Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 17:05
Reklama
Reklama
Reklama

Impreza z Wereją i lokalnym folklorem

Pokaz ludowego obrzędu związanego z zakończeniem żniw, występy zespołów ludowych i wspólne biesiadowanie, a to wszystko wśród kolorowych wiejskich chat jak sprzed wieków. W sobotę 30 lipca w amfiteatrze w Lubence w gminie Łomazy królował folklor.
Impreza z Wereją i lokalnym folklorem

Autor: Kamila Kolęda

– Połączyliśmy dwa wydarzenia. Po pierwsze, nasz Teatr Obrzędowy Czeladońka prezentuje widowisko obrzędowe zatytułowane "Wereja". Powstało ono jako efekt warsztatów teatralno-filmowych, na które otrzymaliśmy fundusze z fundacji Mikrodotacje FIO. Po drugie, zorganizowaliśmy imprezę pod tytułem "Z folklorem lato za białą chatą" i na niej gościmy ludowe zespoły. Wśród nich są: zespół śpiewaczy Sokotuchy z Hruda, Kapelę z Berezy oraz zespół Pelagia z Leopoldowa – mówi Joanna Panasiuk, sołtys Lubenki i prezes Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Lubenka Czeladońka.

Spotkanie rozpoczęło się widowiskiem na jednym z miejscowych pól, podczas którego aktorzy Czeladońki odtworzyli każdy element żniw z dawnych lat. Za jego przygotowanie odpowiada Kazimierz Kusznierow, założyciel i prowadzący teatr.

Czym jest Wereja? – To zwyczaj związany z zakończeniem żniw. Chleb był podstawą życia na wsi, nic więc dziwnego, że świętowano zakończenie prac w polu. Ubierało się wtedy wereję. Wybierano najładniejszy pęk zboża, który się zakręcało, wyplewiało i ubierało kwiatami. Część ziaren z tego pęku zasiewało się na nowo, żeby kolejnego roku zebrać równie dobre plony, a część zostawiało w kłosach dla ptaków, by śpiewały na chwałę bożą – wyjaśnia Kusznierow.

Później impreza przeniosła się do amfiteatru, gdzie rozpoczęła się wspólna biesiada. Podczas niej odbyło się oficjalne pożegnanie założyciela Czeladońki, który właśnie przeszedł na emeryturę. Za lata pracy na rzecz gminy Łomazy i popularyzowanie folkloru dziękował mu m.in. wójt Jerzy Czyżewski.

– Z teatrem związanych było dwieście osób. Ile było występów? Dziś trudno zliczyć. Wiadomo jednak, że nie byłoby tego, gdyby nie Kazimierz. Na swój wniosek przechodzi na emeryturę, ale zapowiedzieliśmy mu, że nie damy mu odpocząć. Już planujemy dożynki i imprezy w przyszłym roku. Będziesz nam potrzebny – zwrócił się do Kusznierowa.

Sam szef Czeladońki też żegnać się definitywnie z teatrem nie zamierza. – Grupę prowadzę od 1980 roku, trudno więc byłoby ot tak się od niej odciąć. Mam nowych aktorów, głowę pełną pomysłów, więc na pewno jeszcze coś wspólnie zdziałamy – zapewnia. – Przypominamy tę zapomnianą już kulturę ludową, o której większość z nas nie ma dziś pojęcia. Kulturę pełną wierzeń, guseł, zabobonów, ale też pięknych zwyczajów związanych z porą roku, pracami w gospodarstwie czy świętami kościelnymi. Ja pamiętam jeszcze obrzędy obchodzone na wsi z własnej młodości, wiele opowieści na ich temat przekazała mi mama i inni mieszkańcy. Przy pisaniu scenariuszy opieram się właśnie na tych wspomnieniach. Dzięki temu możemy zachować autentyczność naszych prezentacji.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Polak 16.02.2017 16:42
jakie to piękne..

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama