Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 14 lipca 2026 01:50
Reklama
Reklama
Skrytki w kabinach i czujny nos Tiny

Nieudany przemyt tytoniu do fajek wodnych w Koroszczynie

Funkcjonariusze lubelskiej służby celno-skarbowej z przejścia granicznego w Koroszczynie udaremnili kolejną próbę nielegalnego przewozu wyrobów tytoniowych. Tym razem łupem przemytników nie były jednak tradycyjne papierosy, a coraz popularniejszy na czarnym rynku tytoń do fajki wodnej.
Nieudany przemyt tytoniu do fajek wodnych w Koroszczynie
Pies służbowy Tina bezbłędnie wskazał skrytki z tytoniem do fajki wodnej w kabinach ciężarówek na przejściu granicznym w Koroszczynie

Źródło: Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej

Jak informuje Izba Administracji Skarbowej w Lublinie, mundurowi z Oddziału Celnego w Koroszczynie podczas codziennej służby regularnie sprawdzają nie tylko naczepy pojazdów ciężarowych wjeżdżających do Polski, ale również szczegółowo lustrują ciągniki siodłowe. To właśnie w kabinach kierowców coraz częściej ukrywane są kontrabandy.

W ręce celników wpadło ostatnio dwóch obywateli Białorusi. Mężczyźni podróżujący ciężarówkami wykazali się dużą pomysłowością w przygotowaniu skrytek. Nielegalne opakowania z tytoniem ukryli wewnątrz kabin swoich pojazdów – precyzyjnie upychając towar w ściankach bocznych oraz bezpośrednio w kokpicie.

Przemytnicy nie mieli jednak szans w starciu ze specjalistycznymi siłami KAS. W działaniach kontrolnych uczestniczyła Tina – pies służbowy wyszkolony do wykrywania wyrobów tytoniowych. Czworonożna funkcjonariuszka bezbłędnie wskazała mundurowym konkretne miejsca ukrycia kontrabandy. Łącznie w obu pojazdach zabezpieczono aż 30 kilogramów tytoniu do fajki wodnej, którego szacunkowa wartość rynkowa wynosi około 31 tysięcy złotych.

Próba szybkiego zarobku zakończyła się dla białoruskich kierowców bardzo dotkliwymi konsekwencjami. Obaj mężczyźni natychmiast stracili nielegalny towar, a na poczet popełnionych przestępstw skarbowych nałożono na nich wysokie kary finansowe.

Śledczy rozliczyli każdego z nich w inny sposób. Jeden z zatrzymanych mężczyzn został ukarany natychmiastowym mandatem karnym w wysokości 10 tysięcy złotych. Drugi z kolei zdecydował się na współpracę i złożył oficjalny wniosek o udzielenie mu zezwolenia na dobrowolne poddanie się odpowiedzialności. Na poczet przyszłej kary musiał wpłacić kwotę aż 18 tysięcy złotych.

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama