Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 20:20
Reklama
Reklama
Siedziba nowego OSP będzie mieścić się przy ul. Przechodniej, w dawnym budynku Elremetu. Jest to siedziba tymczasowa

Janów Podlaski. Powstała nowa jednostka OSP

Powstała nowa OSP Janów Podlaski, liczy obecnie 15 strażaków, a jej siedziba będzie mieścić się przy ul. Przechodniej, w dawnym budynku Elremetu. Jednak, będzie to siedziba tymczasowa. Po wypowiedzeniu przez burmistrza umowy użytkowania remizy i przynależności do KSRG starszej wiekiem jednostki OSP Janów Podlaski, może być to szansa na zapewnienie odpowiedniego zabezpieczenia przeciwpożarowego na terenie Janowa Podlaskiego.
Janów Podlaski. Powstała nowa jednostka OSP
Na ten moment gmina nie otrzymała jeszcze żadnych wniosków ani zgłoszeń dotyczących finansowania działalności nowego OSP

Autor: pixabay.com/ zdjęcie poglądowe

- Siedziba nowego OSP będzie mieścić się przy ul. Przechodniej, w dawnym budynku Elremetu. Jest to siedziba tymczasowa. Adres musi być przypisany do KRS-u, dlatego podczas zakładania stowarzyszenia wnioskowano o wskazanie lokalu, który mógłby zostać wykorzystany. Wyraziłem na to zgodę - mówi burmistrz Karol Michałowski.

Wzmocnią zasoby strażackie

Liczba strażaków wynika z dokumentów w KRS-ie. Z niepotwierdzonych informacji wynika jednak, że dołączyło jeszcze kilka kolejnych osób, dlatego jest to inicjatywa rozwojowa. - Cieszę się, że powstało takie stowarzyszenie, ponieważ wzmocni ono zasoby strażackie w gminie. Samo powstanie stowarzyszenia nie zmieni obecnej sytuacji, ale może pomóc - zaznacza burmistrz.

Burmistrz planuje współpracę z nowym stowarzyszeniem. - Powstało również kolejne stowarzyszenie – OSP Werchliś, które wprowadza do zasobów gminnych 15 druhów, a z tego, co wiem, planowane jest przyjęcie jeszcze kilku kolejnych osób. Cieszy mnie także sytuacja w OSP Klonownica Mała. Jest to stowarzyszenie wpisane do KRS-u, które dotąd nie funkcjonowało, a obecnie jest odbudowywane. Około 21 druhów chce czynnie wspierać działania strażackie i należeć do tej społeczności. Wszystkie te inicjatywy są bardzo cenne, nie tylko w przypadku OSP Miasto Janów Podlaski - wskazuje Karol Michałowski.

Na ten moment gmina nie otrzymała jeszcze żadnych wniosków ani zgłoszeń dotyczących finansowania działalności nowego OSP. - Trzeba pamiętać, że samo założenie stowarzyszenia to jedno, a formalności – takie jak nadanie numeru NIP, REGON czy założenie konta bankowego – wymagają czasu. Czekamy więc na rozmowy z zarządem oraz na ewentualne wnioski dotyczące zapotrzebowania - wyjaśnia burmistrz.

Prezesem nowego stowarzyszenia jest Tomasz Popis. - Jest to strażak z dużym doświadczeniem. W nowej jednostce działa także kilku innych strażaków z doświadczeniem, którzy wcześniej należeli do dotychczasowej jednostki OSP Janów Podlaski. Warto zwrócić uwagę na wydarzenia z ostatniego walnego zgromadzenia członków starszego OSP, podczas którego ponownie wybrano prezesa Grzegorza Kaczmarka. Spotkanie było burzliwe, a część strażaków została usunięta z jednostki - mówi wójt Karol Michałowski. 

Współpraca z gminą

- Działalność ochotniczej straży pożarnej opiera się na współpracy z gminą. Zawierana jest umowa pomiędzy jednostką OSP a gminą, na podstawie której finansowany jest zakup umundurowania, sprzętu oraz paliwa do pojazdów i urządzeń, takich jak motopompy. Sprzęt musi być gotowy do użycia, a pojazdy zatankowane, aby strażacy mogli wyjechać do akcji. Wójt i rada gminy dysponują środkami przeznaczonymi na Ochotnicze Straże Pożarne i w miarę możliwości finansowych przeznaczają je na ich działalność. Trzeba jednak pamiętać, że nowa jednostka buduje się stopniowo, często przez wiele lat - wskazuje Czesław Pikacz członek zarządu głównego Związku OSP RP w Warszawie.

Jeśli chodzi o przystąpienie do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, jest to proces trwający zwykle około dwóch lat. - W niektórych przypadkach, jeśli wszystkie procedury przebiegają sprawnie, może to potrwać około półtora roku. W powiecie kolejne jednostki starają się o dołączenie do systemu - mówi Czesław Pikacz.

Za udział w akcjach ratowniczych strażacy otrzymują ekwiwalent pieniężny wypłacany przez gminę. Jego wysokość ustala rada gminy co dwa lata. - W ostatnim okresie w Janowie Podlaskim wynosił on 31 zł za godzinę udziału w akcji ratowniczo-gaśniczej oraz 23 zł za godzinę udziału w szkoleniach i ćwiczeniach. Każda rozpoczęta godzina jest liczona jako pełna godzina - mówi Czesław Pikacz.

- W sytuacji, gdy pomiędzy jednostką OSP a władzami gminy pojawił się konflikt, powstanie nowej jednostki można uznać za szansę na zapewnienie odpowiedniego zabezpieczenia przeciwpożarowego na terenie Janowa. Do nowego podmiotu zgłosiło się już kilkunastu strażaków. Z informacji przekazanych przez burmistrza wynika, że chęć przynależności do tej jednostki zadeklarowało nawet siedmiu kierowców - mówi starosta bialski Mariusz Filipiuk.

Daje to nadzieję, że zabezpieczenie przeciwpożarowe oraz działania w innych obszarach związanych z bezpieczeństwem mieszkańców będą nadal właściwie realizowane na terenie samego Janowa. - Jednocześnie jest to sytuacja przykra, ponieważ nie powinno dochodzić do takich sporów. Trudno jednoznacznie rozstrzygać, po której stronie leży odpowiedzialność za powstały konflikt - zauważa starosta.

Wskazuje, że trzeba pamiętać, że organ finansujący działalność Ochotniczej Straży Pożarnej ma prawo do kontroli wydatkowania środków publicznych. - Jednostka OSP funkcjonuje jako stowarzyszenie, ale jej działalność jest finansowana przez gminę. W związku z tym wójt lub burmistrz ma prawo sprawdzać, na co przeznaczane są środki przekazywane przez samorząd - mówi starosta Mariusz Filipiuk. 

- Każdy ma prawo założyć stowarzyszenie, dlatego trudno szerzej to komentować. Mnie bezpośrednio dotyczy działalność dotychczasowej jednostki OSP Janów Podlaski. W sprawy związane z innymi jednostkami nie ingeruję, ponieważ nie jestem ich członkiem - odnosi się do sprawy Grzegorz Kaczmarek prezes pierwszego OSP w Janowie Podlaskim.

Na ten moment trudno mówić o ewentualnej współpracy. - Nie odbyły się jeszcze żadne rozmowy w tej sprawie, dlatego nie wiadomo, czy i w jakiej formie taka współpraca mogłaby się pojawić w przyszłości - mówi Grzegorz Kaczmarek. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Oglądałem ten występ. Pani chyba pomyliła program i chciała trafić do Hotel Paradise. Utwór i wygląd był odpowiedni ładnie do tego show. W Must be the music trzeba umieć śpiewać a Pani tego talentu nie posiada.Data dodania komentarza: 13.03.2026, 07:30Źródło komentarza: „Must Be The Music”: Odważny występ artystki z Białej Podlaskiej pod ostrzałem jury! [FILM]Autor komentarza: żenada...Treść komentarza: Mniej argumentów merytorycznych, to więcej erotycznych...Data dodania komentarza: 12.03.2026, 18:39Źródło komentarza: „Must Be The Music”: Odważny występ artystki z Białej Podlaskiej pod ostrzałem jury! [FILM]Autor komentarza: wilkTreść komentarza: Wilki, są, więc muszą żyć, walczą o przetrwanie, każdego dnia, tak jak i ludzie...i nie abortują swojego potomstwa... Lepiej wyposażone przez Stwórcę ? Bo mniej wolności dostały ?Data dodania komentarza: 12.03.2026, 18:36Źródło komentarza: Powiat bialski. Wilki coraz bliżej ludziAutor komentarza: BiałaZaspałaTreść komentarza: On się "umawiał". Hahahaha A co z chodnikiem w ciągu Żwirki i Wigury od Łomaskiej do Robotniczej i co z jej dalszą częścią? A widzieliście końcówkę ulicy Grzybowej? Kiedy Długa, Okólna, Co z Sokulską, Lotników Podlaskich, Łowiecka, Jarzębinowa, Grabarska, Cienista, Kalinowa, Ceglana, Borowikowa, Opieńkowa, Sobolowa, Jaskółcza, Gołębia. To tylko część z "zapomnianych" osiedli. Wynurzaj się ze "swojej bazy" na Piłsudskiego i rób specerki, więcej zobaczysz niż na rowerze.Data dodania komentarza: 12.03.2026, 11:57Źródło komentarza: Kąpielowa się rozsypuje. Na co czeka miasto?Autor komentarza: Ja brat i stary śrut BMW.Treść komentarza: My też z bratem kupilim Beemke. Sprzedalim my krowy i świniaka i kupilim. Z rocznika 2010 czyli 16 letni śrut I siep. 2 lata do pełnoletniość brakuje temu gruzów. My dali 32.000 zł. Drogo ale czarna i szyby przyciemniane. Kupiona w Niemczech od Turków. My z bratem teraz kręcim kułka w gumofilcach pod remizą strazacką . Nawet my do miasta jeździm tą 16 letnią Beemka . Trochę wstyd bo 16 letni gruz ale czym mamy jeździć. Na nowy nas nie stać bo więcej świniaków i krów my nie mielim na sprzedaż.Data dodania komentarza: 12.03.2026, 11:49Źródło komentarza: Terespol. BMW z fałszywym numerem VIN nie wyjechało z Polski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama