Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 04:32
Reklama
Reklama
Reklama

Historia: Między królem a księciem - dyplomacja księżnej Ogińskiej

Polityczne spiski, tajne narady, walki zbrojne polskiej szlachty z rosyjskim wojskiem, posłańcy podróżujący w konspiracji, porwanie króla, przymusowa emigracja męża oraz intrygi miłosne, to tylko niektóre z elementów codzienności księżnej Aleksandry z Czartoryskich Ogińskiej. Jednak, dzięki wrodzonemu talentowi do dyplomacji nie straciła w oczach ukochanego, ani nie została wysłana na zesłanie przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, choć groziło jej jedno i drugie.
Historia: Między królem a księciem - dyplomacja księżnej Ogińskiej

Księżna Aleksandra z Czartoryskich Sapieżyna po śmierci męża Michała Antoniego Sapiehy i przejściu żałoby po ukochanym, ponownie zaczęła odwiedzać arystokratyczne salony. Podczas jednej z takich wizyt, poznała księcia Józefa Paulina Sanguszkę, młodszego od niej o dziesięć lat. Był on nadwornym marszałkiem litewskim.

Podczas spotkania w Warszawie, młodzieniec zakochał się w księżnej Aleksandrze i nie krył tego, przed nią, ani towarzystwem. Na początku wdowa po Sapieże miała wątpliwości, czy ulec uczuciom Sanguszki. Jednak, jej matka Eleonora przekonała ją, iż książę to dobra partia i zachęciła córkę do odwzajemnienia okazywanej jej atencji. Jednak, okazało się, iż wyborem Aleksandry nie jest zachwycony jej ojciec książę Michał Fryderyk Czartoryski. Wynikało to z tego, iż sam już postanowił kto zostanie jego kolejnym zięciem. Według głowy rodu Czartoryskich jego jedyna córka  (obydwie siostry Aleksandry umarły w młodym wieku), powinna zostać żoną księcia, ale Michała Ogińskiego. Czyli arystokraty popierającego politykę prowadzoną przez Familię, w przeciwieństwie do Sanguszków, którzy wspierali frakcję króla. Książę Czartoryski kiedy zobaczył, że jego córka patrzy zakochanym wzrokiem na młodego Sanguszkę, wysłał list do Paryża. W stolicy Francji przebywał właśnie książę Ogiński.

Uwiódł ją grą na harfie
Po otrzymaniu korespondencji postanowił czym prędzej przybyć do Polski i wypełnić wolę księcia Czartoryskiego, którego bardzo szanował. Czuł się też zobowiązany wypełnić jego wolę, gdyż to książę Michał Fryderyk sprawował nad nim opiekę, kiedy zmarli jego rodzice. Znał również Aleksandrę od dziecięcych lat i widocznie darzył ją sentymentem, ze względu na wspólnie spędzane letnie miesiące w Siedlcach. Kiedy Aleksandra po raz kolejny, prosząc ojca o pobłogosławienie jej związku z Sanguszką, usłyszała odmowę, wyjechała do swych dóbr w Słonimiu. Tam spotkała się ze swym wielbicielem Józefem Paulinem, który postanowił jej towarzyszyć, aż książę Czartoryski ulegnie i pozwoli pojąć za żoną swą córkę. Jednak, zamiast listu od przywódcy Familii, do Słonimia przybył książę Michał Ogiński. Aleksandra wiedząc, co knuje jej ojciec przywitała gościa z lodowatym uśmiechem i postanowiła mu nie poświęcać zbyt wiele czasu. (...)

Kiedy kuzyn jest królem Polski...
Natomiast książę Michał po zdobyciu jej serca zaczął zachowywać się z coraz większą rezerwą i z pewnością nie okazywał tak wylewnie swych emocji, jak jego żona. Mimo to, księżna dbała o jego reputację i przygotowała starannie i z wielkim rozmachem ich wjazd do Wilna, po objęciu przez Ogińskiego urzędu wojewody wileńskiego. Początkowo, po śmierci króla Augusta III w 1763 r. książę Michał miał nadzieję na objęcie tronu. Stawiało to w trudnej sytuacji Aleksandrę, gdyż była ona kuzynką Stanisława Augusta Poniatowskiego. Mimo tej trudności udało jej się zachować dobre stosunki zarówno z mężem, jak i z kuzynem. Po objęciu rządów przez Stanisława Augusta obydwoje Ogińscy opowiedzieli się za nim i starali się zatrzeć złe wrażenie. Do czasu. (...)

Tajne narady
To dzięki Aleksandrze, dochodzi do spotkania Familii z ambasadorem Rosji Mikołajem Repninem. W 1768 r. Michał Ogiński otrzymał urząd hetmana wielkiego litewskiego, równocześnie zawiązała się konfederacja barska. Choć początkowo jej nie popierał otwarcie, po niedługim czasie wraz z swym wojskiem przystąpił do pierwszego zrywu narodowego. W prawdzie, w walce z Rosjanami odniósł w pierwszej bitwie zwycięstwo, pod Bezdieżem, jednak wkrótce jego siły zostały pokonane. Księciu udało się uciec z pola bitwy i po kilku miesiącach przyjechać do Cieszyna, który był wówczas siedzibą Generalności czyli rady przewodzącej konfederacji. W 1770 r.  książę posłał Franciszka Ksawerego Chomińskiego do Francji, by ten przekazał tajną korespondencję skierowaną do króla Ludwika XV. Zawarta była w niej prośba o wsparcie działań konfederacji i przysłanie wojsk, które pomogłyby obalić rządy Stanisława Augusta Poniatowskiego i równocześnie zwyciężyć w potyczce z rosyjskimi oddziałami. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 16 czerwca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama