Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 13:02
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie stąd: Poezja pozwala mi zebrać myśli

Renata Marczuk zaczęła pisać cztery lata temu, kiedy jej dzieci się usamodzielniły i opuściły dom. Wtedy jak przyznaje, miała tyle myśli, że musiała przelać je na papier. W ten sposób powstawały nawet cztery wiersze dziennie. Pisze o tym, co ją osobiście dotyka i porusza. W swojej twórczości wraca również do wspomnień z dzieciństwa, które spędziła w Woskrzenicach Małych.
Ludzie stąd: Poezja pozwala mi zebrać myśli

Do tej pory napisała kilka tomików wierszy, w tym wydany w listopadzie tomik pt. "Życie w twoich rękach" oraz "Opowiadania z dreszczykiem", w których opisuje przygody z lat młodości i dzieciństwa. Jej poezja dotyczy m.in. przyrody, miłości i Białej Podlaskiej. - Piszę od czterech lat. Zaczęło się bardzo spontanicznie. Nagle przyszła wena, co mnie zadziwia, bo dopiero w wieku pięćdziesięciu lat. Pojawiła się być może dlatego, że mam więcej czasu, gdyż moje dzieci są usamodzielnione i wyfrunęły z domu. Nagle miałam tyle myśli, że musiałam przelać je na papier – opowiada Renata Marczuk. Jej książki można kupić w Księgarni Podlaskiej lub dostać w bialskich bibliotekach, do których przekazała część wydań. Miała też wieczór autorski w klubie kultury "Piast", gdzie prezentowała swoją twórczość.

Pisząc "Opowiadania z dreszczykiem", czerpała ze wspomnień z dzieciństwa. Starała się odtworzyć to, co wtedy czuła. - Pamiętam strach, kiedy zapalił się dom sąsiadów, bardzo to przeżyłam bo miałam wtedy zaledwie dziewięć lat i bałam się, że nasz dom też się zapali, a ja stracę swoje książki i zeszyty. Jeśli chodzi o wiersze to inspiracją są doświadczenia dnia codziennego, raz coś mnie wzruszy, innym razem zdenerwuje i sprawia, iż chcę opisać swoje emocje – wyjawia Renata Marczuk.

Tak jak wielu, jej krewnych również nie ominęły restrykcje ze strony władzy ludowej. W 1948 r. jej dziadek Jan, który mieszkał w olsztyńskim, prowadził sklepik z warzywami. Miał też pół hektara ziemi. 

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, z 10 września

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama