Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 18:06
Reklama
Reklama
Reklama

Świąteczny stół uwodzi smakiem i aromatem

W kuchni uwielbia odkrywać nowe smaki, a o gotowaniu mógłby mówić godzinami. Radosław Bogusz z Leśnej Podlaskiej, student technologii żywności na SGGW w Warszawie, marzy, że kiedyś uda mu się otworzyć własną restaurację i dorównać swojemu kulinarnemu guru - Magdzie Gessler.
Świąteczny stół uwodzi smakiem i aromatem

Smacznie jak u mamy, to powiedzenie doskonale sprawdza się w tym przypadku. Bo w rodzinnym domu Radka do smaku i jakości przygotowywanych potraw zawsze przykłada się dużą uwagę.

– Moja babcia i mama dobrze gotują. Stąd przyszedł taki okres w moim życiu, że postanowiłem podjąć to wyzwanie i również zacząłem gotować. Bywa tak, że czasami jakieś danie mi nie wyjdzie, ale wiadomo, praktyka czyni mistrza – mówi Bogusz. 

                                         Czytaj też: Muszkieterowie wręczyli prezenty dzieciom ze Wspólnego Świata

Kulinarna podróż

Dlatego priorytetem są dla niego studia i kursy kulinarne, dzięki którym może zdobywać kolejne umiejętności i przy okazji realizować swoją wielką pasję. – Biorę udział w warsztatach organizowanych przez warszawski Instytut Sztuki Kulinarnej Masala Smaki Świata. To miejsce, w którym często bywam i ćwiczę nabywając nowych doświadczeń

– opowiada młody kucharz. 

Swoją miłość do gotowania porównuje do podróży. Bo w poszukiwaniu idealnego smaku i receptury często eksperymentuje, podpatruje i odwiedza lokale gastronomiczne w różnych częściach kraju. 

Na swoim koncie Radek ma już pierwsze osiągnięcia. Wśród nich niezwykle udany debiut na kursie cukierniczym. Przygotowane przez niego nadzienie do pralin zachwyciły samą Dorotę Jaworską, jednego z najlepszych cukierników w kraju, która pracuje dla Magdy Gessler.

Smaczne i pachnące święta

Święta Bożego Narodzenia u Radka, podobnie jak dla każdego kucharza, są szczególnym momentem. Nie tylko ze względu na ogrom pracy, jaką musi włożyć w przygotowanie świątecznych potraw. Ale ze względu na możliwości opracowywania własnych przepisów, niekiedy łamania znanych receptur. Choć, jak zauważa, nie wyobraża sobie wigilijnego stołu bez tradycyjnego barszczu czerwonego (koniecznie na zakwasie), kapusty z grzybami czy kompotu z suszu.

– Każda z tych potraw ma w sobie charakterystyczny aromat, uwodzi. Ja ogólnie uwielbiam okres świąt, również oczekiwanie na nie. Czasami też w głowie pojawiają się nowe kombinacje smakowe. I często bywa tak, że jesteśmy umówieni z kolacją wigilijną na konkretną godzinę, a to się przeciąga, bo coś muszę zmienić w którejś z potraw – mówi Bogusz.

Podkreśla, że do świątecznych potraw podchodzi również od strony badacza historii polskiej kuchni i zagranicznych wpływów. – Możemy wyjść od Królowej Bony, która sprowadziła do naszego kraju warzywa i dzięki niej możemy jeść kapustę wigilijną z grzybami czy np. z grochem. Ale też konsumować wszelkiego rodzaju potrawy mniejszości narodowych - Żydów, Ormian, Ukraińców, Litwinów, jak np. śledzia po żydowsku, czy na słodko z rodzynkami czy z cebulką – wymienia Bogusz.

Pierogi, kutia i kisiel owsiany

Na kulinarnej mapie Polski szczególne miejsce dla Radka stanowi Polesie. – Jedną z inspiracji, jaką tam odkryłem, jest farsz do pierogów. To była kasza ucierana z suszem i makiem. Później został on polany jeszcze lnianym olejem. Ale też kutia, zrobiona z kaszy pęczak, bądź prawdziwej ugotowanej pszenicy. Tradycyjnie dodajemy do niej miód i delikatnie podsmażone na masełku bakalie. Niektórzy modyfikują to syropem różanym. Faktycznie ma to taki ciekawy smak, jeżeli chcemy poeksperymentować w kuchni – poleca. 

Serce i kubki smakowe Radka skradł również kisiel owsiany. Spotykany i serwowany na Wigilię w okolicach Kodnia: – Danie nie tyle pracochłonne, co wymagające precyzji wykonania. Musimy mieć dobry owies, namoczyć go, odcedzić, żeby uzyskać mleczko owsiane, które gotujemy. No i później dla zagęszczenia gotujemy z odrobiną masła. Kisiel serwujemy na słodko bądź na słono.

Monika Pawluk

Więcej na temat kulinarnej pasji Radosława Bogusza przeczytasz w papierowym i elektronicznym wydaniu "Słowa" z 20 grudnia (nr 51-52).

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama