Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 09:29
Reklama
Reklama
Reklama

POWIAT BIALSKI: Nicole i Gérard zachwycili się Podlasiem

Nicole i Gérard Fortuné to niezwykli emeryci z Francji, którzy nie potrafią usiedzieć w miejscu. Leśną Podlaską i okolice odwiedzają od lat, uwielbiają też jeździć na rowerach. Postanowili więc połączyć te dwie rzeczy i odwiedzić swoją ulubioną polską miejscowość, całą drogę przebywając na jednośladach. W podróży spędzili 2,5 miesiąca, przejechali 4042 kilometry.
POWIAT BIALSKI: Nicole i Gérard zachwycili się Podlasiem

Pomysł na tak niezwykłą rowerową podróż kiełkował w głowach państwa Fortuné od wizyty leśniańskiej młodzieży we francuskim Mazières-en-Gâtine, w ramach programu Erasmus. O wycieczce, która trwałaby przez jakiś czas i nadałaby sensu ich życiu marzyli dwa lata. Do przodu pchała ich silna wiara. - U nas bardzo dużo ludzi wyrusza na pieszą pielgrzymkę do Hiszpanii do św. Jakuba de Compostella. My bardzo lubimy jazdę rowerem, więc pomyśleliśmy o takiej podróży – opowiada Nicole Fortuné. - Na początku pomysł wydawał mi się szalony, ale zdecydowaliśmy się go skonkretyzować - dodaje. Jak wyznają, głębszą ideą wędrówki było duchowe połączenie francuskiego kościoła lokalnego z leśniańskim sanktuarium, które nie jest tam znane. - Pomyśleliśmy, że mieszkańców naszego regionu zainteresowałoby odkrycie, że w ogóle takie sanktuarium istnieje i jak ważne jest, jeśli chodzi o kult maryjny – mówi Gerard Fortuné.

Przygotowania rozpoczęli już w 2017 roku, przejechali wtedy 2000 km. Testowali różny sprzęt, jeździli całą zimę, aby być przygotowanym na każde warunki. Z Mazières-en-Gâtine wyruszyli 27 maja. - Można było wybrać krótszą trasę, ale wziąwszy pod uwagę nasz wiek i ilość bagażu, chcieliśmy dać sobie czas. Założyliśmy, że będziemy jechać wzdłuż rzek, gdzie jest zawsze płaski teren – wyznaje Nicole. Na początku wyprawy postanowili, że będą robić około 60 km dziennie, ale było różnie. Czasem tylko 40, a najwięcej 96 km. Co dziesięć dni robili sobie dzień wolny. Przed wyjazdem pojawiały się chwile zwątpienia. A czasem trudne momenty w trasie. - Zdarzało się, że dojeżdżaliśmy do kempingu, który nie istniał, albo był nieczynny. Zawsze jednak znalazł się ktoś, kto nam pomógł. A przy tym doświadczyliśmy spotkań ze wspaniałymi ludźmi, które bardzo ubarwiły naszą podróż. – wspomina Gerard.

Cały artykuł przeczytacie we wtorkowym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, 11 września


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama