Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 13:29
Reklama
Reklama
Reklama

Historia: Toczył walkę, między miłością do piękna a pożądaniem fortuny

Spadkobierca fortuny Zamoyskich i właściciel pałacu w Jabłoniu, August początkowo miał nie odziedziczyć należnych mu dóbr. Z miłości do pięknej, włoskiej tancerki wybrał bowiem ubogie, lecz barwne życie artysty. By się zrehabilitować w oczach rodu, rozwiódł się i postanowił wziąć drugi ślub, z wysoko urodzoną śpiewaczką z Paryża. To jednak nie wystarczyło. Rozżalony postępowaniem jedynego syna, Tomasz Zamoyski nie spisał testamentu. Jakie były losy cenionego i popularnego w XX wieku rzeźbiarza, pochodzącego z Podlasia?
Historia: Toczył walkę, między miłością do piękna a pożądaniem fortuny

August Zamoyski urodził się 28 czerwca 1893 r. w jabłońskim pałacu koło Parczewa. Był jedynym synem hrabiostwa Tomasza i Ludmiły. Miał dwie siostry Elżbietę i Elfrydę. Już jako dziecko wykazywał artystyczne zdolności. Chętnie obserwował pracę kowala i innych rzemieślników zatrudnionych w majątku.

Spędzał też wiele czasu na konnych przejażdżkach i spacerach w dużym parku urządzonym w angielskim stylu, otaczającym rezydencję. W tym czasie rosła w nim miłość do piękna i harmonii. Zaczął też marzyć o artystycznych studiach. Jednak rodzice zdecydowali, iż powinien ukończyć szkołę, która pomoże mu w zarządzaniu majątkiem, czym miał się w przyszłości zająć. Z tego względu August rozpoczął naukę ekonomiki i agronomii. Kształcił się zagranicą, m.in. w Niemczech.

Uratowała go wpływowa ciotka

Przebywając w Heidelbergu, w ukryciu przed rodziną uczęszczał na wykłady z filozofii. Kiedy wybuchła I wojna światowa został zatrzymany i osadzony w obozie dla jeńców. Wkrótce po tym zaraził się cholerą. Wybawił go z opresji jego rodak, który działał dla Czerwonego Krzyża. Pragnąc pomóc młodzieńcowi, spytał kogo ma powiadomić o jego sytuacji. August poprosił go, aby skontaktował się z jego ciotką, która przebywała na wiedeńskim dworze cesarskim. Arystokratka kiedy tylko dowiedziała się o losie siostrzeńca, postarała się o jego uwolnienie i przeniesienie do szpitala oficerskiego w Berlinie. Następnie zapłaciła za jego pobyt w sanatorium Grunewald, gdzie młody Zamoyski powoli wracał do sił. (...)

Skandal, za skandalem - twórczość

Już wkrótce zaczęły powstawać pierwsze rzeźby artysty, które spotkały się z uznaniem bohemy. Młody Zamoyski pokazał je też w Poznaniu. Wcześniej nawiązał kontakt z rzeźbiarzami skupionymi wokół pisma „Zdrój” i zrzeszonymi w grupie „Bunt”. Wspólnie z nimi zgłosił prace do Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych. Jednak, po obejrzeniu rzeźb przez zasiadających w zarządzie mecenasów sztuki, wybuchł skandal. Uznali oni, iż monumenty są „nieprzyzwoite” i „godzą w ich uczucia”. Całe zajście zostało opisane na łamach pisma „Zdrój”, co dało rozgłos Augustowi Zamoyskiemu. Wystawa mimo to, została pokazana, ale w innym miejscu, a dzięki prasie wzbudziła ogromne zainteresowanie.

Tym razem nie obyło się również bez pikanterii i kolejnej afery. Jeden z oglądających kolekcję, powiadomił policję o „bezeceństwach” pokazywanych przez artystów. Ostatecznie po wnikliwej kontroli niemieckiego inspektora, skonfiskowano tylko jedno dzieło, w dodatku nie należące do Augusta. Podobno trafiło do prywatnej kolekcji kontrolującego zbiór sztuki. Ze względu na posługiwanie się fałszywymi dokumentami, arystokrata po zakończeniu wojny musiał wyjechać z Niemiec. Następnie osiedlił się w Zakopanem, gdzie mieszkało wielu jego przyjaciół - artystów. Tam kupił willę, którą razem z żoną nazywał Formą. (...)

Z tancerką rozstał się dla śpiewaczki

Niestety, młodemu dziedzicowi nie wiodło się finansowo, mimo wciąż rosnącej rozpoznawalności. Coraz częściej zaczął się więc zastanawiać nad wyjazdem do Stanów Zjednoczonych. Uczynił to, dzięki zatrudnieniu się na jednym ze statków pływających przez Atlantyk. Po powrocie na krótko wrócił do Zakopanego, gdzie wzbudził sensację publicznie niszcząc swe rzeźby, w ramach swoistego happeningu. Następnie opuścił Polskę i wyruszył na podbój Paryża. Był to ważny czas w jego twórczości, gdyż zaczął wtedy rzeźbić jedynie w twardych materiałach, jak marmur czy granit. jednocześnie odszedł od futuryzmu i kubizmu, a zaczął nawiązywać do „nowego klasycyzmu”. A że tego typu praca wymagała tężyzny fizycznej, w wolnym czasie uprawiał boks i jeździł rowerem. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 14 lipca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama