Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 08:43
Reklama
Reklama

Legenda: Dwóch panów, co postrach sieją

Powracamy z naszym cyklem legend z południowego Podlasia. Na chwilę wrócimy na nadbużańskie tereny w okolicach Terespola, gdzie w jeziorkach i na bagnach podobno kryją się skarby. A niekiedy można tam spotkać dziwnych panów, którzy od lat wzbudzają postrach u okolicznych mieszkańców…
Legenda: Dwóch panów, co postrach sieją

Na początek przypomnijmy krótko historię Kuzawki, małej wsi niedaleko przejścia granicznego w Kukurykach. Właśnie w połowie drogi z tej miejscowości do Nepli, miało dojść do tragicznego zdarzenia, którego skutki są i dziś dla niektórych widoczne. Ale od początku.

Kuzawka to niewielka wieś położona w powiecie bialskim, w gminie Terespol. Miejscowość leży na lewym brzegu Bugu, przy granicy z Białorusią, niedaleko przejścia granicznego Kukuryki-Kozłowicze. Początkowo była wsią szlachecką, która jeszcze w końcu XVIII wieku należała do powiatu brzeskolitewskiego województwa brzeskolitewskiego. W latach 1867–1954 wieś należała do gminy Bohukały, potem do gromady Krzyczew. Została szczególnie doświadczona podczas bieżeństwa w 1915 roku, kiedy to Kozacy ewakuowali jej mieszkańców, a niemal wszystkie zabudowania spalili. Część mieszkańców powróciła do rodzinnej wsi w 1919 roku. Ponownie w ogniu walk wieś znalazła się w sierpniu 1920 roku podczas marszu Armii Czerwonej na Polskę. Do dzisiaj pozostał cmentarz, na którym spoczywają nieznani żołnierze polscy polegli w walkach. Obecnie liczy niewiele ponad 100 mieszkańców,  a wierni Kościoła rzymskokatolickiego należą do parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Neplach.

W okolicach Kuzawki mieszkał dawno temu mężczyzna o imieniu Łucyk. Pewnego razu wybrał się Łucyk do pobliskiego Brześcia, by sprzedać swoją krowę. Udało mu się to ze sporym zyskiem, więc wracał z targu bardzo zadowolony. Pieniądze, które zarobił schował w swojej teczce, którą wracając mocno trzymał w dłoni. Wracał spokojny, że zarobek pozwoli mu utrzymać rodzinę przez najbliższe tygodnie. Niestety los bywa przewrotny. W przypadku Łucyka okazał się tragiczny…

W dawnych czasach duże zagrożenie dla kupców i podróżników stanowiły zbójeckie bandy, które bez skrupułów doszczętnie ograbiały niczego niespodziewających się ludzi. Bandyci nie mieli litości, często pozbawiając bezbronnych podróżników życia. I tym razem było podobnie.

Gdy Łucyk minął już Kuzawkę i skierował się w stronę Nepli, na jego drodze nagle stanęła banda zbójów. Niezwykle groźnych i uzbrojonych po zęby. Na nic więc zdały się prośby i błagania biednego, poczciwego chłopa o pozostawienie go przy życiu. Nie miał nawet oporów przed tym, aby oddać wszystkie swe pieniądze, by tylko ratować swoje życie. Niestety. Herszt bandy nakazał swoim kompanom rozprawić się z biedakiem. Bezwzględni opryszkowie zadali mu kilka ciosów, a ten padł bez ducha na ziemię. Po chwili banda zniknęła w leśnej gęstwinie, zabierając cały majątek Łucyka, który ten miał w teczce. Ciało mężczyzny zakrwawione i poobijane pozostało na środku drogi. (...)

Nie jest to jedyna dziwna postać, która czasem ukazuje się w nadbużańskich okolicach. Inny mężczyzna straszy bowiem mieszkańców pobliskich Nepli.

Na terenie Rezerwatu Przyrody „Szwajcaria Podlaska” jest niewielkie jeziorko. Choć powierzchnię ma małą, to jak się okazuje jest niespotykanie głębokie. Prawdę mówiąc nikomu jeszcze nie udało się zmierzyć jego głębokości. Najstarsi mieszkańcy powiadają, że jeziorko… nie ma dna. Co więcej, w tym miejscu często dochodzi do dziwnych zdarzeń. Nie wiedzieć czemu, właśnie wtedy, gdy w pobliskim kościele jest odprawiana msza święta, a dzwony zaczynają wybijać samo południe…

Przypomnijmy tutaj krótko historię nepelskiej parafii. Świątynia została wzniesiona w 1769 jako cerkiew unicka. Początkowo nosiła wezwanie Świętego Ducha. Obiekt ufundowali Franciszek Ursyn Niemcewicz i jego żona Anna. Fundatorzy i ich syn zostali następnie pochowani w podziemiach budynku. W 1873, na dwa lata przed oficjalną likwidacją unickiej diecezji chełmskiej, władze carskie odebrały budynek unitom i przekazały parafii prawosławnej. Świątynia była cerkwią tego wyznania do 1919, gdy została zrewindykowany na rzecz kościoła rzymskokatolickiego i powtórnie poświęcona w obrządku łacińskim przez ks. Leona Kalinowskiego, proboszcza parafii w Malowej Górze.(...)

A skoro już o jeziorkach mowa, jest i inne w tych nadbużańskich okolicach, z którym wiąże się pełna tajemnicy historia. Między Krzyczewem a Bohukałami, na skraju starego lasu jest jeziorko. Miejscowi zwą je „Komorą”. Dlaczego? W jego głębinie ma znajdować się bowiem spichlerz czy też może pewnego rodzaju przechowalnia, która skrywa prawdziwy skarb. Mianowicie na dnie zbiornika ma znajdować się kasa pułkowa. Nikt nie wie jednak, który pułkownik miałby pozostawić w jeziorze swój majątek, jednak według wszelkiej pewności skrzynia pełna skarbów kusi od dawna wielu poszukiwaczy skarbów.  (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 9 czerwca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Michał 26.06.2020 13:39
Paulina Chodyka - naprawdę, bardzo ciekawie napisany art. Bardzo proszę o c.d. z szczegółowym i barwnym wskazaniem, dlaczego straszy chłop nr 2 ( tego zabrakło w treści :-( ). Proponuję nieśmiało darować sobie opisy świątyń i kaplic, a w to miejsce - w swoim pięknym stylu - zamieścić podania, legendy opowiadania żywych ludzi. Kłaniam się i pozdrawiam. Michał.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama