Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 marca 2026 13:31
Reklama
Reklama
Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia

Seria podpaleń w Jabłoniu. Policja ujęła podpalacza

Parczewscy kryminalni zatrzymali 32-latka, który ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości za jazdę w stanie nietrzeźwości. Ponadto na podstawie materiałów operacyjnych ustalono, że jest on sprawcą podpalenia ponad 200 bel słomy w gminie Jabłoń.
Seria podpaleń w Jabłoniu. Policja ujęła podpalacza
Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia

Źródło: KPP Parczew

2 marca w trakcie akcji „Poszukiwany” realizowanej na terenie całego województwa lubelskiego parczewscy kryminalni zatrzymali 32-letniego mieszkańca gminy Jabłoń. Mężczyzna był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim celem odbycia kary 6 miesięcy pozbawienia wolności za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.

- Jakby tego było mało ze zgromadzonych materiałów operacyjnych wynikało, że 32-latek jest również sprawca podpalenia pond 200 bel słomy w jednej z miejscowości na terenie gminy Jabłoń. Mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia rzeczy, za który Kodeks Karny przewiduje do 5 lat pozbawienia wolności - informuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Parczewie, młodszy aspirant Ewelina Semeniuk.

Przed osadzeniem mężczyzny w zakładzie karnym zostały wykonane z nim wszystkie niezbędne czynności procesowe w związku z zaistniałym zdarzeniem na przełomie października i listopada ubiegłego roku na terenie gminy Jabłoń.

- W trakcie przesłuchania 32-latek przyznał się do zarzucanego mu czynu, a policjantom tłumaczył, że znalazł się całkowicie przypadkiem w rejonie stogów słomy, a podpalenia dokonał nieumyślnie poprzez odpalenie papierosa i wyrzucenie jeszcze palącej się zapałki. Niestety strach oraz konsekwencje odpowiedzialności spowodowały, że sam nie zgłosił się na policję - przekazuje rzeczniczka parczewskiej policji.

Podpalacz odpowie przed sadem.

CZYTAJ TEŻ:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama