Na nietypowy przemyt celnicy z Terespola natrafili podczas rutynowych kontroli granicznych. W zatrzymanej partii materiału paleontologicznego znajdowało się siedem doskonale zachowanych okazów amonitów i trylobitów. Po przejęciu obiektów sprawą zajął się sąd, który zadecydował, że zamiast do prywatnych rąk, eksponaty trafią do rąk naukowców i zwiedzających Muzeum Geologiczne w Warszawie.
Wśród przekazanych przedmiotów znalazły się skamieniałości amonitów, czyli wymarłych głowonogów z rodzaju Quenstedtoceras lamberti. Eksperci oceniają, że pochodzą one z jury środkowej, a miejscem ich pierwotnego wydobycia była najprawdopodobniej miejscowość Dubki w rosyjskim Obwodzie Saratowskim.
Jeszcze większe poruszenie wśród paleontologów wywołały doskonale zachowane i precyzyjnie wypreparowane okazy trylobitów, czyli wymarłych morskich stawonogów z gatunków Asaphus expansus oraz Cheirurus ingricus. Ich wiek geologiczny datuje się na ordowik środkowy, a badacze wskazują, że pochodzą ze skał osadowych znad rzeki Wołchow w okolicach Petersburga.
Szczególną uwagę zwraca jeden z trylobitów, który ze względu na swoje gabaryty jest anomalią w swojej grupie – mierzy blisko 14 centymetrów długości. Powołany do sprawy biegły wycenił wartość rynkową tylko tego jednego stawonoga na około 6 tysięcy złotych.
Oficjalna ekspertyza przeprowadzona przez Państwowy Instytut Geologiczny potwierdziła, że zatrzymane na nadbużańskim przejściu granicznym okazy posiadają olbrzymią wartość naukową, edukacyjną oraz wystawienniczą. Zamiast zasilić czarny rynek kolekcjonerski, będą od teraz służyły studentom oraz miłośnikom geologii z całego kraju.
CZYTAJ TEŻ:

Napisz komentarz
Komentarze