Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 09:39
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie z pasją: Podróże, moja wielka miłość 

Aneta Uss pochodząca z Białej Podlaskiej pracuje w warszawskiej korporacji. Jej wielką pasją są od wielu lat podróże. Jak przyznaje odkąd wyjechała, w czasie studiów, na siedem miesięcy do Portugali w ramach programu Erasmus, nie może się oprzeć by gdzieś nie wyruszyć w wolnym czasie. Od siedmiu lat nie wzięła ani jednego dnia urlopu by odpocząć na kanapie. W dodatku planując wyjazdy nie korzysta z biur podróży i chętnie zatrzymuje się w domach lokalnych mieszkańców. W ten sposób poznała od podszewki życie Wietnamczyków, Chińczyków, Hiszpanów, Włochów czy Szwedów.
Ludzie z pasją: Podróże, moja wielka miłość 

Autor: Archiwum Anety Uss

Pytana o największą przygodę w czasie podróży, przyznaje, że najwięcej emocji dostarczyła jej nauka surfingu wzdłuż pięknych plaż w Carcavelos położonym nad Oceanem Atlantyckim.

– Uwielbiam naturę i sport, a pływanie na desce to połączenie obydwu sfer. Doskonale pamiętam pierwsze lekcje, kiedy po kilkunastu bezskutecznych próbach, pokonania wypychających mnie na brzeg fal, czułam się tak zmęczona, jakbym zdobywała Kilimandżaro. Bolały mnie wszystkie mięśnie: ramiona, plecy, klatka piersiowa, a nawet stopy. Surfing to bardzo ogólnorozwojowy sport i zarazem najcięższy z listy tych wypróbowanych przeze mnie – przyznaje. Dodaje, że kiedy już  udało się złapać pierwszą falę, satysfakcji i radości nie było końca. - Adrenalina, która się wtedy wytwarza, niesamowicie wpłynęła na moje samopoczucie i sprawiła, iż do tego sportu chcę wracać za każdym razem, gdy nadarzy się okazja - zauważa.

Najbardziej śmierdzący owoc świata
Aneta chętnie w czasie wyjazdów próbuje lokalnych potraw. Do najdziwniejszych zalicza durian. Najbardziej śmierdzący owoc świata, rosnący w Azji Południowo – Wschodniej. – Durianu mogłam spróbować w czasie mojego wyjazdu do Wietnamu. O tym owocu mówi się, że  albo się go pokocha albo znienawidzi. Zapach faktycznie jest odrzucający, ale jego smak przypomina słodką ugotowaną cebulę – mówi podróżniczka.

Wyjaśnia też, że często je owoce morza. Spośród nich poleca lapas, które można dostać na Maderze. - To mięczaki, przyczepione do przybrzeżnych skał, żywiące się algami i odrywające je od podłoża zębami, które już jakiś czas temu zdetronizowały nić pajęczą jako najmocniejszy naturalny materiał. Na Maderze raczej nikt ich zębami się nie interesuje, za to zapieczone z masłem czosnkowym i podane z cytryną, są popularną przystawką. Pięknie wyglądają i równie wspaniale smakują - zaznacza.

Bialczanka nie tylko nie korzysta z ofert biur podróży i planuje wyjazdy samodzielnie, ale też chętnie nocuje u lokalnych mieszkańców, którzy ogłaszają na portalu internetowym możliwość couchsurfingu czyli bezpłatnego przyjęcia na nocleg turystów. – Jest to dobra opcja dla tych, którzy chcą podróżować z małym budżetem, ale nie tylko. Zazwyczaj dzielę wyjazd, tak by połowę dni spędzić u mieszkańca kraju, który odwiedzam, a na drugą część podróży rezerwuję hotel – wyjaśnia. Opowiada też, że do wyjątkowych noclegów zalicza ten, który spędziła na luksusowym jachcie w porcie koło Aten.  – Właścicielka w pełnym zaufaniu przekazała mi i moim koleżankom klucze do jachtu, byśmy mogły spędzić na nim dwie noce. Byłyśmy zdziwione, iż powierzyła nam swoją łódź, bezpłatnie – zauważa Aneta. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 9 lutego


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama