Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 22 września 2026 02:52
Reklama
Reklama

Wisznice: Pierwsze w Polsce Wielkie Święto Plantatorów Dyni Gleisdorfer

Spora dawka wiedzy, wiele atrakcji, integracja lokalnego środowiska i tradycyjna zupa dyniowa. Tak można podsumować Pierwsze w Polsce Wielkie Święto Plantatorów Dyni Gleisdorfer w Wisznicach zorganizowane przez firmę Backal-Food, F.H.U Łukasz Popielewicz oraz Gminę Wisznice. – Wydarzenie to będzie cykliczne, chcemy wymieniać się doświadczeniami, współpracować i budować długie relacje – podkreśla Mariusz Dąbrowski, właściciel spółki Backal-Food.
Wisznice: Pierwsze w Polsce Wielkie Święto Plantatorów Dyni Gleisdorfer

Autor: fot. Krzysztof Chodyka

O pomyśle na zorganizowanie święta opowiada wójt gminy Wisznice Piotr Dragan.

– Nasz teren charakteryzuje się tym, że uprawia się tu dynię. Nawet w ostatnim czasie jest takich plantacji coraz więcej. Około miesiąca temu pan Łukasz Popielewicz z Horodyszcza, który współpracuje z firmą Backal-Foood, oraz pan Mariusz Dąbrowski zaproponowali mi zorganizowanie takiego wydarzenia. Początkowo formuła święta miała być nieco inna, gdyż miało być to impreza otwarta dla mieszkańców. Pragnęliśmy im pokazać, co można z dyni zrobić. Chcieliśmy też ściągnąć naukowców, którzy by opowiedzieli o tendencjach rynkowych. Baliśmy się jednak o bezpieczeństwo rolników, gdyż jesteśmy na przednówku czwartej fali koronawirusa – zaznacza wójt. – Dlatego Pierwsze Wielkie Święto Plantatorów Dyni Gleisdorfer gromadzi głównie plantatorów, którzy produkują pestki dyni. Natomiast od następnego roku, jeśli będą sprzyjające warunki, zorganizujemy święto otwarte. 

Chcemy zapewnić stabilność rynku

Święto zostało zorganizowane w sobotę, 4 września w restauracji "Avangarda" w Wisznicach. W eleganckim anturażu bawiło się około 240 gości z gminy Wisznice i ościennych miejscowości oraz przedstawiciele zaprzyjaźnionych firm z Polski i zagranicy. Spotkanie rozpoczęło się wykładami w ramach których miejscowy włodarz zaprezentował gminę Wisznice i opowiedział m.in. o jej dużych inwestycjach. 

Z kolei Mariusz Dąbrowski, właściciel firmy Backal-Food przybliżył zebranym specyfikę firmy, której jest właścicielem oraz opowiedział o planach w uprawie dyni w Europie. Zaś Ewelina Affa-Kulig, przedstawiciel firmy Backal-Food przekazała, jakie są aktualne trendy oraz na co zwracać uwagę w czasie produkcji. Prelekcje wewnątrz budynku zamknął przedstawiciel firmy AgraPlant, prezentując zebranym różnorodne ekologiczne środki ochrony roślin.

Istotnym punktem wydarzenia była również część pokazowa kombajnów firmy OZKAN z Turcji przez samych właścicieli firmy. Pan Osman Ozkan wspólnie z Cuneyt Kaba chętnie odpowiadali na pytania rolników w kwestii maszyn, które produkują. Producenci rolni mogli od inżynierów dowiedzieć się, jak bezawaryjnie przejść żniwa dyniowe, które przecież niebawem się zaczną. W wydarzeniu udział wziął również przedstawiciel firmy Eko-Piece Pan Leszek Borowski – producent pieców nadmuchowych z Biłgoraju – tak bardzo ważnych przy suszeniu pestki dyni.

Mamy tu wielu producentów dyń

– Jest to pierwsze święto dyni w Polsce. Tutaj mamy najwięcej plantatorów dyni w kraju. Chcieliśmy to uczcić. W tym rejonie od wielu lat uprawiana jest pestka dyni bezłupinowa i łupinowa. Nikt tego jeszcze nie wyeksponował – mówi Mariusz Dąbrowski. – Z racji tego, że jesteśmy przedstawicielem zagranicznego producenta materiału siewnego, postanowiliśmy, żeby w tym roku rozpocząć takie święto. Warto podkreślić, że austriacki producent, którego Backal-Food jest przedstawicielem, wymyślił pestkę dyni bezłupinową. My mamy wyłączną dystrybucję nasienia na terenie Polski, dlatego gromadzimy grupę rolników, którzy będą chcieli z nami współpracować przez najbliższe lata. Chodzi o to, aby uprawiali dynię cyklicznie. 

Właściciel firmy Backal-Food zauważył, że kluczowe jest uniknięcie sytuacji, gdy na rynku cena jakiegoś produktu, np. rzepaku, jest wysoka. - Wtedy bowiem wszyscy uprawiają rzepak. W następnym roku jest nadprodukcja i cena spada. a rolnicy idą w inny produkt. Austriacy wymyślili więc tzw. reglamentację rynku, czyli to, że materiał siewny będzie sprzedawany w danych ilościach, aby ochronić rynek przed nadprodukcją. Rolnicy w Polsce doświadczyli już nadprodukcji w 2016 roku, kiedy to cena produktu finalnego wynosiła 6 zł i nie była dla nich opłacalna. Austriacy chcą tego uniknąć. Chcą więc wprowadzić limitowaną sprzedaż materiału siewnego przez swego przedstawiciela, którym jest Backal-Food. Natomiast my stricte współpracujemy z firmą Łukasza Popielewicza – mówił. 

Łukasz Popielewicz zaznaczył, że jest odpowiedzialny za lokalną współpracę z rolnikami oraz sprzedaż materiału siewnego. – Prowadzę firmę, mam dużą wiedzę rolną. Chciałbym dotrzeć do jak największej liczby lokalnych plantatorów i powiązać z nimi interesy. Finalnie cena produktu będzie przewidywalna, a rolnik będzie mógł planować uprawę na lata. Będziemy wspierać rolników fachową wiedzą naukowców z Austrii, aby wydobyć z hektara uprawy jak największą wydajność, żeby uprawa była opłacalna. Zapewnimy rolnikom najlepszy materiał siewny i odbierzemy finalny produkt - deklarował.

Bawili się przy wspaniałej muzyce

Organizatorzy wydarzenia zadbali o producentów dyni na sobotnim święcie. Rolnicy świętowali przy regionalnych frykasach, z których królowała tradycyjna zupa dyniowa. Nie zabrakło też kulinarnych atrakcji, takich jak np. płonący dzik z rożna. Uczestnicy spotkania bawili się do białego rana przy dźwiękach muzyki. Dużo emocji wywołał też występ gwiazdy wieczoru - zespołu Babylon-Boney M. Cover, który rozgrzał słuchaczy do czerwoności.

W eleganckim anturażu lokalne środowisko producentów dyni miało okazję się integrować i wymieniać doświadczeniami. Organizatorzy obdarowali rolników ciekawymi gadżetami. Jednocześnie zapowiadają, że to dopiero początek tego typu wydarzeń w Wisznicach. Pierwsze w Polsce Wielkie Święto Plantatorów Dyni Gleisdorfer w Wisznicach można uznać za wielki sukces.  

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Wgm Treść komentarza: Przestancie straszyc ludzi ta wojenna propaganda. Kompletnie zwariowawaliscie juz, tak jak politycy? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 16:39 Źródło komentarza: Alarm na Lubelszczyźnie. To nie były ćwiczenia Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Panie Redaktorze, nikogo nie interesują Łazy i co im się stało. Każda historia jest przez nich przekoloryzowana i trzeba dzielić przez dwa. Grają agresywnie, trafia kosa na kamień i jest płacz jak po każdym meczu. Pozdrawiam Data dodania komentarza: 21.09.2026, 15:58 Źródło komentarza: W meczu na szczycie Red lepszy od Lutni. Autor komentarza: Bystrzaki ! Treść komentarza: Udawał baranka ? Policjanci nie dali się zwieść ! Data dodania komentarza: 21.09.2026, 13:42 Źródło komentarza: Siedział pod wełną mineralną, gdy przyszli policjanci Autor komentarza: Podlaska Treść komentarza: Żadnego zdziwienia co do porażki Podlasia II z Unią Krzywda, patrzcie kto strzelał bramki dla Unii, Kacper Biała (ch), Arkadiusz Biała (ch). Data dodania komentarza: 21.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: W meczu na szczycie Red lepszy od Lutni. Autor komentarza: Nie przegrają z Chełmianką Treść komentarza: Nie dostrzegacie taktyki w grze Podlasia ? Taktykę najczęściej pisze sam mecz, a z Siarka, tak jak i z Wisłoką Podlasie nie było gorsze, prowadziło grę, skuteczność niestety kuleje. Porównujecie drużynę Oleksiuka do drużyny Renkowskiego ? Przecież Renkowski na jeden sezon miał taką kasę na drużynę jak wszyscy pozostali trenerzy z ostatnich III-ligowych lat. Zapi...dalają wszyscy zawodnicy, nie widać tego na meczach ? Wspierać, nie osłabiać. A jak wygrają to też nikt nie pochwali... Data dodania komentarza: 21.09.2026, 13:27 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama