Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 18 maja 2026 12:31
Reklama
Reklama
Reklama
Na tropie powstańczej mogiły

Czy przy parkowym parkanie pogrzebano powstańców?

Czy przy ogrodzeniu pałacowego parku, pod chodnikowym brukiem może znajdować się pochówek z czasów walk powstańczych 1863 roku? Dziś pasjonaci lokalnej historii wiedzą już, że coś we wskazywanym przez historyczne źródła miejscu, jest. W maju Stowarzyszenie „Wizna 1939” przeprowadziło tam badania georadarowe, które wskazały anomalię w gruncie. Jednoznaczne odpowiedzi wymagają dalszych badań.
Czy przy parkowym parkanie pogrzebano powstańców?
9 maja Dariusz Szymanowski ze Stowarzyszenia "Wizna 1939" zbadał wskazywane w źródłach miejsce potencjalnego pochówku powstańców, georadarem

Źródło: Civitas Radzinensis (fb)

9 maja Dariusz Szymanowski pracował przy bramie wjazdowej do Pałacu Potockich z georadarem. Odczyt był zadowalający. Obraz wskazuje, że pod chodnikową kostką jest coś, co należałoby zbadać. „Wspólnie z programem Adama Sikorskiego "Było... nie minęło", naszym kolegą Mariuszem, który inicjuje te badania i ekipą pasjonatów historii odnaleźliśmy prawdopodobne miejsce...” – poinformowało na swoim profilu społecznościowym Stowarzyszenie „Wizna 1939”, prezentując filmik dokumentujący prace georadarowe w Radzyniu Podlaskim.

Odwiedziny ekipy programu "Było...nie minęło" było okazją do prezentacji wnętrz Pałacu Potockich i opowieść o tym co się w nich działo w czasie Powstania Styczniowego.. Dwa miesiące temu w Radzyniu Podlaskim nagrywano bowiem historię ataku na Radzyń z 22/23 stycznia 1863; fot. Civitas Radzinensis (fb)

Coś tam jest

- Bohaterem tych poszukiwań jest Mariusz, który uparł się, by sprawę nocy powstańczej tutaj w Radzyniu Podlaskim dopisać do końca. Efektem tej nocy były rozstrzeliwania. Rosjanie byli zbulwersowani klęską jaką tutaj doznali. Musieli się schronić w pałacu, zabarykadowali się, rozstawili armaty, ale później ruszyli z represjami – mówi red. Adam Sikorski, dokumentując dla programu „Było… nie minęło” poszukiwania historycznych śladów w Radzyniu Podlaskim.

Być może właśnie wtedy, na początku maja zlokalizowano mogiłę dwóch powstańców, rozstrzelanych przez Rosjan. Jak mówi pan Mariusz, pasjonat radzyńskiej historii, który zainteresował tematem redaktora Sikorskiego i Stowarzyszenie „Wizna 1939”, potencjalne odkrycie byłoby zgodne z przekazami z przełomu XIX i XX wieku, powtórzonymi w "Ekspresie lubelskim i Wołyńskim"  z 1935 roku. - Wstępnie potwierdziło to badanie georadarem. Na odpowiedź trzeba będzie jednak poczekać do wykonania badań archeologicznych – komentował odczyt z georadaru.

Adam Sikorski wskazuje, że okres Powstania Styczniowego w Radzyniu Podlaskim jest wyjątkowy, pod względem zrywu mieszkańców. - Bronisław Deskur (dowodzący uderzeniem sił powstańczych na Radzyń 22 stycznia 1863 r. – przyp. red.), nie mający wcześniej nic wspólnego z wojskowością, organizuje tutaj mieszczan, sąsiadów, szlachtę i uderza na rosyjski garnizon, na kwatery poszczególnych dowódców. Ciężko ranny wychodzi z tego rosyjski generał. Niesamowita historia, która nie ma powtórek, może poza Neplami, gdzie zdarzyło się zdobycie całego parku artyleryjskiego, ale Radzyń jest wyjątkowy – mówi red. Sikorski.

Pan Mariusz dodaje, że rannym generałem był Aleksander Kannabich. 

 - Rzeczywiście został wówczas ranny, choć atak się nie udał. Kilku lub kilkunastu powstańców straciło życie, byli ranni. Pamięć o powstaniu jest w mieście żywa do dziś – mówi pan Mariusz.

Dokładny opis zdarzeń
 

Temat nocy powstańczej z 22 na 23 stycznia zgłębiają radzyńscy strażnicy historii z Civitas Radzinensis. Pozostają anonimowi, ale bardzo aktywni w mediach społecznościowych, dzieląc się z lokalną społecznością licznymi historycznymi ciekawostkami z terenu Radzynia Podlaskiego. 

- Przesłanką do rozpoczęcia prac w terenie jest po pierwsze wzmianka w dokumentach, które znajdują się w Archiwum Państwowym oddział w Radzyniu, oraz wzmianka w artykule z sierpnia 1935 roku, dodatek do "Expressu lubelskiego i wołyńskiego": "Już podczas powstania 63 roku, pułkownik rosyjski Borodin urządził w zamku miejsce obronne, w lochach pałacowych trzymał powstańców, a w sali balowej na pierwszym piętrze urządził sąd wojenny. Pod kolumną za parkiem pochowani są dwaj rozstrzelani wówczas powstańcy." Sądzę, że autorem tego przekazu był sam Bronisław Szlubowski (ziemianin, właściciel majątku z siedzibą w Radzyniu Podlaskim, działacz społeczny i polityczny (1855-1939) – przyp. red.) – informuje Słowo Podlasia Civitas Radzinensis.

"Pod kolumną za parkiem pochowani są dwaj rozstrzelani wówczas powstańcy." - informują archiwalne teksty, do których dotarli badacze z Civitas Radzinensis, fot. Civitas Radzinensis (fb)

To oni złożyli w radzyńskim ratuszu wniosek o wykonanie bezinwazyjnych badań georadarem. - Miasto jako właściciel gruntu wyraziło zgodę, ale potrzebna była jeszcze zgoda Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, ponieważ ten teren jest w pasie drogowym, który jest pod nadzorem WKZ. Skontaktowałem się z red. Adamem Sikorskim, z którym już wcześniej kilkukrotnie współpracowałem. Adam zgodził się natychmiast, mówiąc: "Dla Powstania Styczniowego w Radzyniu rzucam wszystko," , przyjechał ze Stowarzyszeniem "Wizna 1939". Za pierwszym razem, ponad dwa miesiące temu nagraliśmy historię ataku na Radzyń z 22/23 stycznia 1863. Zostało to wyemitowane w TVP Historia, a w sobotę, 9 maja zrobiliśmy badania georadarowe – relacjonuje radzyński pasjonat historii.

Georadar dał nadzieję
 

Bezinwazyjne badania wskazały miejsce, w którym może znajdować się opisana w źródłach mogiła. - Jeśli otrzymamy kolejne zgody, postaramy się sprawdzić metodami archeologicznymi czy są tam szczątki ludzkie z okresu Powstania Styczniowego, na co jest duża szansa. Dariusz Szymanowski, prezes Stowarzyszenia "Wizna 1939", który prowadził te badania georadarem, oraz archeolog nadzorujący te badania, przygotowują stosowną dokumentację z tych bezinwazyjnych badań, która zostanie przekazana do WKZ i urzędu miasta  - informuje Civitas Radzinensis.

Równolegle radzyńscy badacze historii wertują archiwalne dokumenty w poszukiwaniu wskazówki, która pomogłaby zidentyfikować powstańców, o których pochówku mówią źródła. - Jest już kilka nazwisk, ale prace poszukiwawcze na tej płaszczyźnie będę kontynuować. Przy ewentualnym odnalezieniu szczątków będą pobrane próbki materiału genetycznego. Samo pobranie materiału do badań DNA nie doprowadzi oczywiście do identyfikacji, bo jeszcze musi się pojawić materiał porównawczy, czyli materiał pozyskany od potomków powstańców, a to już nie będzie łatwe. Mogą się natomiast pojawić w ziemi artefakty, które pomogą w identyfikacji. Jeśli tylko pojawią się szczątki, to zrobimy wszystko, aby je zidentyfikować – zapewniają radzyńscy badacze.

Wszystko to plany na przyszłość, których realizacja zależy od tego czy w miejscu wskazanym przez georadar dojdzie do prac archeologicznych, a te potwierdzą, że anomalia w gruncie to pochówek. - Georadar nam nie zaprzeczył , a wręcz przeciwnie, wskazał konkretne miejsce jako możliwą lokalizację mogiły powstańczej. Chciałbym jednak podkreślić, na tym etapie badań nie możemy stwierdzić czy we wskazanym przez georadar miejscu są szczątki powstańców styczniowych. Chcieliśmy zweryfikować przekaz historyczny i na tym etapie wydaje się być prawdziwy. Jeśli odnajdziemy szczątki przy słupie sakralnym i czaszki będą w dobrym stanie, to jesteśmy w stanie za pomocą fotogrametrii odtworzyć przypuszczalne wizerunki rozstrzelanych powstańców – wyłuszcza Civitas Radzinensis.

Na razie w oczekiwaniu na dalsze wyniki radzyńskich badań, miłośnicy lokalnej historii mogą obejrzeć odcinki „Było… nie minęło” nagrywane w ostatnim czasie w Radzyniu Podlaskim.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PastorTreść komentarza: Krzywdził w obie strony, ale nie z takim rezultatem. Karny z kapelusza, a 3 bramka Sielczyka po faulu na zawodniku Unii, sędzia dał przywilej, po czym Unia straciła piłkę, a sędzie zapomniał wrócić do faulu i zapomniał na czym polega przywilej. Tak samo brak czerwonych kartek dla Sielczyka za awanturę.. Pomijajac to ze na meczu było tylko dwóch sędziów..Data dodania komentarza: 18.05.2026, 11:50Źródło komentarza: Awantura w SielczykuAutor komentarza: Piotr FrankowskiTreść komentarza: Dziękuję za czujnosc. Faktycznie wkradł się błąd chodziło o 14 lat bez wygranej Tomasovii :) już poprawione.Data dodania komentarza: 18.05.2026, 09:21Źródło komentarza: Orlęta bezbramkowo w TomaszowieAutor komentarza: PasteżTreść komentarza: Afera jeleniowa w toku. Wywalić powinni komendanta w Międzyrzecu, wojewódzkiego w Lublinie i krajowego w Warszawie, w sumie przez tą aferę powinien upaś rząd Tuska... :)Data dodania komentarza: 18.05.2026, 08:12Źródło komentarza: Policjant z Międzyrzeca Podlaskiego wydalony za brak pomocy potrąconemu zwierzęciuAutor komentarza: PasteżTreść komentarza: Szkoda, że nie udało się podtrzymać passy wygranych. Jak to mówił klasyk jak nie możesz wygrać to zremisuj. Za tydzień ciężki wyjazd i ciężko będzie o punkty. Zajrzałem na facebooka Stali i okazuje się, że jest jedna różnica w składzie akurat wychodzi na to, że w Kraśniku nie wiedzą jak ich zawodnik się nazywa, albo nazywają go jak chcą :) Skifran gdzie ci tam 14 graczy wyszło, chyba że z rezerwowymi policzyłeś - nie rób z siebie pośmiewiska.Data dodania komentarza: 18.05.2026, 08:09Źródło komentarza: Nie zawsze się wygrywa [GALERIA ZDJĘĆ]Autor komentarza: PasteżTreść komentarza: Słabo, ale jakby ta główka w końcówce weszła było by rewelacyjnie. Z drugiej strony dawno nie widziałem Radzynia w akcji i muszę powiedzieć, że jest dużo gorzej niż było. W sumie Tomosovia to nie ogórki i na jej tle nie łatwo dobrze wypaść. Podobno w klubie bieda więc za pewne z czasem podzielą los Huraganu.Data dodania komentarza: 18.05.2026, 07:48Źródło komentarza: Orlęta bezbramkowo w Tomaszowie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama