Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 06:18
Reklama
Reklama

Wywiad z autorką książki "W płomieniach"

Debiut Magdaleny Szponar zaskoczył nie tylko dobrym stylem i genialną historią, lecz także emocjami, które w książce „W płomieniach” przekazuje autorka. Z tego wywiadu dowiecie się kim jest, co z kolejnymi tomami i czym zajmuje się w wolnych chwilach.
Wywiad z autorką książki "W płomieniach"

Autor: Materiały prasowe

Dominika Szałomska: Pierwsze pytanie, takie bardziej ogólne, by przedstawić Ciebie czytelnikom: kim jest Magdalena Szponar?

Magdalena Szponar: Gdybym miała w dużym skrócie napisać, kim jestem, to pewnie zaczęłabym od wymienienia ról, w jakich pragnę się spełniać. Dlatego też przede wszystkim jestem kobietą, matką i żoną. Na co dzień próbuję tłumaczyć dzieciakom tajniki i zawiłości języka polskiego, pracując w szkole podstawowej. Wolny czas spędzam na pisaniu książek i fotografowaniu. Ponadto kocham czytać i z tej miłości zrodziła się chęć stworzenia własnej historii.

DSz: Czemu właśnie książka o strażakach?

MSz: Straż pożarna to świat, który znam, rozumiem i kocham. Sama jestem członkinią Ochotniczej Straży Pożarnej, a w mojej rodzinie te tradycje kultywuje się od pokoleń. W dodatku, co chyba nawet ważniejsze, mój mąż jest strażakiem PSP. Dlatego też historie, o których piszę, są bardziej wiarygodne – rodziły się bowiem z prawdziwych emocji oraz przeżyć.

DSz: Czy możemy się spodziewać też książek o innych służbach mundurowych?

MSz: Nigdy nie mówię „nigdy”. W mojej głowie jest cała masa pomysłów. Na razie tworzę serię o strażakach, ale chciałabym również dać głos ratownikom medycznym czy policjantom. Jednak z pewnością nie chcę ograniczać się tylko do tego motywu. Mam do zaoferowania sporo ciekawych historii i bardzo pragnę, by ujrzały one światło dzienne. Czy tak będzie? Okaże się. Niedawno stworzyłam komedię romantyczną opartą na motywie hate-love, która opowiada o losach zwykłej dziewczyny oraz kilku mężczyzn zabiegających o jej względy. W tej chwili jej wydanie waży się w rękach wydawcy. Równolegle tworzę też kolejne historie, a w zasadzie każda jest inna. Jak wiele z nich ujrzy światło dzienne? Nie wiem, ale chcę się przekonać.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama