Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 05:46
Reklama
Reklama
Reklama

Historia: Epidemia, która zdziesiątkowała mieszkańców Międzyrzeca

Na świecie panuje pandemia koronawirusa. Wirus wyszedł z Chin i w szybkim tempie dotarł również do Polski, zbierając śmiertelne żniwo. Stan epidemii w kraju to czas, w którym służby sanitarno - epidemiologiczne, rząd, pracownicy służby zdrowia, ratownicy, policjanci i żołnierze intensywnie walczą z niewidzialnym wrogiem. A obywatele poddani są różnorodnym ograniczeniom. Jak duże straty poniesiemy w tej wojnie? Historia pokazuje, że straszne epidemie, a szczególnie cholera, nawiedzały nasz region już w dawnych wiekach. 
Historia: Epidemia, która zdziesiątkowała mieszkańców Międzyrzeca

Strach, mierzenie się z nieznanym wrogiem i szukanie sposobu na jego zwalczenie. Na przestrzeni lat Międzyrzec Podlaski i jego okolice nieraz musiały mierzyć się z epidemiami, które zataczały coraz szersze kręgi. Oprócz dżumy, czarnej ospy, tyfusu czy grypy „hiszpanki” mieszkańcy tego regionu stoczyli trudną walkę z jedną z groźniejszych chorób – cholerą.

Cholera to choroba, która kilkukrotnie atakowała Międzyrzec Podlaski w XIX wieku. Jej objawy były na tamten czas nietypowe. Chory zaczynał sinieć i sztywnieć, dostawał krwotoków. Jego ciało było pomarszczone. Wkrótce umierał. Była to choroba zakaźna, która rozprzestrzeniała się w zastraszającym tempie.

Na południowym Podlasiu pojawiła się wraz z przyjściem wojsk rosyjskich w 1831 r. Żołnierze cara Mikołaja I mieli za zadanie stłumić powstanie listopadowe. Wielu z nich mogło mieć styczność z chorobą w okolicach Krymu i Sewastopola jeszcze w 1830 r. Wiadomo też, że już w 1831 r. zachorowania zanotowano w Moskwie, a w marcu także w Białej Podlaskiej. Szybko, bo kilka dni później zaraza przywędrowała z wojskiem rosyjskim do Międzyrzeca Podlaskiego. Początkowo lekceważona, szybko pokazała straszne oblicze.

Objawy pojawiały się znienacka, umierali mieszkańcy miasta i żołnierze, często niespodziewanie, np. idąc przez miasto. Co gorsza, okazało się, że również zwierzęta zaraziły się cholerą. W publikacji Zofii Lech „Farmaceuci polscy XIX i XX wieku – losy rodów Eichlerów i Łazowskich” (Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Międzyrzecu Podlaskim, 2005 r.) znajdziemy taką oto relację z tamtych wydarzeń:

 „W marcu 1831 roku wybuchła w Międzyrzecu cholera. Straszna epidemia uśmiercała ludzi i zwierzęta. Ulice Międzyrzeca były dosłownie zasłane trupami. Lekarze byli zupełnie bezradni wobec cholery dotychczas im nie znanej. Na mieszkańców Międzyrzeca padł przeraźliwy strach, śmierć codziennie zabierała kilkanaście osób”.

(...)

Mieszkańcy miasta niedługo cieszyli się wygraną z zarazą, gdyż zaatakowała ponownie zaledwie 6 lat później. Zofia Lech w swej publikacji wspomina, że cholera wybuchła w lipcu 1937 r. Leczenie było już dla służby zdrowia lżejsze i skuteczniejsze. Po pierwszym ataku epidemii w 1831 r. lekarze mieli doświadczenie i co ważne, nad chorym czuwało kilku lekarzy. Mimo to w ciągu doby umierało aż 30 osób.

Ks. Adolf Pleszczyński wspomina, że: „cholera wywiera swoją srogość szczególniej wśród ludności żydowskiej”. Z zarazą musiano się też zmierzyć w 1848 r. Ten sam ksiądz pisze, że:

 „W końcu sierpnia i we wrześniu cholerę przeszło 1000 osób w mieście, zwłaszcza Żydów, pozbawiła życia; katolików umarło 280. Tak była ona gwałtowną, że w przeciągu godziny, a nawet pół godziny najzdrowszych zabijała. Przerażeni mieszkańcy modlili się, odbywali pokutne procesye. W czasie jednej z takich procesyi przyszło do gorącej bójki pomiędzy chrześcijanami i Żydami, ci bowiem ostatni chcieli przeszkodzić procesyi, sądząc w swoim fanatyzmie, że chrześcijanie swemi modłami chcą na nich zwrócić straszną epidemię”.

(...)

Także w XX wieku cholera stanowiła realne zagrożenie. 29 września 1994. r. Kurier Lubelski przestrzegał przed możliwością zawleczenia zarazy z Ukrainy i Białorusi. Służby sanitarne naszego regionu zostały postawione na baczność. Zalecały, by pić wyłącznie przegotowaną wodę, nie kupować żywności od obywateli zza wschodniej granicy oraz zwiększyć troskę o higienę osobistą. Zalecano również niełowienie ryb z Huczwy i Bugu i ograniczenia spożycia wód z ich ujęć. Proszono również, aby każdy, kto po ok. 5 dniach od kontaktu z obywatelami Ukrainy lub Białorusi zauważy objawy cholery, a więc biegunkę i wymioty, udał się natychmiast do lekarza. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 31 marca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama