Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 13:27
Reklama
Reklama
Reklama

Region: Dwóch myśliwych na diabelskim weselu

Tym razem w naszym cyklu „Tajemnice podlaskich legend” wyjdziemy niedaleko poza granicę powiatu bialskiego. Mianowice zajrzymy do gminy Hanna i okolic miejscowości Konstantyn, gdzie młodzieniec ze swoim stryjem, w zimową księżycową noc, natrafili w lesie na diabelskie wesele…
Region: Dwóch myśliwych na diabelskim weselu

W jednej z nadbużańskich wsi mieszkała rodzina z dawien dawna zwana Myśliwcami. Nikt nie wiedział tak naprawdę skąd się wziął ten przydomek. Przypuszczano, że może pochodzić od jednego z przodków,  który swego czasu wyrzeźbił w drewnie postać św. Huberta, będącego patronem myśliwych, a którą swego czasu odkupił od niego hrabia Zamojski. Później odprawiał przed nią rytuał rozpoczęcia i zakończenia każdego ze swych polowań. Z kolei część rodziny uważała, że przydomek zawdzięcza Michałowi Myśliwcowi, który niegdyś był zwykłym kłusownikiem, ale tak wprawionym w polowania, że zdołał okpić hrabiowskich gajowych. Każdy z członków rodziny miał w swoich zasobach jakąś broń, jednak większa część rzadko jej używała. Rzadko też Myśliwce brali udział w polowaniach.

Pewnego razu jednak jeden z synów Michała wraz ze swoim stryjem Stanisławem, postanowili, że aby ich przydomek mimo wszystko nie został zapomniany i aby nie stracił na wartości, wybrać się do lasu nieopodal swojej miejscowości na łowy. Być może zrobili to dlatego, że obudziła się w nich myśliwska żyłka…

Był to piękny, zimowy wieczór. Nadchodziła ponowa, a od strony Nowinek, z niedużego lasku, wychodzą na żer dziki. Dokoła leżały hałdy śniegu, a od tej białej powłoki już po chwili zaczęło odbijać się jasne księżycowe światło. Noc zapowiadała się piękna, a księżyc świecił wyjątkowo zachęcająco do nocnej wyprawy. W taką noc można było godzinami wpatrywać się w niebo. Z żadnej strony nie dochodził nawet szmer wiatru, a wokół panowała wręcz niepokojąca cisza. Magiczna aura spowiła las i ośnieżone pola. Rzadko zdarzają się takie noce.

Kilka kilometrów za wsią, młodzieniec wraz ze swym stryjem znaleźli odpowiednie miejsca, by zaczaić się na zwierzynę. Starszy, Stanisław miał ze sobą wypchany słomą wór, który podrzucił sobie pod nogi, by klękając nie uszkodzić kolan i ich nie zmrozić. Młodszy z kolei nazbierał świerkowych gałązek, by na nich spocząć. Tuż przed zajęciem myśliwskich stanowisk, z których jedno znajdowało się nieopodal wielkiego krzaka samotnie stojącego na miedzy, zaś drugie pod niewielkimi leszczynami na skraju lasu, dokonali ostatniej narady. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 28 stycznia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama