpowiednimi uprawnieniami. Są to koszty sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie. W jednym z sezonów takie wydatki poniesiono, jednak z powodu braku zimy stok nie został otwarty, co oznaczało stratę funduszy - przekazuje Arkadiusz Myszka.

Dodatkowo zmniejszył się stan kadrowy. - Do prawidłowego funkcjonowania stoku potrzeba co najmniej sześciu pracowników, aby zapewnić obsługę w systemie zmianowym przez siedem dni w tygodniu. Praca ta wymaga odpowiednich kwalifikacji ze względu na bezpieczeństwo użytkowników, a zatrudnianie osób przypadkowych nie jest możliwe. Konieczne jest także zapewnienie ratownika górskiego, co wynika z obowiązujących przepisów - zauważa zastępca burmistrza.

Sam obiekt również ulega zużyciu. - Po 10–12 latach eksploatacji przepisy wymagają wymiany głównej liny wyciągu, co generuje kolejne koszty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Próbowano znaleźć dzierżawców stoku, oferując nawet symboliczną opłatę, jednak po analizie finansowej wszyscy potencjalni zainteresowani uznawali to przedsięwzięcie za nieopłacalne. Do kosztów dochodzi także konieczność zakupu i utrzymania sprzętu narciarskiego - dodaje Arkadiusz Myszka.

Wskazuje, że nieopłacalność prowadzenia takich obiektów potwierdzają inne przykłady – zamknięcie wyciągu w Kobylanach, likwidacja stoku na Globusie w Lublinie, a także zamknięcie około 120 wyciągów w Alpach w ostatnich latach z powodu zmian klimatycznych. - Wszystko to pokazuje, że funkcjonowanie stoku narciarskiego wiąże się z wysokimi kosztami i dużą zależnością od warunków pogodowych - zaznacza zastępca burmistrza.

Obecnie rozważane są różne pomysły na alternatywne wykorzystanie terenu stoku, głównie w sezonie wiosenno-letnim lub wczesnojesiennym, a nie zimowym i narciarskim. - Pojawiają się koncepcje m.in. zjeżdżalni suchych lub wodnych, jednak ich realizacja również wymagałaby znacznych nakładów finansowych. W związku z tym rozpatrywana jest możliwość aplikowania o zewnętrzne fundusze, jeśli pojawią się odpowiednie programy wsparcia - zapowiada Arkadiusz Myszka.

- Wiem, że stok narciarski mógłby generować znaczące koszty, więc uważam, że lepiej będzie jak pieniądze zostaną wydane na remonty i budowę dróg w mieście. To jest pilniejsza potrzeba, sądzę, że wiele osób uważa podobnie - mówi Mieczysław z Międzyrzeca Podlaskiego. 

Z kolei Zuzanna przyznaje, że to dobry pomysł by wykorzystywać stok latem i jesienią. 

- Zjeżdżalnia sucha czy też wodna byłaby ciekawym rozwiązaniem. Dzieci mogłby skorzystać z atrakcji w wakacje. Ważne żeby było to robione ekologicznie, bez użycia szkodliwych środków chemicznych. Popieram inicjatywę miasta, ale też rozumiem, że uruchomienie stoku wymaga znacznych funduszy, więc zastanawiam się czy miasto takie posiada - zauważa Zuzanna z Międzyrzeca Podlaskiego. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: radzyniakTreść komentarza: Pracownicy i tak są obciążeni pracą bo od momentu przyjścia na to stanowisko podpisał wiele świadectw pracy.... teraz rzuca jakąś diagnozą, która nie pozwala skupić się pracownikom na ich podstawowych obowiązkach... Skoro ma tylu fanów to niech zatrudni sobie idealne osoby, które zajmą się jego diagnozą napisaną przez CHatGPT bo nie przez niego samego a pracownikom niech da spokojnie pracować.Data dodania komentarza: 5.02.2026, 15:11Źródło komentarza: Coraz dotkliwiej odczuwają brak strategii. Burmistrz uderza diagnozą w stółAutor komentarza: ParasolTreść komentarza: Całe szczęście jest 21 wiek teraz i ciemnogród się skończyłData dodania komentarza: 5.02.2026, 14:24Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Rusza inwestycja w żłobek i dom senioraAutor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: To taki paradoks bo na działce, na której będzie ta budowa, odpady już są zakopane (w XX. wieku więc cześć już zgniła).Data dodania komentarza: 5.02.2026, 12:03Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Rusza inwestycja w żłobek i dom senioraAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Pamiętajcie , że od takich darowizn należy zapłacić podatek .Data dodania komentarza: 5.02.2026, 11:03Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: BialczanTreść komentarza: Dlaczego firma przeciwko której toczy się śledztwo w prokuraturze o zakopywanie odpadów jak czytając w lokalnych mediach tych miejsc policja odkryła wiele Sycyna Rossosz i inne . Czy firma przeciwko której jest prowadzone postępowanie powinna startować w tak dużych inwestycjachData dodania komentarza: 5.02.2026, 08:01Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Rusza inwestycja w żłobek i dom seniora
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama