Biała Podlaska: Początek trylogii bialskiej pisarki

  • 03.10.2020, 13:55
  • Paulina Chodyka
Biała Podlaska: Początek trylogii bialskiej pisarki
Bialczanka, Agnieszka Panasiuk, wydała swoją kolejną powieść. To druga po „Podróżach serc” książka autorki. „Na Podlasiu. Antonia” otwiera sagę, rozgrywającą się na Podlasiu w drugiej połowie XIX w. Bohaterką każdej części cyklu jest inna kobieta: Antonia, Cecylia i Aleksandra.

Saga jest również portretem Białej Podlaskiej i jej mieszkańców oraz całego Podlasia. Postacie drugoplanowe i epizodyczne występujące w cyklu - ziemianie, mieszczanie, duchowni i służba kościelna, lekarze, nauczyciele, sklepikarze, rzemieślnicy, carscy urzędnicy - to w większości postacie autentyczne, historyczne, związane z miastem, ale obecnie zapomniane. Nagrobki wielu z nich można odnaleźć w najstarszej części cmentarza parafialnego w Białej Podlaskiej. - Nieustannie inspiruje mnie moja „mała ojczyzna”, czyli Biała Podlaska, jej przeszłość, osoby zamieszkujące ją przed wiekami, bogactwo kulturalne, które nie zostały jeszcze w pełni odkryte, docenione, zbadane. Naukowa literatura historyczna, do której dotarłam skupiła się głównie na okresie powstania styczniowego, represji wobec unitów i rewolucji 1905 roku. O pospolitym, codziennym życiu na Podlasiu w okresie po 1863 roku nadal wiadomo jeszcze niewiele. Moja wyobraźnia ma tutaj duże pole do popisu, bo u nas też „coś powieściowego” mogło się w przeszłości wydarzyć – opowiada Agnieszka Panasiuk.

Pierwsza część trylogii, czyli „Na Podlasiu. Antonia” została wydana na początku września nakładem wydawnictwa Szara Godzina. - To historia młodej kobiety, którą los w 1869 roku rzucił na prowincję, aż do Białej. Poznajemy ją w chwili utraty pracy na warszawskiej pensji dla panien. Pozbawiona stałego zajęcia zmuszona jest podjąć posadę guwernantki w rodzinie rosyjskiego urzędnika w naszym mieście. Antonia, która za cel postawiła sobie szerzenie polskiej oświaty pod zaborem rosyjskim swój pobyt w Białej traktuje na początku jako zesłanie, bardzo nieufnie. Z czasem zawiązuje przyjaźnie, poznaje lokalne tradycje i śledzi poczynania Oswobodziciela – tajemniczego jeźdźca, który pomaga mieszkańcom regionu mierzyć się z carskimi represjami – streszcza autorka.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 29 września

 

 

Paulina Chodyka

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe