Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 07:05
Reklama
Reklama
Reklama

Strażacy sprawdzili budynek bialskiego szpitala. Zagrożenia już nie ma

Dramatyczne chwile przeżyli wczoraj pacjenci i personel Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej. W łączniku między dwoma budynkami wybuchł pożar. – Straty na obecną chwilę nie są możliwe do oszacowania – informuje Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej, która brała udział w akcji ratowniczo-gaśniczej.
Strażacy sprawdzili budynek bialskiego szpitala. Zagrożenia już nie ma
We wczorajszej akcji ratowniczo-gaśniczej uczestniczyło 9 zastępów, w tym 6 PSP i 3 OSP

Autor: KM PSP Biała Podlaska

Przypomnijmy, pożar zauważono ok. godz. 15.20. – Po przybyciu na miejsce zdarzenia otrzymaliśmy informację od pracowników szpitala o pożarze w kuchni oraz zadymieniu w sąsiednim budynku (oddział zakaźny). Po rozpoznaniu okazało się, że pali się w piwnicy w pobliżu pomieszczenia wymiennikowni, a w pozostałych dwóch budynkach połączonych wspólnie kanałem technicznym występuje zadymienie – przekazuje bialska KM PSP.

Jednocześnie informuje, że przed przybyciem pierwszych zastępów straży został wyłączony prąd, a personel szpitala ewakuował 26 osób z oddziału zakaźnego na oddział onkologii. 

– Działania zastępów straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, wprowadzeniu czterech rot w aparatach ochrony układu oddechowego (OUO) – dwóch rot celem lokalizacji pożaru i po jednej rocie do budynków, w których panowało lekkie zadymienie w celu sprawdzenia pomieszczeń. Na prośbę dyrektora szpitala strażacy pomogli w ewakuacji czterech leżących pacjentów z oddziału zakaźnego na oddział onkologii. Po lokalizacji źródła ognia (kanał techniczny pomiędzy budynkami) i ugaszeniu pożaru za pomocą dwóch prądów wody, przystąpiono do oddymienia kompleksu budynków. Dokonano koniecznych prac rozbiórkowych, budynek sprawdzono kamerą termowizyjną oraz miernikami wielogazowymi – nie stwierdzono zagrożenia – informują strażacy.

 Działania zastępów straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, wprowadzeniu czterech rot w aparatach ochrony układu oddechowego (OUO) – dwóch rot celem lokalizacji pożaru i po jednej rocie do budynków, w których panowało lekkie zadymienie w celu sprawdzenia pomieszczeń, fot. KM PSP Biała Podlaska

W działaniach uczestniczyło 9 zastępów, w tym 6 PSP i 3 OSP. – W związku rozmiarem zdarzenia na miejsce przybył zastępca komendanta miejskiego st. bryg. Chwalczuk Marek oraz grupa operacyjna z Komendy Wojewódzkiej PSP Lublin. Z racji uszkodzeń instalacji elektrycznej po pożarze i braku zasilania w niektórych oddziałach zdecydowano o zadysponowaniu agregatów prądotwórczych z sił PSP województwa lubelskiego w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania szpitala – przekazuje bialska komenda miejska PSP.

– Wstępnie wyglądało to dosyć groźnie. Strażacy nie mogli zlokalizować źródła pożaru. W budynku CCZIF (Centrum Chorób Zakaźnych i Ftyzjopulmonologicznych), w którym są 2 oddziały, było bardzo mocne zadymienie. Dym pojawił się też pod budynkiem kuchni. Niewielkie zadymienie pojawiło się również w budynku bialskiej onkologii. Trudne było zlokalizowanie źródła pożaru. Strażakom się jednak udało. Było to nieużywane przejście podziemne, łącznik pomiędzy budynkiem głównym szpitala a budynkiem CCZIF – opowiada dyrektor szpitala Adam Chodziński. 
 

– Jak najszybciej dostałem się do budynku CCZIF i zarządziłem ewakuację pacjentów. Na terenie budynku mieliśmy 30 pacjentów – 21 chodzących, którym przy ewakuacji pomagał nasz personel, i 9 na łóżkach, którym dodatkowo pomagała straż pożarna, policja oraz 1 zespół ratownictwa medycznego. Pacjenci zostali ewakuowani do nieużywanego skrzydła budynku bialskiej onkologii. Zostali tam umieszczeni i zaopatrzeni w leki – zaznacza dyrektor. 

Teraz skupimy się na znalezieniu przyczyny pożaru, for. KM PSP w Białej Podlaskiej

– Teraz skupimy się na znalezieniu przyczyny pożaru. Najważniejsze jest jednak to, że nikt z pacjentów ani personelu szpitala nie ucierpiał – zaznacza dyrektor bialskiego szpitala. traty na obecną chwilę nie są możliwe do oszacowania.
CZYTAJ TEŻ:  Nad nasz region nadciągają burze. IMGW wydał ostrzeżenia

CZYTAJ TAKŻE: Zapadnięty chodnik na ul. Kościuszki. Miasto naprawiało go 3 miesiące!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: apcoa Treść komentarza: Oczywiście zapłaciła 1000? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 09:26 Źródło komentarza: Pokazał, jak nie płacić kary za parkowanie przed sklepem. Każdemu się uda? Autor komentarza: Czy da się klepać ? Treść komentarza: Pytanie do mechaników , klepaczy . Czy tego strucla rozbitego da się jeszcze wyklepać i doprowadzić do użyteczności czy już tylko na złom ? Kupiłbym tego rozbitego strucla za groszę , wyklepał i bym śmigał jeszcze . Czy da i opłaca się klepać ? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 05:56 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Bolek Milicjant Treść komentarza: Wątpię, abyś miał rację, ale jeżeli będzie tak jak piszesz, to nikogo to nie zmartwi :D Data dodania komentarza: 18.09.2026, 20:25 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: pod celą Treść komentarza: Te dwa pachołki będą robić ...... znam ich . Całe życie zasmarkani chodzili z glutem pod nosem. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:41 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: Wójek Dariusz Treść komentarza: Gdyby jechał tak 20 - 30 km / h to mimo tego , że zjechał na przeciwny pas ruchu to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to mimo uderzenia w ciężarówkę to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to może by nie zjechał na przeciwny pas ruchu . Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:33 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama