Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 12:20
Reklama
Reklama
Reklama

Najpiękniejsze wigilie były zawsze u dziadków

Najbardziej wyczekiwany i magiczny dzień w roku. We wspomnieniach z dzieciństwa pojawiają się postacie dziadków, smak potraw przygotowywanych przez babcie i mamy. No i choinka, piękna, ozdobiona własnoręcznie robionymi ozdobami.
Najpiękniejsze wigilie były zawsze u dziadków

Alina Kryjak z Woli Osowińskiej najpiękniejsze wigilie spędzała u dziadków, ze strony mamy, właśnie w Woli. - Jako mała dziewczynka, jak przez mgłę pamiętam, że stawiało się obok stołu snopek lub kładło się go pod stołem. To były przepiękne święta, na które zawsze czekałam. Wtedy zasiadaliśmy do wieczerzy - wspomina.

Święta u dziadków pani Aliny zawsze zaczynały się od modlitwy. - To nie była modlitwa czytana, chociaż mój drugi dziadek czytał ewangelię. Tam jednak rzadziej chodziliśmy - dodaje.

Zgromadzona przy stole rodzina modliła się własnymi słowami, wspominała tych, których zabrakło za stołem. A potem na stół wjeżdżały tradycyjne potrawy – kapusta, karp, racuchy, kompot z suszu, kluski z makiem, za którymi mała Alinka nie przepadała, oraz śledzie. - Próbowaliśmy wszystkich dwunastu potraw. Moim obowiązkiem było ich policzenie - przypomina sobie. 

W jej domu bardzo wszyscy uważaliśmy, żeby nic nie spadło ze stołu, a już - nie daj Boże - żeby nie była to łyżka lub widelec. To był zły znak – mogło kogoś ubyć przy wigilijnym stole za rok. Kolejnym zwyczajem w domu pani Aliny było palenie resztek wigilijnej wieczerzy. Musiał też zostać opłatek, ten kolorowy. - Zostawialiśmy go zwierzętom - opowiada.

Jako dorastająca już dziewczyna chętnie zanosiła go zwierzętom i zawsze zastanawiała się, czy mówią ludzkim głosem. - Te święta wspominam z rozrzewnieniem. Teraz już nie ma ani dziadków, ani rodziców i moje święta są już inne - podkreśla. 

Kręcone świeczuszki

Maria Frączek z Branicy Radzyńskiej pamięta, że w jej rodzinnym domu do wigilijnej wierzy zasiadano późno. - Kolacja była dopiero, kiedy rodzice skończyli pracę przy inwentarzu - wspomina.

Wieczerzę przygotowywała mama. Stół był przykryty białym obrusem, pod nim leżało siano. Zawsze znajdowało się dwanaście potraw i puste nakrycie dla niespodziewanego gościa. – I pamiętam, że zawsze był ten gość. Przyjeżdżał mój brat lub stryj – opowiada. Pani Maria nie pamięta za to chodzenia na pasterkę. - Do kościoła było daleko, dziesięć kilometrów - mówi. 

Wigilię w domu rodzinnym wspomina jako magiczny czas. Nastrój tworzyła też żywa choinka, ozdobiona nie światełkami, ale świeczkami. – To były małe świeczuszki, kręcone, wkładało się je do specjalnych zapinek i mocowało na gałązkach – mówi. Aniołek na czubku choinki własnoręcznie zrobiła mama pani Marii, a oplatał ją słomiany łańcuch. Każdy cukierek, zwłaszcza ten z choinki, był ogromną radością dla dzieci. Jak podkreśla, magii tamtych świąt dzisiaj już nie ma. 

Poleżeć na sianku

Kiedy Jan Marciniak ze Zbulitowa Dużego był dzieckiem, w domu siano kładło się nie tylko pod obrus, ale też pod stół. - A my, dzieci, wchodziliśmy pod blat, aby poleżeć na tym sianku – opowiada.

- Moja wigilia zawsze była piękna – bez wahania mówi Teresa Łukaszczuk, dyrektor szkoły w Żabikowie. Wszystkie wigilie spędzała u dziadków w Niewęgłoszu nad rzeką Tyśmienicą. Z tych wieczerzy pamięta siano pod stołem, w którym ukryte były pierwsze prezenty. Drugie dziewczynki znajdowały w pierwszy dzień świąt pod choinką. Sianko leżało też pod białym obrusem.

– Po kolacji wyciągaliśmy je. Kto wyciągnął, temu szczęście bardziej dopisywało w nowym roku – opowiada pani Teresa. Po wieczerzy dziadek zabierał siano, razem z chlebem, który został, i okruchami opłatka, po czym zanosił zwierzętom. – Do dziś nie wiem, czy dostawały je wszystkie, ale na pewno uprzywilejowany był koń – śmieje się.

Cały artykuł znajdziesz w elektronicznym i papierowym wydaniu Słowa nr 51-52.

Aneta Franczuk


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama