Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 14 maja 2026 07:37
Reklama
Reklama
Reklama

Powiat bialski: Dyrektor banku okradał klientów

Rysiek miał problemy małżeńskie i chciał ukryć gotówkę przed żoną, Edek, Heniek i Waldek pożyczali pieniądze, licząc na biznes z gruszek na wierzbie, a Marianowi dyrektor banku po prostu wyczyścił konto z oszczędności. Wszystkich panów łączył ten sam bank i jego szef. Wszyscy też stracili swe pieniądze, które dyrektor, tytułem opłat za "marchew i kapustę", czy "zbierak do cebuli" - przelewał na rachunki teścia i szwagra. 
Powiat bialski: Dyrektor banku okradał klientów

42-letni Marek B., od 2007 do 2012 roku był dyrektorem oddziału jednego z banków. Zanim awansował pracował tam jako kasjer. W 2010 r. w placówce pojawił się Rysiek, który prowadził tam rachunek. Panowie znali się, dlatego mężczyzna poprosił o przyjacielską przysługę. Rolnik szukał sposobu na zabezpieczenie prawie 370 tys. zł, nie chciał bowiem, by gotówkę rozdysponowała jego żona. - Mogę to zrobić - usłyszał od dyrektora. Mimo, że panowie bliższych szczegółów nie uzgadniali, Ryśkowi od razu spadł kamień z serca. 

Po pewnym czasie w ramach ubiegania się o unijną dotację poszedł do banku. Tam doznał szoku, gdyż jego konto było puste. - Twoje pieniądze ulokowałem na długoterminowej lokacie - miał powiedzieć mu dyrektor. Dodał również, że musi poczekać trzy lata. W przeciwnym razie straci połowę gotówki, nie będzie też mowy o zysku. Rysiek nie był zadowolony, ale przystał na zaoferowane warunki. Gdy po upływie wskazanego okresu zgłosił się po gotówkę, usłyszał, że pieniędzy nie ma i nie będzie. Na przestrzeni dwóch lat wyparowało mu 364,9 tys zł.

Pieniądze przelewano na konta szwagra i teścia dyrektora banku, a część również na rachunek samego Marka B. Przy czym z uwagi na ujemne saldo te były akurat z automatu zaliczane na poczet zadłużenia. Operacji dokonywano pod różnymi tytułami, np. "za marchew i kapustę" lub "zbierak do cebuli". Co gorsza opatrzone były własnoręcznymi podpisami pokrzywdzonego, który kwitował podsuwane mu przez Marka B. dokumenty. - Podpisywałem, bo mówił, że tak trzeba - zeznał w śledztwie.     

Z konta na konto
Marian był poręczycielem kredytu. Mężczyzna także prowadził w banku rachunek i również był kolegą dyrektora. Któregoś razu, planując zakupy przyjechał do placówki po pieniądze. - Nie ma Pan na koncie takiej kwoty - wyznała kasjerka a jemu ciemno zrobiło się przed oczami. Gdy nieco ochłonął, ruszył do gabinetu Marka B. Tam dowiedział się, że rachunek zajęto, gdyż dłużnik zaprzestał spłaty. Następnie otrzymał do podpisania dokumenty. (...)

Edyta Winiarek, prokurator rejonowa w Białej Podlaskiej. - Skierowaliśmy akt oskarżenia przeciwko Markowi B., któremu zarzucono dokonanie kradzieży z włamaniem mienia, poprzez wykorzystanie informacji stanowiących tajemnicę bankową niezgodnie z upoważnieniem określonym w ustawie i dokonanie przelewów pieniędzy z rachunków pokrzywdzonych na rachunki bankowe prowadzone na swoją rzecz, ale także na rachunki prowadzone na rzecz osób spokrewnionych, a nadto doprowadzenie pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, poprzez wprowadzenie ich w błąd co do zamiaru zwrotu pożyczonych pieniędzy. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 21 lipca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Łomazy. 26.07.2020 10:18
Ciekawe dlaczego Bank tego nie zgłosił na policję. Czyżby prezes to rodzina dyrektora? Chyba bliska.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: BuahahahahhTreść komentarza: Będzie teraz pracował na kasie w Biedronce , w pieczarkami lub w kurnikach buahahahahahahData dodania komentarza: 13.05.2026, 14:24Źródło komentarza: Policjant z Międzyrzeca Podlaskiego wydalony za brak pomocy potrąconemu zwierzęciuAutor komentarza: Z tatuażem też ?Treść komentarza: Czy to prawda ze teraz do policji przyjmują już bez matury i tych z tatuażami ?Data dodania komentarza: 13.05.2026, 13:26Źródło komentarza: Policjant z Międzyrzeca Podlaskiego wydalony za brak pomocy potrąconemu zwierzęciuAutor komentarza: por. NosTreść komentarza: Jak bylo ubezpieczone to dostaną więcej niż było to warte. Postawią nowy dom i zostani im jeszcze pieniądze na dobre zagraniczne wakacje. Zawsze zarabia sie na ubezpieczeniu.Data dodania komentarza: 13.05.2026, 12:45Źródło komentarza: Biała Podlaska. Dramat dziewięcioosobowej rodziny. Ogień odebrał im dorobek życiaAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: "Teraz 33-latek stanie przed sądem." Czytając ten artykuł nasuwa się pytanie. Jak widać każdy idiota może posiadać dziecko. Natomiast psa można mieć tylko niektórych ras. Nie jest to porównanie dziecka do psa ale porównanie praw do posiadaniaData dodania komentarza: 13.05.2026, 11:33Źródło komentarza: Parczew. Złodziej z zakazem jazdy zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnychAutor komentarza: Były funkcjonariuszTreść komentarza: Bardzo dobrze . Obniżyli kryteria przyjęć do policji z braku etatów to i mają . Z powodu braków kadrowych już tylko wystarczy przebiedz bieg sprawnościowy , nie jest ważny czas . Kiedyś do policji trudno było się dostać i brali tylko najlepszych z najlepszych . Teraz biorą co popadnie i mamy efekty . Teraz trudniej jest się dostać na ochroniarza czy zwykłego Ciecia niż do Policji . Sam widziałem ostatno w Białej jak dwóch funkcjonariuszy policji podeszło do jakiegoś kolesie i go legitymowo . Oba byli bez czapek czyli nakryć głowy . Czy tak trudno zrozumieć i jakim trzeba być ograniczonym aby nie zrozumieć tego , że do legitymowania , wychodząc z radiowozu zawsze musimy być w pełnym umundurowaniu z nakryciem głowy , w butach w spodniach , bluzie w widocznym imiennikiem , z bronią . Jak tak dalej będzie to naprawdę będzie afera z tą policją i z tymi ludźmi co tam ponabierali do pracy .Data dodania komentarza: 13.05.2026, 06:05Źródło komentarza: Policjant z Międzyrzeca Podlaskiego wydalony za brak pomocy potrąconemu zwierzęciu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama