Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 14:32
Reklama
Reklama
Reklama

Historia: Epidemia, która zdziesiątkowała mieszkańców Międzyrzeca

Na świecie panuje pandemia koronawirusa. Wirus wyszedł z Chin i w szybkim tempie dotarł również do Polski, zbierając śmiertelne żniwo. Stan epidemii w kraju to czas, w którym służby sanitarno - epidemiologiczne, rząd, pracownicy służby zdrowia, ratownicy, policjanci i żołnierze intensywnie walczą z niewidzialnym wrogiem. A obywatele poddani są różnorodnym ograniczeniom. Jak duże straty poniesiemy w tej wojnie? Historia pokazuje, że straszne epidemie, a szczególnie cholera, nawiedzały nasz region już w dawnych wiekach. 
Historia: Epidemia, która zdziesiątkowała mieszkańców Międzyrzeca

Strach, mierzenie się z nieznanym wrogiem i szukanie sposobu na jego zwalczenie. Na przestrzeni lat Międzyrzec Podlaski i jego okolice nieraz musiały mierzyć się z epidemiami, które zataczały coraz szersze kręgi. Oprócz dżumy, czarnej ospy, tyfusu czy grypy „hiszpanki” mieszkańcy tego regionu stoczyli trudną walkę z jedną z groźniejszych chorób – cholerą.

Cholera to choroba, która kilkukrotnie atakowała Międzyrzec Podlaski w XIX wieku. Jej objawy były na tamten czas nietypowe. Chory zaczynał sinieć i sztywnieć, dostawał krwotoków. Jego ciało było pomarszczone. Wkrótce umierał. Była to choroba zakaźna, która rozprzestrzeniała się w zastraszającym tempie.

Na południowym Podlasiu pojawiła się wraz z przyjściem wojsk rosyjskich w 1831 r. Żołnierze cara Mikołaja I mieli za zadanie stłumić powstanie listopadowe. Wielu z nich mogło mieć styczność z chorobą w okolicach Krymu i Sewastopola jeszcze w 1830 r. Wiadomo też, że już w 1831 r. zachorowania zanotowano w Moskwie, a w marcu także w Białej Podlaskiej. Szybko, bo kilka dni później zaraza przywędrowała z wojskiem rosyjskim do Międzyrzeca Podlaskiego. Początkowo lekceważona, szybko pokazała straszne oblicze.

Objawy pojawiały się znienacka, umierali mieszkańcy miasta i żołnierze, często niespodziewanie, np. idąc przez miasto. Co gorsza, okazało się, że również zwierzęta zaraziły się cholerą. W publikacji Zofii Lech „Farmaceuci polscy XIX i XX wieku – losy rodów Eichlerów i Łazowskich” (Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Międzyrzecu Podlaskim, 2005 r.) znajdziemy taką oto relację z tamtych wydarzeń:

 „W marcu 1831 roku wybuchła w Międzyrzecu cholera. Straszna epidemia uśmiercała ludzi i zwierzęta. Ulice Międzyrzeca były dosłownie zasłane trupami. Lekarze byli zupełnie bezradni wobec cholery dotychczas im nie znanej. Na mieszkańców Międzyrzeca padł przeraźliwy strach, śmierć codziennie zabierała kilkanaście osób”.

(...)

Mieszkańcy miasta niedługo cieszyli się wygraną z zarazą, gdyż zaatakowała ponownie zaledwie 6 lat później. Zofia Lech w swej publikacji wspomina, że cholera wybuchła w lipcu 1937 r. Leczenie było już dla służby zdrowia lżejsze i skuteczniejsze. Po pierwszym ataku epidemii w 1831 r. lekarze mieli doświadczenie i co ważne, nad chorym czuwało kilku lekarzy. Mimo to w ciągu doby umierało aż 30 osób.

Ks. Adolf Pleszczyński wspomina, że: „cholera wywiera swoją srogość szczególniej wśród ludności żydowskiej”. Z zarazą musiano się też zmierzyć w 1848 r. Ten sam ksiądz pisze, że:

 „W końcu sierpnia i we wrześniu cholerę przeszło 1000 osób w mieście, zwłaszcza Żydów, pozbawiła życia; katolików umarło 280. Tak była ona gwałtowną, że w przeciągu godziny, a nawet pół godziny najzdrowszych zabijała. Przerażeni mieszkańcy modlili się, odbywali pokutne procesye. W czasie jednej z takich procesyi przyszło do gorącej bójki pomiędzy chrześcijanami i Żydami, ci bowiem ostatni chcieli przeszkodzić procesyi, sądząc w swoim fanatyzmie, że chrześcijanie swemi modłami chcą na nich zwrócić straszną epidemię”.

(...)

Także w XX wieku cholera stanowiła realne zagrożenie. 29 września 1994. r. Kurier Lubelski przestrzegał przed możliwością zawleczenia zarazy z Ukrainy i Białorusi. Służby sanitarne naszego regionu zostały postawione na baczność. Zalecały, by pić wyłącznie przegotowaną wodę, nie kupować żywności od obywateli zza wschodniej granicy oraz zwiększyć troskę o higienę osobistą. Zalecano również niełowienie ryb z Huczwy i Bugu i ograniczenia spożycia wód z ich ujęć. Proszono również, aby każdy, kto po ok. 5 dniach od kontaktu z obywatelami Ukrainy lub Białorusi zauważy objawy cholery, a więc biegunkę i wymioty, udał się natychmiast do lekarza. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 31 marca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama