Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 20:59
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Ściągnięto grupę pirotechników i policyjnych negocjatorów

Alarmował o bombie w szpitalu, później napadł na policjantów

Przemysław H. przez trzy miesiące nie wyjdzie na wolność. Sąd, na wniosek prokuratury zastosował wobec niego areszt, po tym jak kilka dni temu mężczyzna wywołał fałszywy alarm bombowy w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym, a podczas zatrzymania dopuścił się czynnej napaści na policjanta.
Alarmował o bombie w szpitalu, później napadł na policjantów
Sąd zastosował wobec Przemysława H. areszt, po tym jak kilka dni temu mężczyzna wywołał fałszywy alarm bombowy w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym

Źródło: pixabay.com/ zdj. poglądowe

Do zdarzenia, w związku z którym Przemysław H. spędzi 3 miesiące w areszcie, doszło 12 września. -

Z ustaleń śledztwa wynika, że Przemysław H. za pośrednictwem telefonu komórkowego zawiadomił pracownika ochrony Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego o rzekomym podłożeniu ładunku wybuchowego na terenie placówki oraz konieczności ewakuacji pacjentów i personelu. Wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, wywołał przekonanie o bezpośrednim niebezpieczeństwie dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia w znacznych rozmiarach, co skutkowało natychmiastową mobilizacją i interwencją służb ratunkowych oraz organów ścigania – relacjonuje występek prok. Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Oficer prasowa bialskiej KMP tak opisuje zgłoszenie alarmu: - W sobotnie popołudnie dyżurny bialskiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące podłożenia na terenie szpitala ładunku wybuchowego. Z relacji zgłaszającego wynikało, że informacja ta została przekazana telefonicznie pracownikowi ochrony. Natychmiast rozpoczęły się działania bialskich funkcjonariuszy mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom, jak też pacjentom szpitala. W działaniach uczestniczyli m.in. funkcjonariusze wchodzący w skład Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego oraz przewodnik z psem służbowym wyspecjalizowanym do wyszukiwania zapachów materiałów wybuchowych. Nasze działania wykluczyły istniejące zagrożenie - relacjonuje nadkom. Barbara Salczyńska- Pyrchla.

Na tym jednak nie koniec, bo podczas próby zatrzymania Przemysław H. nadal łamał prawo. -

42-latek, który zabarykadował się w części zamieszkiwanego domu, zabierając ze sobą niebezpieczne narzędzia. Groził  obecnym na miejscu funkcjonariuszom pozbawieniem życia. W trakcie trwania interwencji rzucał w policjantów niebezpiecznymi przedmiotami, w tym cegłami i taflami szkła. By jak najszybciej wydostać mężczyznę z zamkniętego pomieszczenia nie narażając zdrowia i życia zarówno 42-latka jak też obecnych tam osób, w działaniach uczestniczyli negocjatorzy z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej oraz Chełmie, a także policyjni kontterroryści z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Lublinie - opisuje sytuację oficer prasowa KMP w Białej Podlaskiej.

Natomiast rzecznik PO w Lublinie wskazuje: - Przemysław H., działając w zamiarze zranienia funkcjonariusza, zrzucił z okna strychowego na przechodzącego wzdłuż budynku nadkom. Bogdana G. szklaną taflę o wymiarach około 40 cm x 60 cm. Zamierzonego celu nie osiągnął wyłącznie dzięki przytomnej reakcji innego policjanta, który ostrzegł kolegę – umożliwiło to odskok i uniknięcie uderzenia spadającą szybą, która rozbiła się kilka centymetrów od funkcjonariusza.

 Do tych zarzutów doszły kolejne: wywieranie wpływu na czynności służbowe oraz znieważenie funkcjonariuszy. - W celu zmuszenia biorących udział w interwencji dziesięciorga funkcjonariuszy policji do odstąpienia od jego zatrzymania, stosował wobec nich przemoc, rzucając w nich różnymi przedmiotami, oraz groźby bezprawne. Podejrzany wulgarne i obelżywie znieważył interweniujących policjantów podczas i w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych – wylicza prok. Kozak.

W związku z tym Przemysław H. usłyszał 4 zarzuty: wywołania fałszywego alarmu (art. 224a k.k.), usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 k.k.), czynnej napaści i wywierania wpływu na czynności policjantów (art. 224 § 2 k.k.) oraz ich znieważenia (art. 226 § 1 k.k.).

Podejrzany nie przyznał się do stawianego zarzutu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Podał jedynie, że tego z uwagi na chorobę nie pamięta. Przemysław H. nie był w przeszłości karany – dodaje rzecznik PO w Lublinie.

Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Białej Podlaskiej, Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej uznał, że izolacja podejrzanego jest niezbędna dla zapewnienia prawidłowego toku postępowania. - Przemysławowi H. grozi kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności – informuje prok. Marcin Kozak. 


 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama