Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 10:14
Reklama
Reklama

Ludzie stąd: Nazwano ją wrogiem Polski Ludowej

Powrót z ziem zachodnich, szczęśliwe lata szkoły podstawowej, konflikt z nauczycielem języka rosyjskiego w Białej Podlaskiej oraz zaprzepaszczone szanse na lepsze życie - tak przedstawiają się dalsze losy 79-letniej Marii Chodyki. Pierwszą część opowieści pt. "Marysia od bialskiego lotnika" opisaliśmy w poprzednim wydaniu tygodnika.
Ludzie stąd: Nazwano ją wrogiem Polski Ludowej

Wyjazd na ziemie odzyskane uniemożliwił małej Marysi pójście do szkoły. Dopiero po powrocie w rodzinne strony, w wieku dziewięciu lat, jej matka Olga zapisała ją do Szkoły Podstawowej w Kijowcu, oddalonym od Husinki o 6 km. By polepszyć życie Marysi i umożliwić jej edukację w Białej Podlaskiej, ojciec chrzestny dziewczynki Jan Panasiuk, zaproponował Oldze, że przygarnie najmłodszą z jej trzech córek i będzie ją wychowywał. Jednak kobieta stanowczo zaprotestowała, chciała bowiem zatrzymać najmłodsze dziecko przy sobie. - W domu panowała bieda i często brakowało pieniędzy na podstawowe potrzeby. Mimo tego, pierwsze lata minęły bardzo szybko i wiążą się z dobrymi wspomnieniami – wyznaje Maria, która nie zważając na deszcz, śnieg czy mróz – chętnie uczęszczała na lekcje. Przyznaje, że jedyną okazją do zabawy były powroty ze szkoły, później nie było na to czasu, gdyż wszystkie dzieci pomagały w gospodarstwach. Najlepszymi koleżankami Marysi były Halina Jakoniukówna i Maria Weremczuk z Kijowca, u której często, zwłaszcza zimą, nocowała. W Kijowcu Maria ukończyła siedem klas i mimo nie najlepszej sytuacji finansowej rodziny Panasiuków, wspomina te czasy z rozrzewnieniem.

Maria kontynuowała edukację w Białej Podlaskiej, w Szkole Krawiectwa Zawodowego dla dziewcząt, mieszczącej się w Parku Radziwiłła. Po przeprowadzce do miasta miała nadzieję na rozpoczęcie lepszego życia. Chętnie uczestniczyła w lekcjach i uczyła się zawodu krawcowej. Pierwszą spódniczkę przygotowała samodzielnie ze skrawków materiałów, które zostały po zajęciach. - Z trzech kawałków w kolorach brązowym, szarym i czarnym uszyłam sobie spódnicę i byłam z siebie bardzo dumna. W końcu miałam coś tylko  dla siebie – opowiada z uśmiechem na twarzy. Wspomina także bardzo nieprzyjemne zdarzenie z tamtych czasów. - Zgodnie z zarządzeniem dyrektora, miałyśmy uczestniczyć w pochodzie pierwszomajowym. Jednak, pamiętając słowa mamy i stryja Stefana o tym, że takie wydarzenia organizowane są przez komunistyczne władze, które nie mają nic wspólnego z Polską, zbuntowałam się i nie wzięłam udziału w pochodzie – opowiada. Niestety spotkały ją za to przykre konsekwencje. - Podczas jednego z codziennych apeli, nauczyciel rosyjskiego, wyprowadził mnie na środek sali i przed wszystkimi uczennicami i pracownikami szkoły. Następnie udzielił nagany za nieposłuszeństwo i nazwał "wrogiem Polski Ludowej" - relacjonuje. Otrzymała wtedy też oceny niedostateczne z języka polskiego i rosyjskiego.

Cały artykuł przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 38

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Widać rękę trenera Bożyka. Niestety radzyńskie społeczeństwo ma gdzieś piłkę nożną i brakuje solidnego finansowego i społecznego wsparcia. Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:35 Źródło komentarza: Radzyńskie Orlęta lepsza w Łukowie Autor komentarza: SKR Treść komentarza: A. piszesz w jednym zdaniu "Ci chłopcy mają umiejętności, ale niestety trener nie ma koncepcji, pomysłu i co ważne zawodników" zdecyduj się albo zawodnicy mają umiejętności, albo trener nie ma zawodników. Potem jakieś niesmaczne kąski o załatwianiu potrzeb i prezydencie. W sumie typowe ble, ble, ble i personalna wycieczka do trenera. Nie zajmuj się chłopie oceną problemów Podlasia a załatwianiem potrzeb fizjologicznych bo to jest twoje powołanie :) Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:30 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Po prostu przegrali frajersko... tyle w temacie. Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:12 Źródło komentarza: Tradycji stało się zadość Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Skąd w Międzyrzecu biorą się pieniądze by opłacać zaciężnych zawodników by grali w amatorskiej II lidze? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:12 Źródło komentarza: Siatkarze na start Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Brawo Sielczyk. W sumie meczycho było... Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:07 Źródło komentarza: W meczu na szczycie Red lepszy od Lutni.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama