Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 01:42
Reklama
Reklama
Reklama

Do lasu wrócili złodzieje. Kradną drewno opałowe, bo nie ma węgla

Lasy Państwowe potwierdzają, że nasiliły się kradzieże drewna opałowego. A będzie jeszcze gorzej, gdy spadną temperatury. To efekt braku węgla i jego ceny. Dal wielu Polaków – zaporowej.
Do lasu wrócili złodzieje. Kradną drewno opałowe, bo nie ma węgla
W ostatnim czasie nasiliły się kradzieże drewna z lasów

Autor: Lasy Państwowe

Brak węgla spowodował, że drewno opałowe jest wykupowane na pniu. Do końca sierpnia Lasy Państwowe (LP) sprzedały o 46 proc. więcej gałęzi opałowych niż przed rokiem. Niektóre nadleśnictwa wprowadziły nawet limity i zapisy dla zainteresowanych. Co prawda LP nie podnoszą cen, ale sami przedsiębiorcy przebijają się na licytacjach.

Jeszcze wiosną za metr drewna kominkowego dobrej jakości trzeba było zapłacić ok. 300 złotych. Z każdym tygodniem ta cena rosła i obecnie jest dwa razy wyższa. Przynajmniej dwa razy, bo sprzedawcy często życzą sobie jeszcze więcej. Za metr sześcienny grabu trzeba zapłacić około 700 zł, za dąb 680 zł. Przed rokiem te ceny dochodziły do góra 400 zł.

Czytaj także: Podrożał nawet tańszy węgiel. Ile teraz trzeba zapłacić za tonę?
 

Drewna na sprzedaż już nie ma

Problemem jest nie tylko cena, ale też jego dostępność. Drewna opałowego zwyczajnie brakuje. Powodem jest zatrzymany import z Ukrainy (dla budownictwa czy branży meblarskiej), a także panika, jaka udzieliła się Polakom. Obawiając się kłopotów z ogrzewaniem, każda dostępna szczapa jest wykupowana na pniu. To sprawia, że w wielu nadleśnictwach drewna na sprzedaż już nie ma. Często skończyło się już w czerwcu.

W rezultacie nasiliły się kradzieże drewna z lasu. Nie jest to nowy proceder, ale teraz przybrał na sile.

– W ostatnich miesiącach obserwujemy nieznaczne zwiększenie liczby przypadków nielegalnego pozyskiwania drewna z lasów publicznych – przyznał rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie”.

I dodał: – Złodzieje najczęściej kradną drewno na opał, zarówno nielegalnie wyrębując pojedyncze drzewa, jak i wywożąc drewno z przygotowanych stosów. Zdarzały się też kradzieże drewna na handel przez zorganizowane grupy.

Kilka dni temu takich złodziei złapano w gminie Piotrków Kujawski. Łup pakowali już do bagażnika fiata seicento. Policję zawiadomił przypadkowy świadek. Okazało się, że dwóch mężczyzn chciało ukraść drewna za 18 tysięcy złotych.

W kwietniu w Nadleśnictwie Karczma Borowa mężczyzna wyciął drzewa i zamierza je wywieźć. W momencie, kiedy został zatrzymany, łup wart był 2 tys. zł.

Czytaj też: Jak zbudować sobie garaż bez pozwolenia na budowę?

Nie w każdym rejonie Polski sytuacja wygląda tak samo. Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, informuje, że na jego terenie leśnicy nie zauważyli, żeby kradzieży nagle przybyło.

Honorata Galczewska, rzeczniczka RDLP w województwie kujawsko-pomorskim, powiedziała nam, że wzrost kradzieży jest, ale jednocześnie zastrzegła: – Jak zwykle o tej porze roku. Nie zauważamy, żeby w ostatnim czasie takich przypadków znacząco przybyło poza większą ilością związaną z sezonowością i spadkiem temperatury.

Kiedy o sprawę pytamy w poszczególnych nadleśnictwach, słyszymy podobną wersję.

– Ale sądzę, że trzeba będzie wzmóc patrole. Im zimniej, tym kradzieży będzie więcej. Ludzi nie stać na drogie drewno, a taniego z Lasów Państwowych już prawie nie ma. Nielegalne wycinki będą – zwiastuje jeden z leśniczych w województwie lubelskim.

Leśnicy przed kradzieżami bronią się na dwa sposoby. To fotopułapki i patrole straży leśnej. – Robimy wszystko, żeby zabezpieczyć mienie skarbu państwa – podkreśla rzeczniczka Galczewska.

Jaka kara?

Za kradzież drewna z lasu grozi nawet do 5 lat więzienia. Trzeba także pamiętać, że karze podlega nie tylko złodziej, ale także osoba, który trefny towar kupiła. Może odpowiadać za paserstwo. Aby uniknąć takich kłopotów, trzeba sprawdzić, skąd pochodzi drewno. Lasy Państwowe radzą, żeby poprosić sprzedawcę o dokumentację towaru.

Złodziej musi liczyć się także z karą finansową. Sąd może orzec nawiązkę za rzecz poszkodowanego, czyli Lasów Państwowych.

Przeczytaj: 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama