Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 02:02
Reklama
Reklama
Reklama

Dlaczego w Polce brakuje leków? Tak odpowiadają farmaceuci

Ministerstwo Zdrowia już oficjalnie przyznaje, że w Polsce jest problem z lekami. Dlatego będzie ostrzegało lekarzy, żeby niektórych lekarstw nie wypisywali pacjentom.

Problem z lekami pojawił się już jakiś czas temu. Coraz częściej pacjenci wychodzą z aptek z niczym. – Cierpię na przewlekłą migrenę. Zażywam lek Zolmiles, który sprawia, że w razie napadu bólu mogę w miarę normalnie funkcjonować. Niestety, tego leku już nie ma. Poprosiłam lekarza o wypisanie innego. Okazało się, że drugi lek, owszem jest, ale tylko w jednej aptece w Białej Podlaskiej i jest zarezerwowany. Pani farmaceutka powiedziała, że w sprawie tego jednego ostatniego opakowania dzwonią do niej ludzie z całej Polski – opowiada nam czytelniczka. Dodaje, że lekarz musiał wypisać kolejną, trzecią już receptę. 

Ministerstwo: mamy kłopot z lekami

W Polsce zarejestrowanych jest obecnie około 16 tys. produktów leczniczych i ponad 55 tys. leków. I – jak mówi wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski – żadna apteka nie może mieć u siebie wszystkiego. – Nie mamy sytuacji wyjątkowej, ani krytycznej. Czasowe niedobory leków zdarzały się zawsze i będą się powtarzać – podkreśla Ewa Krajewska, główny inspektor farmaceutyczny.

Ale jednocześnie Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że w Polsce mamy kłopot z lekami. Nie ma ich, a klienci aptek odchodzą od okienka z niczym. Nie jest to reguła, ale częsta praktyka.

W przypadku popularnych antybiotyków, np. z substancją czynną Amoxicillinum, w 2022 roku sprzedano ponad 2,7 mln opakowań, a dostępnych jest wciąż ponad 1,75 mln opakowań. Dla porównania – w całym 2021 r. pacjenci wykupili prawie 3 mln opakowań takich leków. Na rynku obecnie dostępnych jest też ponad 2,23 mln antybiotyków z substancją czynną Amoxicillinum+Acidum clavulanicum – informuje resort zdrowia, uspokajając  że sygnały o braku takich środków mogą być przesadzone.

Przeczytaj: Przez pożar stracili dach nad głową. Pomóżmy im odbudować dom

Brak leków. Wcześniej na nadciśnienie, teraz dla cukrzyków 

Takie sytuacje dobrze znają sami farmaceuci. Tomasz Barszcz, wiceprezes Lubelskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, powiedział nam, że niedawno brakowało leków na nadciśnienie. Teraz problem jest z antybiotykami i lekami dla cukrzyków.

– Jest wiele takich produktów, z którymi jest problem – przyznaje.

Skąd te kłopoty? Po pierwsze, z powody dystrybucji bezpośredniej, którą zajmują się producenci i hurtownicy. Ich plany zakładają np. dostawę leków do kilku, kilkunastu aptek na danym terenie, a inne są pomijane. 

– Nie ma produktów w gminnych wiejskich aptekach, a najbliższa, w której pacjent może ten produkt kupić, jest znacznie oddalona. Czy biorąc takie dane pod uwagę można powiedzieć, że są braki? Przecież produkt jest, ale nie wszędzie. To pierwszy powód niedoborów – mówi Barszcz. I wymienia kilka innych.

Pandemia zatrzymała produkcję w wielu fabrykach i laboratoriach. Zakłóciła także łańcuch dostaw. Leków zaczęło brakować, a system jeszcze nie wrócił do normy.

Kolejna sprawa to polityka producentów. Często zdarza się, że jakiś lek trzeba do apteki zamówić, a jest on drogi i jego cena nie jest urzędowo regulowana. Kiedy klient przychodzi po produkt i aptekarz ma go zamówić, to zdarzają się problemy. – Pacjenci wpadają w złość, uważają, że farmaceuta chce na nich zarobić, zedrzeć z nich pieniądze. Dla farmaceuty to też niekomfortowa sytuacja, bo jego punkt uchodzi wówczas za ten drogi. W takiej sytuacji apteki często nie zamawiają drogich leków. I to kolejny powód z dostępnością – mówi wiceprezes Barszcz.

Lekarz nie wypisze już leku, którego może brakować

Ewa Krajewska podkreśla, że „czasowe niedobory” leków zdarzały się zawsze i nadal będą się powtarzać. Zwłaszcza, że zapotrzebowanie na nie rośnie, jak np. teraz na popularne antybiotyki.

Dlatego resort zdrowia wprowadza pewne zmiany.  

– Będziemy w dwutygodniowych odstępach informować lekarzy i farmaceutów o możliwej ograniczonej dostępności poszczególnych produktów leczniczych. Wprowadzimy w aplikacjach gabinetowych specjalną funkcjonalność, która na bieżąco dostarczy informacji o dostępności leków. Żaden lekarz nie wypisze już leku, którego może brakować – zapewnia wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.

PRZECZYTAJ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama