Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 25 czerwca 2026 16:02
Reklama
Reklama
Co zabiło życie w Krznie?

Pół tony martwych ryb wyłowiono z rzeki Krzna! Co się stało w Międzyrzecu Podlaskim? [ZDJĘCIA]

W Międzyrzecu Podlaskim na 1,5-kilometrowym odcinku Krzny wyłowiono blisko pół tony śniętych ryb. Strażacy, WIOŚ i Wody Polskie badają, czy doszło do przyduchy, czy skażenia wody.
Pół tony martwych ryb wyłowiono z rzeki Krzna! Co się stało w Międzyrzecu Podlaskim? [ZDJĘCIA]
Z Krzny wyłowiono pół tony śniętych ryb

Źródło: KM PSP Biała Podlaska

Służby ratunkowe i inspekcje ochrony środowiska postawione w stan gotowości. Na odcinku około 1,5 kilometra rzeki Krzna doszło do masowego śnięcia ryb. Strażacy przez dwa dni prowadzili intensywną akcję ratunkową i oczyszczającą. Trwa walka z czasem i ustalanie przyczyn tej tragedii.

Alarm nad wodą

Wszystko zaczęło się we wtorek, 23 czerwca. Do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej wpłynęło dramatyczne zgłoszenie – w rzece Krzna, na terenie Międzyrzeca Podlaskiego, unosiły się setki martwych ryb.

- Na miejsce skierowano strażaków z jednostek OSP oraz JRG Międzyrzec Podlaski. Po przeprowadzonym rozpoznaniu ustalono, że zjawisko występuje na odcinku około 1,5 km rzeki – od tzw. żelaznego mostu w kierunku miejscowości Wysokie. Strażacy monitorowali sytuację oraz współpracowali z przedstawicielami Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i Wód Polskich. WIOŚ pobrał próbki wody do dalszych badań laboratoryjnych - informuje oficer prasowy KM PSP w Białej Podlaskiej, mł. kpt. Maek Waszczuk.

Wyłowiono 500 kg biomasy

Sytuacja nie uległa poprawie kolejnego dnia. W środę, 24 czerwca, na powierzchni Krzny wciąż pojawiały się martwe ryby. Do akcji zbierania trucheł z lustra wody ruszyło blisko 30 strażaków.

Walka z czasem i nurtem rzeki trwała ponad 7 godzin. Kluczowe było jak najszybsze usunięcie martwych osobników, by nie dopuścić do wtórnego skażenia wody produktami rozkładu. Efekt tych działań jest porażający – z rzeki wyciągnięto blisko pół tony (500 kg) śniętych ryb.

 Służby szukają przyczyny

Na miejscu katastrofy, ramię w ramię ze strażakami, pracowali przedstawiciele kluczowych instytucji: Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) – inspektorzy pobrali już próbki wody do natychmiastowych badań laboratoryjnych, Wód Polskich – nadzorujących stan hydrologiczny rzeki. O fakcie został też powiadomiony Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Białej Podlaskiej.

Oficjalna przyczyna masowego śnięcia ryb jest w trakcie ustalania. Do sprawy będziemy wracać.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama