- Na początku maja br. dyżurny bialskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kradzieży wartego 20 tys. BMW. Auto pod nieobecność właściciela stało na jednej z bialskich posesji, jednak w połowie kwietnia zostało skradzione. Sprawą zajęli się policjanci zwalczający przestępczość przeciwko mieniu. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że udział w tym zdarzeniu ma 18-latek zatrzymany przez mundurowych - mówi nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.
Dodaje, że amator cudzego mienia miał zwrócić uwagę na pozostawiony od dłuższego czasu samochód. Po tym wracał do niego kilkukrotnie wykonując szereg czynności by otworzyć oraz uruchomić pojazd. Gdy był już gotowy, sprawca skradł go z terenu posesji.
- Żmudna praca funkcjonariuszy zajmujących się sprawą pozwoliła ustalić, gdzie trafiło BMW. Policjanci ujawnili tam fragmenty karoserii. Krok po kroku ustalili też personalia oraz udział w tej sprawie kolejnych osób. Do policyjnego aresztu trafił 18-podejrzany o kradzież z włamaniem, jak też dwaj mieszkańcy powiatu w wieku 23 -27 lat podejrzani o paserkę auta. Usłyszeli już zarzuty. Policjanci zabezpieczyli również od podejrzanych gotówkę na poczet przyszłych kar i grzywien - informuje oficer prasowy.
Kradzież z włamaniem zagrożona jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. Natomiast za paserstwo kodeks karny przewiduje do 5 lat. - Dzisiaj, 15 maja, zarzuty w tej sprawie usłyszą kolejne zatrzymane osoby tj. 25 i 33- latek także podejrzewani o paserkę - przekazuje nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla.

















Napisz komentarz
Komentarze