Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 2 lipca 2026 18:26
Reklama
Reklama
Muzeum Południowego Podlasia zaprezentowało dwie wystawy archeologiczne

Biała Podlaska. Co pokazano w Noc Muzeów? [ZDJĘCIA]

W Muzeum Południowego Podlasia tegoroczna Noc Muzeów miała charakter archeologiczny i stanowiła przejście od średniowiecza do wczesnej nowożytności. Zwiedzający mogli oglądać dwie wystawy poświęcone Janowowi Biskupiemu oraz Białej Radziwiłłowskiej. Nie zabrakło też licznych stanowisk, w tym z dawną biżuterią, przy którym można było spróbować własnych sił w sztuce wytwarzania naszyjników czy bransoletek.
Biała Podlaska. Co pokazano w Noc Muzeów? [ZDJĘCIA]
W czasie Nocy Muzeów można było wykonać replikę dawnej biżuterii

Autor: Anna Chodyka

– W tym roku Noc Muzeów jest archeologiczna. Jest to takie przejście ze średniowiecza do nowożytności tej wczesnej. Pierwsza z wystaw poświęcona została Janowowi Biskupiemu. Janów Podlaski odzyskał w tym roku prawa miejskie i jest miejscem wyjątkowym pod względem historycznym - mówił archeolog i twórca wystawy Mieczysław Bienia.

OBEJRZYJ GALERIĘ ZDJĘĆ:

Największa kolekcja w Europie

Na wystawie można oglądać m.in pozłacane kielichy, złotą paterę z wizerunkiem Maksymiliana III, który pretendował do zostania królem Polski. Na wystawie są też kafle renesansowe z przełomu XV i XVI wieku, rzadkość w zbiorach muzeów polskich.

Druga wystawa dotyczy Białej Radziwiłłowskiej i prezentuje najciekawsze odkrycia archeologiczne z badań prowadzonych na terenie zespołu zamkowego.

– Pokazujemy najciekawsze rzeczy, które udało nam się odsłonić w trakcie badań wykopaliskowych prowadzonych na terenie zespołu zamkowego. Są między innymi lodownia, kuchnie pałacowe, z których mamy wreszcie ceramikę bialską z farfurni Anny z Sanguszków Radziwiłłowej, pokazywaną tutaj po raz pierwszy. Jest liczman podskarbiego koronnego z lat 70. XVI wieku – w zbiorach polskich jest zaledwie pięć takich egzemplarzy. Mamy także granaty szklane z XVII i początków XVIII wieku – największą kolekcję w Europie – oraz przepiękną kolekcję kafli radziwiłłowskich – wyliczał Mieczysław Bienia.

Jak podkreślał archeolog, idea Nocy Muzeów polega również na prezentacji eksponatów, które na co dzień znajdują się w magazynach.

– Zbliżamy się do remontu oddziału na Woli, więc archeologia na jakiś czas zostanie zamknięta. To okazja do zaprezentowania artefaktów, które nie są prezentowane na co dzień, chcieliśmy, żeby mieszkańcy mogli je zobaczyć. Później będą przez moment schowane, a później pojawią się już na dwóch stałych wystawach na Woli – tłumaczył Mieczysław Bienia.

Badania archeologiczne dotyczące zespołu radziwiłłowskiego prowadzone były już w latach 80. przez archeologów z Pracowni Konserwacji Zabytków w Lublinie, a następnie od 1999 roku kontynuowane były przez Muzeum Południowego Podlasia.

Z kolei badania janowskie obejmowały między innymi prace prowadzone w latach 2013–2016 na zamku, wykopaliska przy budowie hali sportowej przy ul. Siedleckiej w 2022 roku oraz badania na terenie dawnych ogrodów parafialnych sprzed dwóch lat.

– Trafiliśmy wówczas na pozostałości po trzech piecach garncarskich z przepięknym materiałem z przełomu XV, XVI i początku XVII wieku. To jest rewelacja na skalę ogólnokrajową, bo w tym samym czasie podczas badań w Białymstoku trafiano na kafle pochodzące ewidentnie z tych pieców garncarskich z Janowa Podlaskiego – zaznaczył Mieczysław Bienia.

Jak dodał, w tamtym okresie Janów Podlaski był jednym z największych miast Podlasia.

– Janów miał tylko od 100 do 600 mieszkańców mniej niż Lublin, w zależności od źródeł. To pokazuje wyjątkowość tego miejsca – podsumowuje Mieczysław Bienia.

Tylko księżniczki nosiły miedziane diademy

Wiesława Gawrysiak-Leszczyńska, emerytowany pracownik Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, podczas wydarzenia prezentowała biżuterię wykonywaną na wzór pradawnych ozdób.

– Od bardzo dawna biorę udział w tak zwanej archeologii doświadczalnej. Oprócz swojej pracy tym się interesowałam. Pokazuję różne wyroby archeologiczne na festynach i różnego rodzaju imprezach. Robię to już od około 40 lat przy różnych okazjach – mówiła Wiesława Gawrysiak-Leszczyńska.

Jak podkreśliła, obecnie, będąc na emeryturze, uczestniczy w podobnych wydarzeniach okazjonalnie, zwykle kilka razy w roku, na zaproszenie muzeów lub zaprzyjaźnionych instytucji.

Podczas spotkania uczestnicy mogli zobaczyć oraz samodzielnie wykonać repliki dawnej biżuterii.

– Można zobaczyć pierścionki, zawieszki wszelkiego rodzaju i zapinki. Te wielkie agrafy, które tutaj widzimy, służyły kiedyś do spinania sukien. Możemy wykonywać także miniaturowe wersje takich przedmiotów – tłumaczyła Wiesława Gawrysiak-Leszczyńska.

Wiesława Gawrysiak-Leszczyńska opowiadała również o początkach metalowych ozdób na ziemiach polskich.

– Pierwszy metal pojawia się u nas pod koniec neolitu. Mamy ciekawe cmentarzysko w Brześciu Kujawskim, gdzie po raz pierwszy pojawiają się ozdoby z miedzi. To są blaszki bardzo ładnie odlewane, rozkuwane i łączone – mówiła badaczka.

Jak zaznaczyła, wykonanie drutu było wówczas niezwykle trudne.

– Dopóki nie było drutownic, czyli specjalnych płyt z otworami, bardzo trudno było zrobić drut. Odlewało się pręt, rozkuwało i bardzo trudno było utrzymać jego kulisty przekrój. Tylko księżniczka miała ozdobę z drutu miedzianego zwiniętego w spiralę – opowiadała.

Archeolożka przybliżała także wygląd dawnych strojów i ozdób.

– Na głowie znajdowało się coś w rodzaju diademu połączonego z paciorkami kostnymi i spiralami z blaszki miedzianej. Były też ozdoby przypominające kolczyki. W pasie znajdował się pasek wykonany z muszli. Wycinano z nich małe kółeczka, nawlekano na sznurki i tworzono ozdoby w postaci naszyjników i pasów. Był to bardzo piękny strój – mówiła.

Jak podkreśliła Wiesława Gawrysiak-Leszczyńska, ludzie pradziejów mieli wyjątkowe poczucie estetyki.

– Jestem zauroczona poczuciem piękna ludzi w pradziejach. Nie robili rzeczy brzydkich. Tworzyli wspaniałe naczynia i wyroby bardzo prostymi narzędziami, a osiągali cudowne efekty. Myślę, że tandeta to dopiero nasz wymysł – zauważyła.

Dodała również, że nawet przedmioty codziennego użytku były starannie zdobione.

– Formy naczyń, na przykład puchary lejkowate, miały wspaniale zachowane proporcje. Wystarczyło niewiele zmienić, żeby straciły swoje piękno, a jednak wszystko było idealnie wyważone – wskazała.

Podczas warsztatów uczestnicy mogli samodzielnie wykonać inspirowaną pradziejami biżuterię przy pomocy przygotowanych materiałów edukacyjnych.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Bojarzy, polscy bojarzy... Treść komentarza: Podlasie ? Podlaszcze. Pod Lachami. Gdy popatrzymy na fundamenty nieistniejącego pałacu Radziwiłłów w Białej, i na Krznę, i jak rzeka blisko jest... była to umowna granica Korony i WKL. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 15:19 Źródło komentarza: Ani chłopi, ani szlachta. Wojownicy, którzy zostali rolnikami. Kim byli bojarzy międzyrzeccy? Autor komentarza: Electrodeath won ! Treść komentarza: Nie chodzi o ambicje rodziców ! Prawo przyzwala na korzystanie bez ograniczeń szybkościowych, uprawnieniowych, z elektrycznych hulajnog ( co za błędna nazwa ! ) i quadów. Dzieci wsiadają i rozwijają wielkie prędkości, nie znając zasad ruchu drogowego ! Data dodania komentarza: 2.07.2026, 14:44 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada Autor komentarza: Chudy - maniaku, chory maniaku, Treść komentarza: Ciekawe, geniuszu, na jakiej podstawie oceniłeś stan auta sprzed wypadku. Tobie powinien przyjrzeć się psychiatra. Data dodania komentarza: 1.07.2026, 22:56 Źródło komentarza: Pijany rajd w Drelowie. Kierowca BMW wylądował w szpitalu Autor komentarza: I tak nas za dużo ? Treść komentarza: Cywilizacja śmi...rci namawia, wsiadajcie bez uprawnień do jazdy na... elektryczna hulajnoga, quad... i dzieciarnia wciąż szaleje... i ginie... Data dodania komentarza: 1.07.2026, 13:45 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada Autor komentarza: gość Treść komentarza: "ich dziecko ma a moje nie ma???" "kupimy i tobie"..... standardowe teksty dzisiejszych rodzicó.... dalej niech rodzice się licytują, czyj bombelek ma więcej "zabawek".... głupota rodziców a dziecka szkoda..... Data dodania komentarza: 1.07.2026, 13:07 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama