Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 13:02
Reklama
Reklama
Reklama

Powiat bialski: W Weekend Cudów nie brakowało radości, wzruszeń, łez oraz prezentów

Za nami Weekend Cudów czyli finał Szlachetnej Paczki, w czasie którego darczyńcy przynieśli prezenty do wybranych punktów. Podarki trafiają teraz do potrzebujących,wybranych wcześniej przez wolontariuszy.
Powiat bialski: W Weekend Cudów nie brakowało radości, wzruszeń, łez oraz prezentów

- Jestem dumna z moich wolontariuszy i pracy jaką udało nam się wykonać – mówi Anna Babicz liderka Szlachetnej Paczki w Białej Podlaskiej. Wyjaśnia też powód swojej radości. – W poprzednim roku obdarowaliśmy dwadzieścia sześć rodzin, a w tym paczki dostanie aż czterdzieści dwie familie – cieszy się liderka. Na początku wolontariusze dostali zgłoszenia z MOPS-u, GOPS-u i od osób prywatnych. Rodziny same nie mogą się do nich zgłosić. Kiedy wolontariusze mieli już listę potencjalnych potrzebujących odwiedzili każdą z rodzin i przeprowadzili na podstawie wywiadów weryfikację. Wtedy została podjęta decyzja czy rodzina się dostała do projektu czy nie. Następnie chętni do przygotowania prezentów czyli instytucje, szkoły, uczelnie, firmy i osoby prywatne otrzymały wiadomość z listą potrzebnych rzeczy, których brakuje danej familii. Poza tym, chętni do pomocy ubogim, poznali także ich marzenia, które również mogli spełnić. Prezentami najczęściej były artykuły spożywcze, środki czystości, pralki, lodówki, meble, kuchenki. Jedna z rodzin, dzięki tegorocznej paczce będzie miała wymienione okna. Najdroższa paczka kosztowała ponad 10 tys. zł. Wolontariuszami były osoby w różnym wieku od 18 do 50 lat. W tym roku bialskie rodziny odwiedzało piętnaście osób wspierających projekt Szlachetna Paczka. Jednak pomagających było znacznie więcej, gdyż wolontariusze byli też zaangażowani w organizację odbierania paczek, w czasie Weekendu Cudów.

W akcji kładło się nacisk na mądre pomaganie. Czyli takie, które motywuje do dalszego rozwoju, np. poszukania pracy czy uwierzenia we własne siły. Większość prezentów będą rozwozić wolontariusze. Jednak zdarza, że rodzina zgadza się na kontakt z darczyńcą i wówczas on sam może zawieść przygotowany prezent. Tak jest w tym roku, przypadku studentów reprezentujących Akademię Wychowania Fizycznego, którzy będą mogli poznać obdarowanych. Anna Babicz proszona o przytoczenie jednej z historii, jaką poznali wolontariusze opowiada o mamie i córce, których dochód na osobę wynosi jedynie 300 zł. – Pięćdziesięciolatka, od ponad dwudziestu lat porusza się na wózku inwalidzkim, gdyż wypadła przez okno. Mieszka z osiemdziesięcioletnią matką. W mieszkaniu socjalnym, w którym dzielą jeden pokój z kuchnią, bez łazienki. Darczyńca zapewnił im żywność, ciepłą odzież, obuwie, kupił też kołdrę i koc, a oprócz tego zdecydował się na spełnienie marzeń obu pań. Pierwsza bardzo chciała mieć radio, a druga pragnęła dostać kolorowe chusty – streszcza liderka Szlachetnej Paczki.

Akcja Szlachetna Paczka w Międzyrzecu Podlaskim organizowana jest już od sześciu lat. Podobnie jak w latach ubiegłych wolontariusze i darczyńcy spisali się na medal i pokazali, jak wielkie mają serca. Pomoc dotarła do 29 najbardziej potrzebujących rodzin oraz osób starszych i samotnych. Jak podkreślają wolontariusze, najpiękniejsze są reakcje osób obdarowanych, łzy wzruszenia i wdzięczność. 

W tegorocznej edycji wzięło udział 14 wolontariuszy, a pomagali im jak zwykle niezawodni druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej „Stołpno”. - Odwiedziliśmy w sumie ponad 30 rodzin. Wśród potrzebujących oprócz rodzin wielodzietnych, znalazło się wiele osób starszych, schorowanych, samotnych czy niepełnosprawnych. Pomagamy tym, którzy tej pomocy naprawdę potrzebują, to nie są przypadkowe osoby. Praca wolontariusza zaczyna się tak naprawdę już we wrześniu, kiedy zbieramy historię rodzin z m.in. ośrodków pomocy. Do każdego potrzebującego przydzielamy po dwóch wolontariuszy, bo weryfikacja tych historii niejednokrotnie bywa niebezpieczna. Odwiedzamy rodzinę dwukrotnie, robiąc wywiady. Na końcu decydujemy, czy zgłoszona osoba czy rodzina będzie objęta akcją – opowiada lider Szlachetnej Paczki w Międzyrzecu Podlaskim, Patryk Kurowski, który w tym roku bierze udział w akcji po raz pierwszy.

Centrum dowodzenia Szlachetnej Paczki ponownie znalazło się w Zespole Szkół Ekonomicznych im. Marii Dąbrowskiej. W tegorocznych podarkach znalazły się rzeczy pierwszej potrzeby m.in. buty, pościel, ubrania, ale także sprzęt AGD czy RTV, a niektóre z paczek miały łączną wartość 5-7 tysięcy złotych. Wielu darczyńców powraca co roku i chętnie bierze udział w kolejnych edycjach. Wśród nich znajdują osoby prywatne, instytucje czy stowarzyszenia.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 10 grudnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama