Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 07:16
Reklama
Reklama
Reklama
14,4 tys. pytań. Żołnierz dostanie 180

Wojsko szuka ukrytych talentów. Koniec z „zieloną masą” w wojsku

180 pytań, dwie godziny i algorytm analizujący wyniki. Wojsko testuje nowe narzędzie, które ma pomóc odkrywać umiejętności żołnierzy i kandydatów.
Wojsko szuka ukrytych talentów. Koniec z „zieloną masą” w wojsku
Jeżeli pilotaż zakończy się powodzeniem, armia dostanie narzędzie pozwalające odpowiedzieć na pytanie, które przy coraz bardziej technologicznej wojnie nabiera szczególnego znaczenia: nie tylko ilu mamy żołnierzy, ale przede wszystkim co każdy z nich naprawdę potrafi

Źródło: AI

Wojsko chce wiedzieć o swoich żołnierzach znacznie więcej niż to, jaki mają stopień, wykształcenie i przebieg służby. Kto zna się na informatyce? Kto ma smykałkę do elektroniki? Kto ma wiedzę techniczną albo kwalifikacje zdobyte jeszcze w cywilu, których armia dotychczas nie wykorzystywała?

Odpowiedzi ma dostarczyć Wojskowy Kwestionariusz Kompetencji. WKK jest już – jak podaje radar.rp.pl – pilotażowo testowany w 15 jednostkach wojskowych w Polsce. Docelowo ma być jednym z elementów nowego systemu zarządzania talentami i kompetencjami w Siłach Zbrojnych RP.

Pomysł jest prosty: znaleźć mocne strony żołnierza i wykorzystać je tam, gdzie będą najbardziej potrzebne.

14,4 tys. pytań. Żołnierz dostanie 180

Skala przedsięwzięcia robi wrażenie. Wojskowa Akademia Techniczna przygotowała bazę 14 400 pytań obejmujących 12 dziedzin wiedzy.

Nikt oczywiście nie będzie odpowiadał na wszystkie. Każdy uczestnik otrzyma indywidualnie dobrany zestaw 180 pytań – 90 z części ogólnej i 90 z technicznej. Na rozwiązanie testu przewidziano dwie godziny.

To oznacza średnio zaledwie 40 sekund na jedno pytanie.

W bazie znalazły się zagadnienia m.in. z matematyki, fizyki, chemii, informatyki, elektroniki, mechaniki, geografii, historii, języka polskiego, wiedzy o społeczeństwie i ekonomii.

Co istotne, nie wszyscy dostaną identyczny test. WKK ma charakter adaptacyjny – system może dobierać kolejne pytania w zależności od udzielanych wcześniej odpowiedzi i poziomu wiedzy uczestnika.

Wojsko chce wiedzieć, co naprawdę potrafi żołnierz

Sam test to jednak tylko część całej układanki. Przed jego rozpoczęciem uczestnik wypełnia elektroniczną metryczkę. Znajdą się w niej informacje o wykształceniu, doświadczeniu zawodowym, kwalifikacjach, znajomości języków obcych czy zainteresowaniach.

Dzięki temu wojsko może odkryć kompetencje, których nie widać w standardowej dokumentacji kadrowej.

INNPoland przywołuje bardzo obrazowe przykłady. W armii mieli znajdować się m.in. ludzie posiadający cywilne uprawnienia pilotów czy kwalifikacje stomatologiczne, którzy wykonywali podstawowe zadania niezwiązane ze swoimi umiejętnościami.

WKK ma pomóc uniknąć podobnego marnowania potencjału.

Algorytm podpowie dowódcy

Po zakończeniu testu do gry ma wejść algorytm kwalifikacyjno-rekomendacyjny. Na podstawie zgromadzonych informacji powstanie profil kompetencyjny żołnierza.

System będzie mógł wskazać obszary, specjalności oraz grupy stanowisk, do których dana osoba może być szczególnie predysponowana. Takie informacje mogą później pomóc przy kierowaniu na szkolenia, zmianie stanowiska czy planowaniu dalszej kariery.

Nie oznacza to jednak, że komputer zacznie decydować, kto zostanie dowódcą, informatykiem, operatorem drona czy specjalistą od łączności.

Sztab Generalny WP podkreśla, że algorytm ma być narzędziem wspierającym człowieka. Ostateczne decyzje personalne nadal będą należały do dowódców.

Od „zielonej masy” do „armii talentów”

Za WKK kryje się znacznie większa zmiana niż samo wprowadzenie nowego testu.

Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła mówi o budowie „armii talentów”. Wojsko – jak podaje PAP – ma odchodzić od patrzenia na żołnierzy jak na jednolitą „zieloną masę” i znacznie dokładniej rozpoznawać indywidualne zdolności ludzi znajdujących się w jego szeregach.

To również odpowiedź na problemy demograficzne i zmiany na rynku pracy. Jeżeli ludzi zdolnych do służby będzie coraz mniej, jeszcze większego znaczenia nabiera pytanie nie tylko o to, ilu żołnierzy ma armia, ale także o to, jak wykorzystuje ich wiedzę i umiejętności.

Stąd jedna z zasad przyjętych przez Sztab Generalny – „ilość zwielokrotniona jakością”.

WKK nie zastąpi innych testów

Nowego kwestionariusza nie należy jednak mylić z egzaminem, którego niezdanie zamknie drogę do wojska.

WKK nie ma zastępować badań psychologicznych, testów sprawnościowych ani pozostałych procedur stosowanych podczas rekrutacji. Ma przede wszystkim dostarczać informacji o kompetencjach i predyspozycjach.

Na razie trwa pilotaż. W 15 jednostkach w ciągu roku kwestionariusz ma wypełnić około tysiąca żołnierzy. Testowali go już m.in. podchorążowie pierwszego roku Wojskowej Akademii Technicznej.

W 2027 roku ma rozpocząć się wdrażanie szerszego systemu zarządzania talentami i kompetencjami. W pierwszej kolejności rozwiązania mają obejmować osoby rozpoczynające służbę, a następnie kolejne grupy żołnierzy.

Jeżeli pilotaż zakończy się powodzeniem, armia dostanie narzędzie pozwalające odpowiedzieć na pytanie, które przy coraz bardziej technologicznej wojnie nabiera szczególnego znaczenia: nie tylko ilu mamy żołnierzy, ale przede wszystkim co każdy z nich naprawdę potrafi.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie” Autor komentarza: Gilbert 14 Treść komentarza: Wszyscy piszą o wślizgu zawodnika Unii, a o równie niebezpiecznym wejściu Klębowskiego w nastolatka ciężko coś napisać Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: GILBERT 14 Treść komentarza: Szustek Szustkiem, a o równie nieostrożnym ataku zawodnika gości na 15 letniego Kacpra nic nie można wspomnieć Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:11 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama