Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 04:54
Reklama
Reklama
Masz nowy dom?

Ten błąd może kosztować cię 7 tys. zł i mandat

Czasami, kiedy wprowadzamy się do nowego domu, zapominamy o powieszeniu tabliczki z numerem porządkowym. Okazuje się, że konsekwencje mogą być poważne.
Ten błąd może kosztować cię 7 tys. zł i mandat
Firma ubezpieczeniowa uznała, że właściciele domu naruszyli obowiązek wynikający z prawa geodezyjnego, a to mogło przyczynić się do szkody. Argumentowali, że włamywacze celowo wybierają nieoznakowane budynki, bo uznają, że nie są one dobrze pilnowane

Autor: Służba Więzienna

W 2024 roku do domu rodziny spod Warszawy doszło do włamania. Straty – jak podał portal warszawawpigulce.pl – sięgały 35 tys. zł. 

Bo włamywacze wybierają nieoznakowane budynki

W ogólnych warunkach polisy umieszczono zapis o obowiązku przestrzegania przepisów związanych z utrzymaniem nieruchomości. Natomiast w czasie oględzin zauważono, że na budynku brakuje wymaganej tabliczki z numerem.

Firma ubezpieczeniowa uznała, że właściciele domu naruszyli obowiązek wynikający z prawa geodezyjnego, a to mogło przyczynić się do szkody. Argumentowali, że włamywacze celowo wybierają nieoznakowane budynki, bo uznają, że nie są one dobrze pilnowane. 

W efekcie kwota ubezpieczenia została zmniejszona o 7 tys. zł.

Urzędowego terminu nie możemy negocjować

O czym zatem powinniśmy pamiętać, kiedy wprowadzamy się do nowego domu. Jak podkreśla gazeta.pl – na powieszenie tabliczki z numerem domu mamy  30 dni od otrzymania zawiadomienia z gminy. Co więcej, terminu nie możemy negocjować. 

Nie możemy się więc tłumaczyć tym, że się jeszcze nie wprowadziliśmy albo trwa remont. Bo jeśli nie wywiążemy się z obowiązku, to po upływie 30 dni Straż Miejska lub Gminna może ukarać nas mandatem. Zgodnie z artykułem 64 Kodeksu wykroczeń. 

Podstawowa stawka mandatu wynosi 250 zł. Jeśli jednak ktoś uporczywie uchyla się od tego obowiązku, to kara może być znacznie wyższa.

Doświadczyła tego m.in. rodzina opisana przez portal warszawawpigulce.pl. Przez rok roku od nadania budynkowi numeru nie powiesiła tabliczki. Ruszyło więc postępowanie, którego finałem był mandat w wysokości 500 zł.

Kłopoty rodziny spod Warszawy z ubezpieczycielem to kolejna możliwa konsekwencja za brak tabliczki z numerem porządkowym na budynku.

W przypadku zawału może to kosztować życie

No i jest jeszcze kwestia naszego bezpieczeństwa. W razie potrzeby policja, pogotowie ratunkowe czy straż pożarna powinny szybko i łatwo trafić do miejsca wezwania. Żeby tak się stało, numer domu musi być dobrze widoczny. 

Tymczasem ze statystyk Państwowego Ratownictwa Medycznego z 2024 roku wynika – podaje gazeta.pl –  że 147 zgłoszeń wiązało się z trudnościami ze zlokalizowaniem miejsca wezwania. W 19 przypadkach opóźnienie przekroczyło 10 minut. 

To może być poważny problem na przykład w przypadku wylewów lub zawałów serca.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama