W akcji rozbicia gangu udział brały Centralne Biuro Śledcze Policji wspomagane przez Polską Agencję Antydopingową i Żandarmerię Wojskową.
Początki tej nielegalnej działalności – jak podaje policja – zaczęły się w 2018 roku. Kilka lat później grupa działała już w formie zorganizowanej. Zajmowała się wprowadzaniem do obrotu hurtowych ilości podrobionych leków.
Nielegalnie sprzedawali produkty są dostępne wyłącznie na receptę
Według ustaleń śledczych, oskarżeni sprowadzali substancje czynne z Chin, a następnie – bez zachowania norm sanitarnych – produkowali preparaty, w tym zastrzyki. Gotowe wyroby sprzedawali przez internet.
Wśród nich były to m.in. środki zawierające substancje psychoaktywne, steroidy anaboliczno-androgenne, hormony peptydowe, hormony wzrostu i ich odpowiedniki. Tego typu produkty są dostępne wyłącznie na receptę.
Podczas akcji w Gdańsku śledczy odkryli dwa magazyny, w których przestępcy przechowywali nielegalne leki o czarnorynkowej wartości sięgającej kilkunastu milionów złotych. Na miejscu zabezpieczono również etykiety i opakowania wykorzystywane do wprowadzania produktów do obrotu.
Policjnci zabezpieczyli mienie podejrzanych o łącznej wartości blisko 2 mln zł.
Pieniądze w przesyłkach pocztowych
Grupa stosowała różne metody maskowania swojej działalności. Na opakowaniach sprzedawanych preparatów umieszczano dane firmy z siedzibą w Indiach. Po weryfikacji okazało, że taka nie istnieje.
Do prania pieniędzy wykorzystywano rachunki bankowe zakładane na tzw. słupy. Środki finansowe transferowano również z użyciem kryptowalut, a część transakcji realizowano za pośrednictwem automatów paczkowych. Przesyłki były wypełnione pieniędzmi.
W okresie objętym zarzutem przestępcy wyprali 16 mln zł.
Na wniosek śledczych wobec części podejrzanych sąd zgodził się na tymczasowe aresztowanie.
















Napisz komentarz
Komentarze