Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 13:02
Reklama
Reklama
Reklama

Portret Tomasza Frankowskiego: Franek, łowca bramek!

Tomasz Frankowski w czasie długiej i pełnej sukcesów kariery sportowej dał się poznać jako skuteczny napastnik zdobywający liczne bramki dla wielu klubów polskich, zagranicznych oraz dla reprezentacji Polski. Po odłożeniu korków Frankowski zajął się głównie działalnością szkoleniową w sporcie oraz publiczną w polityce. Czym zasłużył sobie na przydomek ‘Franek, łowca bramek’? Dla jakich klubów występował? Czy odnosi w polityce podobne sukcesy jak w sporcie?
Portret Tomasza Frankowskiego: Franek, łowca bramek!

Debiut w Jagiellonii

Frankowski urodził się w Białymstoku 16 sierpnia 1974 roku. Był wychowankiem Jagiellonii Białystok i w tej drużynie zadebiutował w ekstraklasie 29 sierpnia 1992 roku jako napastnik. To bardzo wdzięczna rola dla piłkarzy, bo pozwala zdobywać dużo bramek i decydować o zwycięstwie drużyny. Dlatego też fani kochają napastników, a ponadto mogą w zakładach decydować, kto zostanie królem strzelców danej ligi czy zawodów – napastnicy dają kolejne możliwości na wygrywanie poprzez  np. obstawianie zakładów z płatnością Paysafecard. Pewnie z tego względu Frankowski wybrał pozycję napastnika, ale także zwyczajnie nadawał się do tego. W Jagiellonii długo nie zabawił, bo wypatrzyli go skauci RC Strasburg. Grał dla francuskiego klubu w latach 1993-1996 – wygrał z nim Puchar Intertoto. Potem trafił do japońskiego Nagoya Grampus Eight, a następnie ponownie do Francji, gdzie grał najpierw dla Poitiers FC, a potem dla FC Martigues.

 

Sukcesy z Wisłą Kraków

Frankowski w 1998 roku wrócił do kraju i dostał kontrakt w Wiśle Kraków. To właśnie z Wisłą Kraków odniósł największe sukcesy – pięć razy zdobywał z drużyną mistrzostwo Polski, już w pierwszym sezonie gry został królem strzelców oraz piłkarzem sezonu. Dla Wisły grał do 2005 roku, występując łącznie w 173 meczach i strzelając aż 115 bramek! Po tych kilku owocnych latach postanowił znów spróbować swoich sił za granicą. Grał dla Elche CF (14 meczów i 8 bramek), Wolverhampton (16 meczów bez trafienia do bramki), CD Tenerife (wypożyczenie, 19 meczów i 3 gole) oraz Chicago Fire (17 meczów, 2 bramki).

Ponownie Jagiellonia!

Kariera zagraniczna nie potoczyła się po myśli Frankowskiego i po kilku latach tułaczki po obcych klubach, wrócił do korzeni – ponownie został graczem Jagiellonii Białystok w grudniu 2008 roku. Miał pomóc klubowi utrzymać się w lidze. W połowie sezonu Jagiellonia była 10., na koniec – 9., a Frankowski zaliczył 3 asysty i zdobył 6 bramek podczas występów we wszystkich meczach ligowych. W kolejnym sezonie też zagrał w każdym meczu i był najlepszym strzelcem drużyny, która zajęła 11. miejsce w lidze. W 2013 roku Frankowski zakończył karierę klubową i sportową.

Franek, łowca bramek!

Poza występami w klubach Frankowski brał udział w 22 spotkaniach reprezentacji Polski, w których zdobył 10 bramek. To między innymi dzięki niemu polska drużyna wywalczyła awans na mistrzostwa świata w Niemczech, bo w czasie eliminacji zdobył 7 goli. Na mundial nie został jednak powołany, co spotkało się z krytyką fanów i mediów – zawodnik był uwielbiany przez znawców i miłośników piłki nożnej za swoją bramkostrzelność! Nie bez kozery miał przydomek ‘Franek, łowca bramek’ – był on zdecydowanie zasłużony. Strzelił łącznie 168 goli w polskiej lidze w czasie 302 meczów. Zajmuje 3. miejsce w klubie 100, czyli klasyfikacji zawodników z polskiej ligi, którzy zdobyli ponad 100 bramek. Cztery razy został królem strzelców polskiej ekstraklasy.

Życie nie kończy się na karierze sportowej

Czym zajmuje się Frankowski po odwieszeniu korków? Początkowo dalej działał w sporcie. W latach 2010-2012 był pomocnikiem kadry Franciszka Smudy jako trener napastników. W 2011 roku postanowił nadrobić braki edukacyjne – zdał maturę i zaczął studia na WSAP w Białymstoku. Później postanowił spróbować swoich sił w polityce. Popierał w obu kampaniach prezydenckich Bronisława Komorowskiego, wstąpił do Platformy Obywatelskiej i z rekomendacji partii został kandydatem koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego jako lider listy w okręgu numer 3. W wyborach 26 maja 2019 roku zdobył ponad 125 tysięcy głosów i uzyskał mandat europosła.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama