Jaką rolę odgrywały perebory w życiu dawnych mieszkańców regionu?
Perebory odgrywały bardzo ważną rolę, ponieważ były nośnikiem tożsamości mieszkańców tego regionu, między innymi wyznawców Kościoła unickiego. Podkreślały wielokulturowość lokalnych społeczności. Sam wzór miał ogromne znaczenie – był rozpoznawalny i obecny przede wszystkim w strojach świątecznych oraz obrzędowych. To właśnie wzornictwo pereborów było jednym z elementów wyróżniających tę społeczność.
Czy perebory wykonywano w każdym domu, czy tylko przez wybrane osoby?
Nie każdy potrafił tkać perebory. Było to bardzo trudne rzemiosło wymagające cierpliwości, zdolności oraz matematycznego myślenia. Z rozmów prowadzonych z tkaczkami wiadomo, że dziewczęta pomagały sobie przy osnuwaniu krosien, a później odwdzięczały się za wykonaną pracę pomocą w gospodarstwie czy pracach polowych. Perebory wykonywały przede wszystkim najzdolniejsze dziewczęta. Już Oskar Kolberg wspominał, że te, które potrafiły tkać perebory, jako pierwsze wychodziły za mąż, ponieważ uchodziły za osoby wyjątkowo zdolne i pracowite.
Nie każda tkaczka potrafiła wykonywać perebory, mimo że znała technikę wybierania stosowaną także przy innych tkaninach, takich jak kapy czy narzuty.
Jakie były najczęstsze motywy zdobnicze wykorzystywane w pereborach?
Wzornictwo różniło się w zależności od regionu. Perebory nadbużańskie miały zwarte pasma w jednolitych odcieniach czerwieni. Barwa zależała od sposobu ręcznego farbowania przędzy. Często pojawiały się cienkie czarne lub granatowe linie podkreślające ornament. Dominowały motywy geometryczne – romby, trójkąty oraz znaki przypominające litery „X” i „Y”, powtarzane rytmicznie na całej tkaninie.
Perebory włodawskie miały zupełnie inną kompozycję. Były bardziej rozluźnione, z większą ilością bieli oraz stylizowanymi motywami kwiatowymi i roślinnymi. Nie tworzyły już jednolitych pasów, a kolorystyka została poszerzona o brązy, żółcie i zieleń. Wzornictwo z biegiem czasu ewoluowało, a ostatnie tkaczki, między innymi Stanisława Baj i Stanisława Kowalewska, korzystały z elementów obu tradycji.
Jako depozytariusze chcemy jednak zachować historyczne wzory. Zespoły ludowe wykonujące perebory powinny odtwarzać tradycyjne motywy, aby zachować rozpoznawalność tego dziedzictwa.
Czy wzory miały znaczenie symboliczne?
Tak, choć współcześnie wiedza o ich symbolice jest już bardzo ograniczona. Wiadomo, że jaskrawe kolory były przeznaczone głównie dla młodych kobiet i młodych mężatek. Ciemniejsze perebory wykonywano dla osób starszych. Zachowały się również informacje o pereborach żałobnych, przygotowywanych z myślą o pochówku.
Geometryczne ornamenty często wpisywano jeden w drugi, a wielokrotne przeplatanie nici podkreślało ich wyrazistość. Kompozycje zamykały charakterystyczne zygzaki i elementy określane potocznie jako „grzybki”. Według przekazów kolorystyka mogła również wskazywać porę roku, w której wykonywano tkaninę. Od Stanisławy Baj zachowała się także wiedza, że niewielkie elementy przypominające kwiaty mogły odnosić się właśnie do pory roku. Niestety znaczna część tej symboliki zaginęła. Więcej informacji zachowało się na Białorusi, gdzie została ona odpowiednio udokumentowana, jednak obecnie dostęp do tych materiałów jest utrudniony.
Z jakich materiałów wykonywano dawniej perebory?
Najczęściej wykorzystywano przędzę lnianą, a później również bawełnianą. Obecnie dużym problemem jest znalezienie odpowiednich materiałów. Od ponad dwudziestu lat poszukujemy przędzy, która pozwoli wiernie odtworzyć perebory nadbużańskie. Współczesny len różni się od dawnego – włókna są inaczej przygotowywane, przez co trudniej uzyskać odpowiednie krycie i zwartą strukturę tkaniny. Powstają prześwity, które zmieniają wygląd wzoru.
Próbowaliśmy korzystać z przędzy sprowadzanej z Łotwy i Litwy, jednak również ona nie daje oczekiwanych efektów. Dlatego tkaczki czasami wspomagają się nićmi z domieszką włókien syntetycznych, aby uzyskać właściwy wygląd pereborów. Obecnie planujemy nawiązać kontakt z tkaczkami ze Szwecji w poszukiwaniu odpowiednich materiałów.
Ile czasu potrzeba na wykonanie jednej tradycyjnej tkaniny?
Doświadczona mistrzyni tkactwa potrafi wykonać pereborową tkaninę w ciągu dwóch–trzech dni. W większości przypadków trwa to jednak nawet około tygodnia. Wszystko zależy od umiejętności, sprawności rąk i dobrego wzroku.
Samo wykonanie pereboru jest niezwykle pracochłonne. Tkaczka musi ręcznie przebierać około 800 nitek za pomocą specjalnej deseczki, jednocześnie podtrzymując je drugą ręką. Niektóre pomagały sobie nawet paznokciem podczas przekładania pojedynczych nici. Jest to bardzo żmudny i wymagający proces, który wymaga ogromnej precyzji i doświadczenia.
Jakich umiejętności wymaga opanowanie techniki wykonywania pereborów?
Przede wszystkim wymaga bardzo dobrej pamięci oraz dużych zdolności manualnych. Każdą cienką nitkę trzeba ręcznie narzucić na specjalną deseczkę. Doświadczone tkaczki wykonują tę pracę znacznie szybciej, ponieważ potrafią „czytać” wzór. Patrząc na układ nitek, wiedzą, które należy przełożyć do góry, a które do dołu. Osobom początkującym jest znacznie trudniej, dlatego korzystają z rozpisanych schematów. Dawniej takich rozpisek nie było – cały wzór trzeba było zapamiętać.
Czy perebory były elementem posagu panny młodej?
Tak. Perebory stanowiły bardzo ważny element posagu. Zdobiono nimi między innymi ślubne spódnice, zapaski oraz ręczniki obrzędowe. W Muzeum Południowego Podlasia prezentowana była wystawa, na której można było zobaczyć ślubną spódnicę ozdobioną pereborem.
Były to wyjątkowo ozdobne i bardzo pracochłonne elementy stroju. Świadczyły o umiejętnościach młodej dziewczyny lub jej rodziny. W naszym regionie rzadziej spotykano obrusy zdobione pereborami, natomiast ręczniki obrzędowe występowały bardzo często.
Perebory były niezwykle cenione również dlatego, że wykorzystywano je wielokrotnie. Gdy fragment koszuli z naszytym pereborem uległ zniszczeniu, odpruwano ozdobny pas, doszywano nowy element materiału i ponownie wykorzystywano ten sam perebor. Świadczy to o jego dużej wartości. Posiadanie takich strojów było oznaką zamożności.
Ile osób zajmuje się dziś wykonywaniem pereborów?
Obecnie czynnie tka cztery tkaczki. Niedawno do grona depozytariuszek dołączyła również uczennica pani Waszczukowej. Przez wiele lat pracowała zawodowo poza regionem, a obecnie wróciła do swoich korzeni i ponownie zajęła się tkaniem pereborów.
Kontakt z nią został nawiązany przez internet, gdy zauważyliśmy prezentowane wzory, które okazały się wzorami białoruskimi. Po rozmowach przyjęła nasze argumenty i dołączyła do grona depozytariuszek oraz strażniczek tradycji południowego Podlasia.
Jest to szczególnie ważne, ponieważ co pięć lat Narodowy Instytut Dziedzictwa ocenia działania depozytariuszy – sposób dokumentowania, popularyzowania i ochrony pereborów. Osoby należące do tej grupy są zobowiązane do wiernego odtwarzania wzorów. Mogą wykonywać również prace komercyjne, jednak muszą zachowywać oryginalny charakter wzornictwa. Jeżeli powstają nowe projekty inspirowane pereborami, powinny być wyraźnie określane jako stylizacje, a nie tradycyjne perebory.
Jak uczestnicy reagują na pierwsze spotkanie z pereborami?
Najczęściej reagują zachwytem. Wiele osób jest przekonanych, że perebory są haftowane. Tak zresztą określano je również w dawnych źródłach jako „haft tkacki”. Dużym zaskoczeniem jest dla odwiedzających informacja, że wszystkie wzory powstają na krośnie.
Duże zainteresowanie budzą również ślubne stroje z charakterystycznymi marszczeniami i ozdobnymi elementami w górnej części. Przez wiele lat sądzono, że wykonywały je krawcowe, jednak niedawno udało się ustalić, że również te elementy powstawały na krośnie.
Czy perebory znajdują dziś zastosowanie we współczesnym designie?
Tak i bardzo się z tego cieszymy. Pierwszą osobą, która wykorzystała perebory we współczesnym wzornictwie była Barbara Chwesiuk, wywodząca się z rodziny o tkackich tradycjach. Od dawna marzyłam o tym, aby choć niewielki fragment pereboru pojawił się we współczesnych projektach. Dużą radością było przygotowanie przez nią pierwszej kolekcji inspirowanej pereborami. Ręcznie tkane perebory do tej kolekcji wykonywały tkaczki z Hruda.
Coraz częściej również młodzi projektanci interesują się tym wzornictwem. Jedna z absolwentek grafiki wykorzystuje motywy pereborów w swoich projektach. Zależy nam jednak na tym, aby zawsze wyraźnie zaznaczano, że są to prace inspirowane pereborami, a nie oryginalne wzory. W różnych kolekcjach pojawiały się także zawojki na głowę z fragmentami pereborów.
Czy spotyka się Pani z zainteresowaniem projektantów i artystów?
Tak. Coraz częściej zgłaszają się osoby prywatne, które chcą posiadać tradycyjny strój regionalny. Zamówienia pojawiają się również z zagranicy.
Pereborami interesują się także studenci kierunków projektowych. Jedna ze studentek szkoły projektowania z Poznania spędziła u nas kilka tygodni, poznając tę technikę. Później wyjechała za granicę i rozwijała swoją działalność.
Zgłaszają się również projektanci poszukujący wzorów do własnych realizacji. Podchodzimy jednak do tego ostrożnie. Najpierw chcemy utrwalić rozpoznawalność naszego nadbużańskiego wzoru i dopiero później szerzej udostępniać go do kolejnych realizacji.
Osoby uczestniczące w rocznych kursach otrzymują opracowane przez nas materiały i elektroniczne skrypty. Dzięki temu lepiej rozumieją znaczenie pereborów i później przekazują tę wiedzę dalej. Zależy nam na tym, aby wzór nie uległ zatarciu ani przypadkowemu mieszaniu z innymi tradycjami. Zbyt szybkie i niekontrolowane rozpowszechnianie motywów mogłoby doprowadzić do powstawania przypadkowych kompilacji, które zatracą charakter nadbużańskich pereborów. Dlatego staramy się przekazywać tę wiedzę osobom, które poznają pełny kontekst historyczny, kulturowy i społeczny tego wyjątkowego wzornictwa.



Napisz komentarz
Komentarze