Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 1 maja 2026 06:57
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie stąd: 16 dni wędrówki po pomoc

Dariusz Sierhej samotnie pokonał górskim szlakiem ponad 500 kilometrów. Przez 16 dni wędrował w nieraz ekstremalnie trudnych warunkach pogodowych, o noclegi prosząc w napotkanych gospodarstwach lub nocując w opuszczonych budynkach. Walczył nie tylko z wiatrem i śniegiem, ale również z sobą samym. Jak przyznaje, miewał chwile zwątpienia, ale każdego ranka budził się z nową energią i siłą. Wszystko po to, by sprawdzić siebie oraz by pomóc małej Antosi.
Ludzie stąd: 16 dni wędrówki po pomoc

Autor: Archiwum Dariusza Sierheja

Dariusz Sierhej pochodzi z  Krzewicy, a w Międzyrzecu Podlaskim ukończył szkołę budowlaną. Prowadzi dwie firmy, zajmuje się też szeroko pojętym sportem, który łączy z działalnością charytatywną. Jest prezesem fundacji Armageddon Challenge, zawodnikiem MMA oraz społecznikiem m.in. pomysłodawcą akcji „Pomaganie przez bieganie, zamieniamy km na złotówki".

20 lutego wyruszył z Ustronia na najdłuższy w Polsce szlak górski, czyli liczący ok. 500 kilometrów Główny Szlak Beskidzki. Jego celem było, by pokonać go samodzielnie w zimowych warunkach. Wszystko po to, by po raz kolejny sprawdzić swoją wytrzymałość, ale także po to, by pomóc małej Antosi Dąbrowskiej w walce o zdrowie i życie. W jaki sposób? Każdego dnia sportowiec relacjonował swoją wędrówkę w mediach społecznościowych i namawiał do wsparcia zbiórki na leczenie dziewczynki.

16 dni w śniegu i mrozie

7 marca po szesnastu dniach Dariusz Sierhej zakończył swoją podróż w Bieszczadach, w miejscowości Wołosate, tuż przy granicy z Ukrainą. Droga nie była łatwa, przede wszystkim ze względu na panujące warunki pogodowe. Jak to w górach, były one zmienne, bywało niemal wiosennie, a innym razem rozpętywała się zamieć śnieżna z wiatrem w granicach 100 km/h i widocznością ograniczoną do 5-10 metrów. Temperatura odczuwalna nieraz spadała do minus 20 stopni Celsjusza.  

 

Dariusz Sierhej, łącznie na szlaku spędził 179 godzin, pokonując średnio ok. 35 km dziennie. - Bywało,  że przez kilka dni robiłem górskie maratony, pokonując średnio 42 km, ale bywały również dni, kiedy tych kilometrów zrobiłem mniej niż 30. Każdy dzień był wyzwaniem i w każdym dniu spotykały mnie trudności. Na wielu odcinkach musiałem przecierać szlak, bo zimą jest on bardzo rzadko uczęszczany. Zdarzało się, że miejscami brodziłem w ponad metrowej warstwie śniegu. Dużym wyzwaniem było też przejście 70-kilometrowego odcinka przez Beskid Niski, który jest owiany złą sławą wśród wędrowców czy pokonanie 30 km w Bieszczadach, gdzie pełno jest dzikich zwierząt, można natrafić na niedźwiedzia. Przyznaję, że ten odcinek przechodziłem z duszą na ramieniu – opowiada Dariusz Sierhej. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 16 marca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Rysiek OlsenTreść komentarza: Załapałeś tuskoludku...Data dodania komentarza: 30.04.2026, 10:24Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: PopiełusznikTreść komentarza: Brawo i wielki szacun panie Donaldzie , że pan załatwił wypuszczenia tego Pana z białoruskiego więzienia . Wielki szacun Panie Donaldzie Tusk .Data dodania komentarza: 30.04.2026, 09:39Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: jjoTreść komentarza: Jadą, kilka samochodów na początek. Szału nie ma,,, trzeba jechać do Cicibora i potem z węzła Łukowisko i wracać do starej drogi. Razem dojazdy 15 km aby przejechać 25 . Ja będzie połączenie do Siedlec to zrobi się ruch . Wieczorem jechałem obwodnicą Białej i tiry jadą po staremu. Także póki co przejazdy ciekawskich niż tzw. norma.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 21:38Źródło komentarza: Już dziś pojedziemy A2 z Białej Podlaskiej do węzła ŁukowiskoAutor komentarza: Egon OchódzkiTreść komentarza: Tusk podwiesza się pod każdy ( nieswój ) sukces, a twarz Andrzeja Poczobuta mówi tutaj wszystko...Data dodania komentarza: 29.04.2026, 19:30Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: Były BialczaninTreść komentarza: Pani Redaktor, nie do "Sworów", tylko Swór.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 18:24Źródło komentarza: Już dziś pojedziemy A2 z Białej Podlaskiej do węzła Łukowisko
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama