Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 17:18
Reklama
Reklama

Powiat Bialski: Gry planszowe były, są i będą!

Jedna z najstarszych gier planszowych "Królewska gra z Ur" datowana jest na około 2600 rok p.n.e. Podobnie jak wiele jej "koleżanek" przechodziła ewolucje, dni chwały i zapomnienia. Według portalu The Guardian w ostatnich latach planszówki ponownie przeżywają swój renesans, a wydawnictwa prześcigają się w coraz bardziej kreatywnych pomysłach.
Powiat Bialski: Gry planszowe były, są i będą!

Dzięki Ewie Graniak-Wosinek, rok temu w Rossoszu powstał klub gier. Teraz otwiera się kolejny, w Wisznicach, a ludzie z całej Polski pytają ją jak taki klub założyć i czytają recenzje, które umieszcza na swoim blogu o oryginalnej nazwie - Baba Jaga.  –  W Polsce rynek gier w tej chwili mocno się rozwija. W sklepach jest ogromny wybór gier dla każdego. Dla dzieci, młodzieży, dla dorosłych, a także dla graczy początkujących, czy tych wprawionych w planszówkowych bojach – opowiada Ewa Graniak-Wosinek, założycielka klubu gier planszowych w Rossoszu i Wisznicach oraz autorka bloga babajagaklubgier.blogspot.com. 

 – Pierwsza gra w jaką zagrałam to na pewno był chińczyk i Mastermind, a potem to już słynny Talizman: Magia i Miecz, to był hit tamtych czasów. Pamiętam jak się spotykaliśmy, rozkładaliśmy się w moim pokoju i graliśmy cały dzień, koledzy szli do domu spać, a na drugi dzień znowu przychodzili i dalej graliśmy. Ważniejsze było, żeby grać niż żeby ktoś wygrał – opowiada Ewa. 

Klub gier w Rossoszu powstał rok temu. Jak opowiada nam Ewa, nie miała pracy, a musiała zrobić coś z wolnym czasem, bo nie jest typem człowieka, który lubi się nudzić. Przy okazji zależało jej na miejscu, do którego mogłaby wychodzić z córką, chciała poszerzyć ofertę zajęć pozalekcyjnych. – Planszówki wydały mi się świetnym pomysłem. Chciałam stworzyć miejsce, gdzie dzieci mogą przyjść, żeby porobić coś ciekawego. Planszówki są o tyle fajne, że za każdym razem można grać w coś innego, można je dostosować do wieku, do poziomu umiejętności, zainteresowań – wspomina Ewa. – Zastanawiałam się jak to zrobić, nie miałam pieniędzy, nie miałam miejsca. Po prostu siadłam i naszkicowałam sobie list, który wysłałam do kilkudziesięciu wydawnictw. Na drugi dzień już miałam odpowiedź od pierwszego, to było wydawnictwo Portal. Byłam w szoku, że tak szybko to się zadziało, potem odezwały się kolejne wydawnictwa, ja w ciągu tygodnia od napisania maila miałam już ponad dziesięć gier.

Cały artykuł przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 51-52


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

dorcia 01.02.2019 10:31
taki klub gier to super sprawa

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
ReklamaCollegium Mazovia
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Oczywiście że się da . Polak wszystko wyklepie :-) Tylko dobrego fachowca w klepaniu trzeba :-) Widziałem jak kiedyś klepali osobówkę po zderzeniu z pociagiem . Data dodania komentarza: 20.09.2026, 09:58 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: To po co wogóle było tam jechać i się ośmieszać ? Walkowerem dostaliby prawie to samo . Co to za różnica czy 0:3 czy 0:2 . Tylko pieniądze na paliwo zmarnowali a paliwo teraz drogie. Podlasie ma najsłabszy skład od 25 lat . Na ligę ojręgową się ten skład nadaje a nie wyżej . Wzmocnień nie ma a jak już są to przychodzą piłarze bardzo słabi . Chyba przestanę przychodzić na mecze . Chyba zacznę jeżdzić do Piszczaca i oglądać naszpikowaną gwiazdami Lutnię Piszczac. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 09:52 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia Autor komentarza: klepidło Treść komentarza: Ciężko będzie ale Polak potrafi . Jakieś 20 lat temu to Polacy ciągneli na maksa z europy zachodniej takie ramole . Na lawecie jechało do Polski kilka takich rozwalonych doszczętnie siepów . Póżniej Polak Czesiem klepał to w stodole na klepisku młotkiem plus 50 kg szpachli i się sprzedawało takie cudo . Szły jak ciepłe bułeczki . Teraz w to już się nikt nie bawi bo się nie opłaca ale kiedyś szły do Polski jeszcze gorzej rozwalone i Czesław w stodole na klepisku czynił cuda i się klepało . Tego też by się dało parenaście lat temu wyklepać i się ogłosić jako nie bity i sprzedać , Data dodania komentarza: 20.09.2026, 01:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Czy da się klepać ? - maniaku, chory maniaku, Treść komentarza: Kto durno pyta, ten.. pyta, tylko i wyłącznie :D Data dodania komentarza: 19.09.2026, 22:12 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Zulu Gula Treść komentarza: W ramach tego samego skeczu ustawiono nowy słup podtrzymujący przewody energetyczne niemal na środku zbudowanego chodnika choć po obydwu jego stronach jest dużo wolnego miejsca. Skrzyżowanie ulicy Ceglanej ze Świerkową, po drugiej stronie Lewiatan. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 12:35 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Ceglana w budowie, a ludzie nie wiedzą jak jeździć
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama