Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 17 maja 2026 20:44
Reklama
Reklama
Reklama
Muzeum Południowego Podlasia zaprezentowało dwie wystawy archeologiczne

Biała Podlaska. Co pokazano w Noc Muzeów? [ZDJĘCIA]

W Muzeum Południowego Podlasia tegoroczna Noc Muzeów miała charakter archeologiczny i stanowiła przejście od średniowiecza do wczesnej nowożytności. Zwiedzający mogli oglądać dwie wystawy poświęcone Janowowi Biskupiemu oraz Białej Radziwiłłowskiej. Nie zabrakło też licznych stanowisk, w tym z dawną biżuterią, przy którym można było spróbować własnych sił w sztuce wytwarzania naszyjników czy bransoletek.
Biała Podlaska. Co pokazano w Noc Muzeów? [ZDJĘCIA]
W czasie Nocy Muzeów można było wykonać replikę dawnej biżuterii

Autor: Anna Chodyka

– W tym roku Noc Muzeów jest archeologiczna. Jest to takie przejście ze średniowiecza do nowożytności tej wczesnej. Pierwsza z wystaw poświęcona została Janowowi Biskupiemu. Janów Podlaski odzyskał w tym roku prawa miejskie i jest miejscem wyjątkowym pod względem historycznym - mówił archeolog i twórca wystawy Mieczysław Bienia.

OBEJRZYJ GALERIĘ ZDJĘĆ:

Największa kolekcja w Europie

Na wystawie można oglądać m.in pozłacane kielichy, złotą paterę z wizerunkiem Maksymiliana III, który pretendował do zostania królem Polski. Na wystawie są też kafle renesansowe z przełomu XV i XVI wieku, rzadkość w zbiorach muzeów polskich.

Druga wystawa dotyczy Białej Radziwiłłowskiej i prezentuje najciekawsze odkrycia archeologiczne z badań prowadzonych na terenie zespołu zamkowego.

– Pokazujemy najciekawsze rzeczy, które udało nam się odsłonić w trakcie badań wykopaliskowych prowadzonych na terenie zespołu zamkowego. Są między innymi lodownia, kuchnie pałacowe, z których mamy wreszcie ceramikę bialską z farfurni Anny z Sanguszków Radziwiłłowej, pokazywaną tutaj po raz pierwszy. Jest liczman podskarbiego koronnego z lat 70. XVI wieku – w zbiorach polskich jest zaledwie pięć takich egzemplarzy. Mamy także granaty szklane z XVII i początków XVIII wieku – największą kolekcję w Europie – oraz przepiękną kolekcję kafli radziwiłłowskich – wyliczał Mieczysław Bienia.

Jak podkreślał archeolog, idea Nocy Muzeów polega również na prezentacji eksponatów, które na co dzień znajdują się w magazynach.

– Zbliżamy się do remontu oddziału na Woli, więc archeologia na jakiś czas zostanie zamknięta. To okazja do zaprezentowania artefaktów, które nie są prezentowane na co dzień, chcieliśmy, żeby mieszkańcy mogli je zobaczyć. Później będą przez moment schowane, a później pojawią się już na dwóch stałych wystawach na Woli – tłumaczył Mieczysław Bienia.

Badania archeologiczne dotyczące zespołu radziwiłłowskiego prowadzone były już w latach 80. przez archeologów z Pracowni Konserwacji Zabytków w Lublinie, a następnie od 1999 roku kontynuowane były przez Muzeum Południowego Podlasia.

Z kolei badania janowskie obejmowały między innymi prace prowadzone w latach 2013–2016 na zamku, wykopaliska przy budowie hali sportowej przy ul. Siedleckiej w 2022 roku oraz badania na terenie dawnych ogrodów parafialnych sprzed dwóch lat.

– Trafiliśmy wówczas na pozostałości po trzech piecach garncarskich z przepięknym materiałem z przełomu XV, XVI i początku XVII wieku. To jest rewelacja na skalę ogólnokrajową, bo w tym samym czasie podczas badań w Białymstoku trafiano na kafle pochodzące ewidentnie z tych pieców garncarskich z Janowa Podlaskiego – zaznaczył Mieczysław Bienia.

Jak dodał, w tamtym okresie Janów Podlaski był jednym z największych miast Podlasia.

– Janów miał tylko od 100 do 600 mieszkańców mniej niż Lublin, w zależności od źródeł. To pokazuje wyjątkowość tego miejsca – podsumowuje Mieczysław Bienia.

Tylko księżniczki nosiły miedziane diademy

Wiesława Gawrysiak-Leszczyńska, emerytowany pracownik Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, podczas wydarzenia prezentowała biżuterię wykonywaną na wzór pradawnych ozdób.

– Od bardzo dawna biorę udział w tak zwanej archeologii doświadczalnej. Oprócz swojej pracy tym się interesowałam. Pokazuję różne wyroby archeologiczne na festynach i różnego rodzaju imprezach. Robię to już od około 40 lat przy różnych okazjach – mówiła Wiesława Gawrysiak-Leszczyńska.

Jak podkreśliła, obecnie, będąc na emeryturze, uczestniczy w podobnych wydarzeniach okazjonalnie, zwykle kilka razy w roku, na zaproszenie muzeów lub zaprzyjaźnionych instytucji.

Podczas spotkania uczestnicy mogli zobaczyć oraz samodzielnie wykonać repliki dawnej biżuterii.

– Można zobaczyć pierścionki, zawieszki wszelkiego rodzaju i zapinki. Te wielkie agrafy, które tutaj widzimy, służyły kiedyś do spinania sukien. Możemy wykonywać także miniaturowe wersje takich przedmiotów – tłumaczyła Wiesława Gawrysiak-Leszczyńska.

Wiesława Gawrysiak-Leszczyńska opowiadała również o początkach metalowych ozdób na ziemiach polskich.

– Pierwszy metal pojawia się u nas pod koniec neolitu. Mamy ciekawe cmentarzysko w Brześciu Kujawskim, gdzie po raz pierwszy pojawiają się ozdoby z miedzi. To są blaszki bardzo ładnie odlewane, rozkuwane i łączone – mówiła badaczka.

Jak zaznaczyła, wykonanie drutu było wówczas niezwykle trudne.

– Dopóki nie było drutownic, czyli specjalnych płyt z otworami, bardzo trudno było zrobić drut. Odlewało się pręt, rozkuwało i bardzo trudno było utrzymać jego kulisty przekrój. Tylko księżniczka miała ozdobę z drutu miedzianego zwiniętego w spiralę – opowiadała.

Archeolożka przybliżała także wygląd dawnych strojów i ozdób.

– Na głowie znajdowało się coś w rodzaju diademu połączonego z paciorkami kostnymi i spiralami z blaszki miedzianej. Były też ozdoby przypominające kolczyki. W pasie znajdował się pasek wykonany z muszli. Wycinano z nich małe kółeczka, nawlekano na sznurki i tworzono ozdoby w postaci naszyjników i pasów. Był to bardzo piękny strój – mówiła.

Jak podkreśliła Wiesława Gawrysiak-Leszczyńska, ludzie pradziejów mieli wyjątkowe poczucie estetyki.

– Jestem zauroczona poczuciem piękna ludzi w pradziejach. Nie robili rzeczy brzydkich. Tworzyli wspaniałe naczynia i wyroby bardzo prostymi narzędziami, a osiągali cudowne efekty. Myślę, że tandeta to dopiero nasz wymysł – zauważyła.

Dodała również, że nawet przedmioty codziennego użytku były starannie zdobione.

– Formy naczyń, na przykład puchary lejkowate, miały wspaniale zachowane proporcje. Wystarczyło niewiele zmienić, żeby straciły swoje piękno, a jednak wszystko było idealnie wyważone – wskazała.

Podczas warsztatów uczestnicy mogli samodzielnie wykonać inspirowaną pradziejami biżuterię przy pomocy przygotowanych materiałów edukacyjnych.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: M&MTreść komentarza: Skifrank co ty za głupoty piszesz?Data dodania komentarza: 17.05.2026, 12:46Źródło komentarza: Nie zawsze się wygrywa [GALERIA ZDJĘĆ]Autor komentarza: SkifrankTreść komentarza: Spec od przekręcania nazwisk piłkarzy, tym razem też extradubeltowo przekręcił dokładając kilku graczy do drużyny Stali ( Czterech ), a że trudno wygrać 11 vs. 14, stąd ,,tylko,, remis Podlasia dzisiaj... A porównując skład drużyny Stali Kraśnik podany na Ich stronie na Facebook i ten tutaj, to nic się nie zgadza...Data dodania komentarza: 17.05.2026, 09:10Źródło komentarza: Nie zawsze się wygrywa [GALERIA ZDJĘĆ]Autor komentarza: Michał .Treść komentarza: Tak to prawda . Mój kolega ledwo podstawówkę skończył . Później poszedł do liceum ogólnokształcącego skończył liceum ale mówił , że do matury go nie dopuścili i jej nie ma . Ponadto jest wydziarany na rękach i właśnie rok temu dostał się do policji . Nie ma matury i jest wydziarany . Na zwykłego robola na budowę nie mógł się dostać bo nic nie umiał a do policji się dostał . Sam opowiadał jak go majster po jednym dniu pracy z budowy pogonił a do policji się dostał i pracuje mimo że matury nie ma i jest na łapach wydziarany . Ale cóż jak nie ma ludzi do pracy to się bierze hałData dodania komentarza: 17.05.2026, 06:56Źródło komentarza: Policjant z Międzyrzeca Podlaskiego wydalony za brak pomocy potrąconemu zwierzęciuAutor komentarza: uczciwyTreść komentarza: przecież ten jeleń leży po jeleniemu przy drodze!!! nie jest ranny, wyrzucili go bo go nie lubią, nie należy do lokalnej kliki!!!Data dodania komentarza: 16.05.2026, 13:52Źródło komentarza: Policjant z Międzyrzeca Podlaskiego wydalony za brak pomocy potrąconemu zwierzęciuAutor komentarza: Praca w PolicjiTreść komentarza: Do policji przyjmują na dzień dzisiejszy bez matury i nawet tych z tatuażami !!!Data dodania komentarza: 16.05.2026, 09:15Źródło komentarza: Policjant z Międzyrzeca Podlaskiego wydalony za brak pomocy potrąconemu zwierzęciu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama