Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 12:20
Reklama
Reklama
Reklama

Region: Dwóch myśliwych na diabelskim weselu

Tym razem w naszym cyklu „Tajemnice podlaskich legend” wyjdziemy niedaleko poza granicę powiatu bialskiego. Mianowice zajrzymy do gminy Hanna i okolic miejscowości Konstantyn, gdzie młodzieniec ze swoim stryjem, w zimową księżycową noc, natrafili w lesie na diabelskie wesele…
Region: Dwóch myśliwych na diabelskim weselu

W jednej z nadbużańskich wsi mieszkała rodzina z dawien dawna zwana Myśliwcami. Nikt nie wiedział tak naprawdę skąd się wziął ten przydomek. Przypuszczano, że może pochodzić od jednego z przodków,  który swego czasu wyrzeźbił w drewnie postać św. Huberta, będącego patronem myśliwych, a którą swego czasu odkupił od niego hrabia Zamojski. Później odprawiał przed nią rytuał rozpoczęcia i zakończenia każdego ze swych polowań. Z kolei część rodziny uważała, że przydomek zawdzięcza Michałowi Myśliwcowi, który niegdyś był zwykłym kłusownikiem, ale tak wprawionym w polowania, że zdołał okpić hrabiowskich gajowych. Każdy z członków rodziny miał w swoich zasobach jakąś broń, jednak większa część rzadko jej używała. Rzadko też Myśliwce brali udział w polowaniach.

Pewnego razu jednak jeden z synów Michała wraz ze swoim stryjem Stanisławem, postanowili, że aby ich przydomek mimo wszystko nie został zapomniany i aby nie stracił na wartości, wybrać się do lasu nieopodal swojej miejscowości na łowy. Być może zrobili to dlatego, że obudziła się w nich myśliwska żyłka…

Był to piękny, zimowy wieczór. Nadchodziła ponowa, a od strony Nowinek, z niedużego lasku, wychodzą na żer dziki. Dokoła leżały hałdy śniegu, a od tej białej powłoki już po chwili zaczęło odbijać się jasne księżycowe światło. Noc zapowiadała się piękna, a księżyc świecił wyjątkowo zachęcająco do nocnej wyprawy. W taką noc można było godzinami wpatrywać się w niebo. Z żadnej strony nie dochodził nawet szmer wiatru, a wokół panowała wręcz niepokojąca cisza. Magiczna aura spowiła las i ośnieżone pola. Rzadko zdarzają się takie noce.

Kilka kilometrów za wsią, młodzieniec wraz ze swym stryjem znaleźli odpowiednie miejsca, by zaczaić się na zwierzynę. Starszy, Stanisław miał ze sobą wypchany słomą wór, który podrzucił sobie pod nogi, by klękając nie uszkodzić kolan i ich nie zmrozić. Młodszy z kolei nazbierał świerkowych gałązek, by na nich spocząć. Tuż przed zajęciem myśliwskich stanowisk, z których jedno znajdowało się nieopodal wielkiego krzaka samotnie stojącego na miedzy, zaś drugie pod niewielkimi leszczynami na skraju lasu, dokonali ostatniej narady. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 28 stycznia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama