Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 13:31
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie z pasją: Barwny świat na fotografiach Magdy

Magda Bielawska z Białej Podlaskiej ma wiele pasji. Jest doświadczoną instruktorką jazdy konnej, trenerem personalnym oraz fotografem. Jak przyznaje każde z tych zajęć kocha, a realizacja poszczególnych hobby jest dla niej spełnieniem marzeń. Jednak nie mówi dość i zaznacza, że to nie koniec, bo w przyszłości planuje rozwój także w innych dziedzinach.
Ludzie z pasją: Barwny świat na fotografiach Magdy

Bialczanka zapragnęła jeździć konno w wieku dziewięciu lat, gdy mama zafundowała jej przejażdżkę. Niedługo potem zaczęła uczęszczać na lekcje w pobliskiej stadninie w Bialskopodlaskim Klubie Jeździeckim. Tam dzięki wykupionemu karnetowi opanowała szybko podstawy. Szło jej wyśmienicie, więc zaczęła brać udział w regionalnych zawodach, w skokach i ujeżdżeniu, z których przywoziła liczne nagrody. Mimo, iż pragnęła mieć własnego konia, nie było to możliwe bo jej mama uważała to za zbyt duży obowiązek dla nastolatki i jednocześnie nie mogła przeznaczyć odpowiednich funduszy na ten cel.

Jednak Magda się nie poddała i postanowiła cierpliwie czekać, aż sama będzie mogła sobie pozwolić na kupienie zwierzęcia. Po latach nabyła Alkazara, pełnej krwi angielskiej, którego nauczyła wielu sztuczek. Ukończyła też kurs instruktora rekreacji ruchowej, ze specjalnością jazda konna w Lublinie. Od tego czasu, zaczęła spędzać wszystkie wakacje w stadninach, poświęcając się nauce młodych adeptów jeździectwa. Pracowała m.in. w Kłodzku, Grodzisku Mazowieckim, Łomazach i Droblinie. W środowisku szybko dostrzeżono jej talent i zaproponowano stanowisko jeźdźca wyścigowego i masztalerza w stadninie, w Janowie Podlaskim. Tam spędzała czas na dbaniu o kondycję koni arabskich, co wiązało się z częstymi i długimi przejażdżkami, w szybki tempie. Zajęcie przynosiło jej satysfakcję. Niestety, pewnego dnia uległa wypadkowi. Jadąca galopem w zastępie klacz (wówczas jeden koń znajduje tuż za drugim) niefortunnie skrzyżowała nogi, przez co upadła, a z nią Magda. Wprawdzie miała na sobie kamizelkę ochronną, ale musiała przyjechać po nią karetka i zabrać na noszach do szpitala. Po prześwietleniu okazało się, że ma złamaną kość ogonową. - Myślałam, że będzie gorzej, bo wyobrażałam sobie, że mam złamaną miednicę i widziałam w myślach, jak mi zakładają śruby. Na szczęście okazało się inaczej. Po tym zdarzeniu miałam miesięczną przerwę w pracy. Niestety wciąż byłam obolała i nie mogłam już spędzać tak dużo czasu w siodle. Później miałam kolejny wypadek, stwierdziłam więc, iż już nie będę ryzykować i zrezygnowałam z pracy. Od tamtej pory jeżdżę, ale rzadko. Tylko rekreacyjnie, wybierając spokojne konie – wyjaśnia Magda Bielawska. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 14 stycznia

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

czyt 22.01.2020 11:46
Mądrością kawalerii był codzienny trening i .. płaszcz sukienny. Spadanie z konia narowi zwierzę i jest niekorzystne dla zdrowia. Jeden koń, jeden jeździec. Zmiany dobre dla pcheł. W zastępie nie jeździ się na ogonie. Kolejny miłośnik oglądania pięknych koni : )

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama