Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 28 czerwca 2026 20:20
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Ludzie z pasją: Daję motocyklom nowe życie

Kiedy jedzie po stary motocykl, nie wie, co zastanie. Jego determinacja, pracowitość i wielka wola sprawiają, że pordzewiały złom zyskuje nowe życie. Staje się dziełem godnym podziwu i wzbudza zachwyt. Odnawianie motocykli to przyjemny nałóg, który daje Józefowi Zabłockiemu satysfakcję i motywację do dalszego działania
Ludzie z pasją: Daję motocyklom nowe życie

Pan Józef przez 26 lat pracował w Bialskim Przedsiębiorstwie Budowlanym i 6 lat w spółce BPB. Od 1979 r. mieszka w Piszczacu. Ma żonę i dwóch dorosłych synów, którzy założyli już swoje rodziny. Na emeryturze odkrył nową pasję, która pochłonęła go w stu procentach. Dziś jest szczęśliwym posiadaczem 10 motocykli i bywalcem zlotów zabytkowych pojazdów.

Motocyklem jeździłem na podryw
Jest słoneczny poranek. Zmierzam w kierunku Piszczaca. Zjeżdżam w małą uliczkę, mijam kolejne budynki i dojeżdżam do domu z pięknym ogrodem. Biorę głęboki oddech, bo czuję, że to będzie wyjątkowa wizyta. Wokół domu bujna roślinność, w środku posesji oczko wodne, dalej trawnik. Gospodarz wita mnie aromatyczną kawą i ciastem. Oprowadza po podwórku, pokazuje błyszczące w słońcu motocykle. Robią wrażenie! Dopieszczone w każdym detalu, są dumą pana Józefa. Siadamy w altance. Mieszkaniec Piszczaca rozpoczyna swą opowieść, której słucham z zapartym tchem.

– W 1960 r. kupiłem pierwszy motocykl. To była jawa 175 cm sześciennych pojemności. Miał 4 lata. Jako młody chłopak cieszyłem się, bo nadawała się na podryw – śmieje się pan Józef. – Kolejną maszynę kupiłem w 1971 r. Była to wueska i dojeżdżałem nią do pracy. Potem była następna wueska, ale wtedy miałem już samochód, więc ją oddałem – opowiada mieszkaniec Piszczaca.

Ja też mogę to robić!
- Wiele lat później, bo około 10 lat temu zobaczyłem w telewizji reportaż o pasjonacie ze Śląska, który odnawia stare motocykle. Pamiętam taką scenę, w której wsiadł na swoją wueskę, odpalił ją i odjechał. Pomyślałem, że ja też mógłby robić coś takiego. Tym bardziej, że jestem na emeryturze i mam teraz więcej czasu. Zacząłem szukać maszyny. Jeździłem po okolicy i pytałem, kto ma motocykl. W ten sposób zdobyłem 10 sztuk. Często bywało tak, że nie był to kompletny motocykl, np. nie miał kół czy silnika. Trzeba było się więc zająć zbieractwem. Początkowo części szukałem u ludzi. Z czasem zacząłem korzystać z internetu. Nie zdawałem sobie sprawy, ile jest osób, które kochają odnawiać motocykle. Często oglądam filmiki, piszę na forach, radzę się – opowiada pan Józef. (...)

Kocham odnawianie jednośladów
– Kiedy wyremontowałem mój pierwszy motocykl i zobaczyłem efekt, pokochałem tę pracę. Na moich oczach stary motocykl, który leżał pod stodołą i rdzewiał, krok po kroku zyskiwał nowe oblicze. Sprawiało mi to ogromną radość – przyznaje emeryt z Piszczaca.

– Pewnej środy przejechałem się nim na rynek. Tłumy oglądały mój jednoślad, a ja byłem naprawdę dumny. Tego dnia postanowiłem, że będę się tym zajmować dalej. W ciągu 10 lat przeżyłem wiele zabawnych historii. Pewnego dnia pojechałem do Rossosza, do pana który sprzedaje części. Dowiedziałem się od niego, że w Białej Podlaskiej organizowane jest otwarcie sezonu motocyklowego. Miałem wtedy wuefemkę i postanowiłem ją pokazać. To było ok. 5 lat temu. Kiedy zebrani zobaczyli moją maszynę, oglądali ją z zaciekawieniem, sadzali dzieci, robili zdjęcia i zadawali pytania. Wtedy podszedł do mnie groźnie wyglądający mężczyzna, z kucykiem do pasa, klepnął mnie w łopatkę i powiedział: „A co ty sobie wyobrażasz? To mój motocykl za 50 tys. zł stoi i nikt na niego nie spojrzał, a wszyscy są wokół twojej wuefemki?" Przestraszyłem się. Odwróciłem, a on stał uśmiechnięty – wspomina pan Józef.

Do każdego motocykla podchodzę indywidualnie
Jego pasja trwa do dziś. Obecnie jest posiadaczem 10 modeli. Każdy przeszedł kapitalny remont. Wiele z nich jeszcze niedawno stało w starej stodole, w słomie, zapomniane i nadgryzione zębem czasu. Tak było m.in. z 2 motocyklami. – Pewnego dnia przyjechał do mnie mieszkaniec Połosek. Miał w starej oborze 2 niekompletne motocykle. Oddał mi je, mówiąc że jest pewien, iż dam im drugie życie, że one się nie zmarnują. I faktycznie, dziś stoją zrobione. Zostały uratowane przed śmiercią – cieszy się emeryt. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 23 czerwca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Najgorsze jest to , że takich " Dzbanów " i " Przy-głupów " wyprzedzających przed przejście dla pieszych widzi się dziennie dziesiatki w Białej Podlaskiej . I nie chodzi mi tylko o młodych nie doświadczonych źrebaków , czy dziadów bez kasy w 15 letnich albo i pełnoletnich 18 + rozdygotanych śrutach Audi czy Bmw . Ale o ludzi , którzy jeżdżą już bardzo długo , często zawodowo i w nowych autach z salonu . Za niskie są mandaty w Polsce i za mała liczba punktów za wyprzedzanie na przejściu lub bezpośrednio przed nim ! Ludzie kupujcie kamerki , zakładajcie w autach i zgłaszajcie takich dzbanów !!! Data dodania komentarza: 28.06.2026, 11:03 Źródło komentarza: Rajd 19-latka w Radzyniu Podlaskim [FILM] Autor komentarza: Zulu Gula Treść komentarza: A jak myślisz? Data dodania komentarza: 27.06.2026, 19:33 Źródło komentarza: Wypadek na DW 812. Ruch wahadłowy Autor komentarza: [email protected] Treść komentarza: Czy nikt nie zginął? Data dodania komentarza: 27.06.2026, 16:53 Źródło komentarza: Wypadek na DW 812. Ruch wahadłowy Autor komentarza: Rafa Treść komentarza: Ano beda, beda inwestorzy i miejsca pracy. Za 3606 zl na reke😅Z premia to 3900 plus usmiech szefa. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 19:20 Źródło komentarza: Mamy to! Kierowcy pojechali nowym odcinkiem A2 Autor komentarza: Stefan Treść komentarza: I moja Ładna Sąsiadka ! Data dodania komentarza: 26.06.2026, 08:45 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Dobra zabawa na Festynie Społem [GALERIA ZDJĘĆ]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama