Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 18:41
Reklama
Reklama
Reklama

Płacą fortunę za połamanie kości. Wszystko dla kilku dodatkowych centymetrów wzrostu

W niektórych przypadkach możliwe jest wydłużenie nóg nawet o 15 cm. Lekarze wykorzystują w tym celu metodę, która kiedyś pomagała leczyć m.in. nierówność kończyn.
Płacą fortunę za połamanie kości. Wszystko dla kilku dodatkowych centymetrów wzrostu
W niektórych przypadkach możliwe jest wydłużenie nóg nawet o 15 cm. Lekarze wykorzystują w tym celu metodę, która kiedyś pomagała leczyć m.in. nierówność kończyn

Autor: iStock / screen Twitter Medicos (Official Account)

W dzisiejszych czasach nikogo już nie dziwią powiększone piersi czy usta, doczepione włosy, permanentny makijaż ani twarz gładka od botoksu. Choć mogłoby się wydawać, że żadne modyfikacje ciała nie są już w stanie zszokować ludzi, okazuje się, że jest grupa osób, którzy dla wyglądu i własnego poczucia spełnienia są w stanie zrobić naprawdę niewyobrażalne rzeczy.

Na świecie raczkuje już nowa moda, która – choć jest naprawdę potężną i niebezpieczną ingerencją w ciało – przez niektórych traktowana jest jak zwykły zabieg kosmetyczny. Chodzi o wykorzystanie aparatu Lizarowa, który dotychczas pomagał pacjentom z nierównością kończyn. Teraz – za niemałą opłatą – ochotnicy zakładają go tylko po to, żeby „urosnąć” o kilka centymetrów wzrostu.

Dlaczego jest to tak bardzo kontrowersyjne? Metoda leczenia Lizarowa początkowo polegała na założeniu specjalnego przyrządu tam, gdzie doszło do złamania kości. Dzięki umocowanym na zewnątrz prętom, noga była ustabilizowana w sposób, który pozwalał na szybsze zrastanie się kości. Z czasem okazało się, że aparat może pełnić jeszcze jedną funkcję. Wyjaśniając w dużym skrócie, jeśli za jego pomocą kości będą się od siebie oddalały, pomiędzy nimi powstanie nowa tkanka kostna. Oznacza to, że kończyna stanie się dłuższa.
 

PRZECZYTAJ TEŻ: Seniorzy będą mogli bezpłatnie zwiedzić muzeum. Wiemy, kiedy
 

To odkrycie było prawdziwą rewolucją, bo choć wcześniej wydawało się to niemożliwe, pacjenci z karłowatością lub krótszą jedną z nóg dostali szansę na leczenie przypadłości. W ostatnim czasie działanie aparatu Lizarowa doceniły jednak również osoby całkowicie zdrowe, które po prostu chciałyby być wyższe. Żeby jednak mogło się tak stać, pacjenci-ochotnicy muszą najpierw poddać się kontrolowanemu łamaniu kości. Kolejne miesiące wiążą się z bolesnym i długotrwałym leczeniem. Mocowany jest również specjalny, magnetyczny system, który pozwala na regulowanie urządzenia.

Taką operację wykonuje m.in. dr Kevin Debiparshad z Instytutu LimbplastX w Las Vegas. Jak przyznał w wywiadzie dla czasopisma „GQ”, zdarza się, że przyjmuje w swoim gabinecie nawet 50 nowych pacjentów w ciągu miesiąca. Ludzie są gotowi zapłacić za wyższy wzrost fortunę.
 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Nagrywał policjanta na komendzie. Teraz musi mu zapłacić
 

„Większość pacjentów mieści się w przedziale od 70 do 150 tysięcy dolarów, w zależności od tego, ile centymetrów chcą zyskać. Większość wybiera standardowe trzy cale [ok. 7,5 cm – red.], czego można się spodziewać, jeśli wykonasz tylko kości udowe – proces, który trwa około roku – ale sześć cali [ok. 15 cm – przyp. red.] jest możliwe, jeśli lekarze później zrobią również twoje kości piszczelowe. Następnie musisz usunąć paznokcie chirurgicznie, co kosztuje dodatkowe 14-20  tys. dolarów” – czytamy w publikacji.

Przeczytaj:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama